Subtelna łuna na wieczornym niebie. Nadchodzi idealny moment na obserwację tego pięknego zjawiska
Późna zima to idealny moment, by na wieczornym niebie dostrzec światło zodiakalne. „Fałszywy zmierzch” to jedno z najbardziej niedocenianych zjawisk astronomicznych. Jak powstaje i gdzie go szukać?

W pogodne, późnozimowe noce, gdy zapadnie zmierzch, na niebie pojawia się subtelna łuna. Nie jest to ani zorza polarna, ani dogasający zachód słońca, ani jądro Drogi Mlecznej. To światło zodiakalne – zjawisko nazywane niekiedy „fałszywym zmierzchem” lub „fałszywym świtem”. Należy do najbardziej niedocenianych spektakli w Układzie Słonecznym.
Wraz ze zbliżaniem się równonocy wiosennej odpowiednie ustawienie Ziemi względem ekliptyki sprawia, że światło zodiakalne staje się lepiej widoczne. To rzadka okazja, by gołym okiem zobaczyć pyłową płaszczyznę naszego Układu Słonecznego.
Czym jest światło zodiakalne?
Wizualnie jawi się ono jako „klinowaty stożek światła wznoszący się z punktu zachodu słońca wieczorem lub z kierunku wschodu w godzinach przedświtu” – mówi Brian Skiff, naukowiec i astronom z Obserwatorium Lowella. Jest to bardzo rozproszona poświata, która przypomina pierwsze momenty świtu lub ostatnie chwile zmierzchu.
Z fizycznego punktu widzenia światło zodiakalne to rozproszone światło słoneczne odbijające się od chmury międzyplanetarnego pyłu, którego cząsteczki są – jak mówi Brian Skiff – „mniej więcej wielkości drobinek dymu papierosowego”. – To mieszanina materii pochodzącej z ogonów i śladów komet, a także z zderzeń planetoid – wyjaśnia.
Pył ten znajduje się w płaszczyźnie Układu Słonecznego – tej samej, w której planety krążą wokół Słońca. Stąd określenie „zodiakalne” – poświata podąża wzdłuż ekliptyki, czyli drogi, jaką Słońce pozornie przemierza na tle gwiazdozbiorów zodiaku, obserwowanej z perspektywy Ziemi.
W 2021 roku naukowcy z misji NASA Juno opublikowali artykuł sugerujący, że część część cząsteczek pyłu odpowiedzialnych za powstawanie światła zodiakalnego może pochodzić z Marsa. Podczas lotu w stronę Jowisza sonda Juno nieumyślnie zmierzyła gęstość pyłu międzyplanetarnego w wewnętrznym Układzie Słonecznym. Ustalono, że najgęstszy region chmury pyłu znajduje się między orbitą Ziemi a pasem planetoid, w rejonie, w którym krąży Mars. Choć na Marsie regularnie dochodzi do burz pyłowych, naukowcy wciąż nie mają pewności, w jaki sposób marsjański pył mógłby pokonać grawitację planety, by utworzyć chmurę międzyplanetarną.
Późna zima to najlepszy czas na obserwację światła zodiakalnego
Światło zodiakalne najłatwiej dostrzec w tygodniach poprzedzających i następujących po równonocy wiosennej i jesiennej, gdy ustawienie ekliptyki zapewnia najlepsze warunki obserwacyjne. – Ekliptyka jest wtedy nachylona niemal pionowo względem horyzontu, dzięki czemu pas światła w najmniejszym stopniu ulega zakłóceniom przez poświatę bliżej linii horyzontu – wyjaśnia Brian Skiff. – Ponadto znajduje się daleko od Drogi Mlecznej, więc naturalne tło nieba jest w tym miejscu najciemniejsze.
Późną zimą światło zodiakalne jest widoczne wieczorem na półkuli północnej (jako tzw. fałszywy zmierzch), natomiast na półkuli południowej można je obserwować przed świtem (tzw. fałszywy świt). Wczesną jesienią sytuacja odwraca się — pory obserwacji zamieniają się między półkulami.
Jak obserwować światło zodiakalne?
Choć światło zodiakalne najlepiej widoczne jest na niższych szerokościach geograficznych, w okresie równonocy można je dostrzec również w średnich szerokościach. Aby zobaczyć je w tym sezonie, wybierz miejsce z naprawdę ciemnym niebem — z dala od zanieczyszczenia światłem — oraz z czystym, nieprzesłoniętym zachodnim horyzontem. Zaplanuj obserwację na około 90 minut do dwóch godzin po zachodzie słońca i spójrz na zachód. Światło zodiakalne powinno układać się wraz z Drogą Mleczną w kształt litery V.
– W przypadku jesiennych objawień porannych należy patrzeć na wschód – mówi Brian Skiff. O tej porze roku najlepiej robić to od 90 minut do dwóch godzin przed wschodem słońca. – W takiej sytuacji Droga Mleczna znajduje się niemal nad głową, rozciągając się od północnego zachodu na południowy wschód, a oba pasma tworzą na niebie ogromny, świetlisty wzór w kształcie litery X” – dodaje astronom.
Jak odróżnić Drogę Mleczną od światła zodiakalnego? Obłoki gwiazd Drogi Mlecznej mają grudkowatą, cętkowaną i ziarnistą strukturę, podczas gdy światło zodiakalne jest bardzo gładkie i rozproszone. Droga Mleczna nie jest tak jasna jak światło zodiakalne. Nawet cienkie chmury lub blask Księżyca mogą je całkowicie przysłonić.
Źródło: National Geographic

