Reklama

„Orion rzadko jest widoczny w taki sposób. Aby uzyskać ten majestatyczny widok, potrzebny jest aparat zdolny do wykonywania bardzo długich ekspozycji, dzięki którym ujawniają się słabe szczegóły nocnego nieba. Wśród charakterystycznych mgławic, które można dostrzec, znajdują się Mgławica Oriona, Mgławica Płomień oraz Pętla Barnarda. Dla kontrastu pomocne jest także umieszczenie na pierwszym planie wulkanu – w tym przypadku jest to wulkan Teide na Teneryfie, na Wyspach Kanaryjskich w Hiszpanii”.

„Jeśli jednak chcesz, aby wulkan Teide był pokryty śniegiem, potrzebne jest również dobre wyczucie czasu – ponieważ zdarza się to zazwyczaj tylko przez kilka dni w roku. Odpowiednie wyczucie czasu oznacza także oczekiwanie, aż Orion pojawi się tuż za Teide, co miało miejsce pod koniec ubiegłego roku po zachodzie słońca. Prezentowane zdjęcie jest wynikiem serii fotografii wykonanych kolejno tym samym aparatem z tego samego miejsca” – taki komentarz umieścili eksperci pod fotografią wykonaną przez Marcina Rosadzińskiego. Zdjęcie Polaka trafiły do projektu Astronomy Picture of the Day po raz piąty, co dobitnie pokazuje talent Rosadzińskiego i ogromną miłość do astrofotografii.

Odpowiedni czas i miejsce

Naprawdę długo planowałem wykonanie tego zdjęcia. Wielokrotnie byłem na Teneryfie, próbując znaleźć odpowiednie miejsce i trafić we właściwy moment. Za każdym razem coś nie grało. Warunki pogodowe były złe albo przyjechałem w momencie, gdy na niebie nie były dobrze widoczne interesujące mnie mgławice. Udało się wreszcie w grudniu ubiegłego roku – opowiada Marcin Rosadziński.

Zdjęcie Polaka trafiły do projektu Astronomy Picture of the Day po raz piąty
Zdjęcie Polaka trafiły do projektu Astronomy Picture of the Day po raz piąty / fot. Marcin Rosadziński

Dodaje, że przywiązuje wielką wagę do detali. W tym wypadku chciał, aby znajdująca się w gwiazdozbiorze Oriona Mgławica Koński Łeb znalazła się centralnie nad wysokim na ponad 3700 metrów wulkanem Teide. Okolice wulkanu są jednym z najlepszych miejsc na świecie do obserwacji gwiazd. Znajduje się tam Obserwatorium Teide, a dzięki wysokości i czystemu powietrzu można bardzo wyraźnie zobaczyć m.in. gwiazdozbiór Oriona.

– Byłem tam tylko na jedną, ale za to wyjątkową noc. Z pomocą przyszła mi sama natura. W grudniu w Teneryfę uderzył sztorm Emilia, który sprawił, że szczyt wulkanu został pokryty grubą warstwą śniegu. To dodatkowo wzmocniło efekt i podkreśliło piękno miejsca i nocy – komentuje autor fotografii.

Astronomiczne zdjęcie dnia

Pięć wyróżnień w prowadzonym od ponad 30 lat projekcie Astronomy Picture of the Day to całkiem ładny wynik. Rekordziści, jak Rogelio Bernal Andreo, mają na swoim koncie nawet kilkadziesiąt publikacji, jednak nie jest o to łatwo. Każdego dnia do redakcji spływają setki obrazów wykonanych zarówno przez amatorów, jak i profesjonalistów, a także przez samych astronomów.

Zdjęciem dnia może zostać też obraz zarejestrowany przez kamery misji kosmicznej. Sam projekt rozrósł się z podstrony, która miała zaledwie kilku obserwatorów, do ogromnego, mającego miliardy wyświetleń międzynarodowego programu wspierającego popularyzację nauki i astronomii.

Niebo nad Namibią

Teraz Marcin Rosadziński przygotowuje się do dwóch ważnych wyjazdów. – W czerwcu chcę spełnić swoje wielkie marzenie i wybrać się z aparatem do Namibii. Nocne niebo nad Namibią jest wyjątkowo ciemne, co sprawia, że gwiazdy i mgławice są pięknie widoczne. Natomiast w sierpniu wybieram się do Hiszpanii, by obserwować zaćmienie Słońca. Kto wie, jakie fotografie to przyniesie – mówi.

Pytany o to, jak zająć się astrofotografią, odpowiada krótko: – Wyjść z domu, z hotelu, pojechać tam, gdzie światła miast nie zanieczyszczają nocnego nieba. Zobaczyć piękno kosmosu i przyrody, po czym spróbować je uwiecznić.

Źródło: Astrodream

Nasza autorka

Ewelina Zambrzycka-Kościelnicka

Dziennikarka i redaktorka zajmująca się tematyką popularnonaukową. Pisze przede wszystkim o eksploracji kosmosu, astronomii i historii. Związana z Centrum Badań Kosmicznych PAN oraz magazynami portali Gazeta.pl i Wp.pl. Ambasadorka Śląskiego Festiwalu Nauki. Współautorka książek „Człowiek istota kosmiczna”, „Kosmiczne wyzwania” i „Odważ się robić wielkie rzeczy”.
Dziękujemy, że przeczytałaś/eś nasz artykuł do końca. Bądź na bieżąco! Obserwuj nas w Google.
Reklama
Reklama
Reklama
Loading...