Zagadka Göbeklitepe. Jak naprawdę wyglądał świat sprzed 11 tysięcy lat?
Göbeklitepe od lat rozpala wyobraźnię jako kolebka monumentalnej architektury. Nowe badania rzucają światło na to, co działo się poza osadą i kręgami kamiennymi. Okazuje się, że dzisiejszy surowy krajobraz ma niewiele wspólnego z „rajskim ogrodem”, w którym żyli wczesnoneolityczni myśliwi.

Göbeklitepe jest jednym z najsłynniejszych stanowisk archeologicznych świata. Zlokalizowane jest na wapiennym płaskowyżu gór Germuş w południowo-wschodniej Turcji. Ludzie mieszkali w tym miejscu od połowy X do końca IX tysiąclecia p.n.e. Był to kluczowy moment w historii ludzkości – przejścia z gospodarki łowiecko-zbierackiej do produkcji żywności i osiadłego trybu życia.
Göbeklitepe słynnie z megalitycznych kręgów kamiennych wykonanych z T-kształtnych filarów. Są one już całkiem dobrze rozpoznane, chociaż inspirują one pseudoarcheologów do generowania opowieści na temat zaginionych cywilizacji. Jednak dotychczas brakowało systematycznych badań nad otoczeniem tego stanowiska archeologicznego w pradziejach. Na ten temat ukazał się artykuł w periodyku „Land”.
Cyfrowa rekonstrukcja środowiska naturalnego
Głównym celem najnowszych badań było sporządzenie pierwszego obrazu środowiska naturalnego wokół Göbeklitepe. Naukowcy wykorzystali nowoczesne narzędzia, takie jak cyfrowe modele terenu (TanDEM-X) oraz mapowanie geomorfologiczne w promieniu 12 km od stanowiska.
Badacze z Uniwersytetu Chrystiana Albrechta w Kilonii, Wolnego Uniwersytetu Berlińskiego i Niemieckiego Instytutu Archeologicznego starali się ustalić, czy obecny surowy, półstepowy krajobraz odpowiada warunkom sprzed 12 tysięcy lat, czy też jest wynikiem późniejszej degradacji.
Klimat sprzyjający obfitości
Wyniki modelowania klimatycznego wskazują, że we wczesnym holocenie, czyli w okresie, w którym rozkwitało Göbeklitepe, było tam ciepło i wilgotno. Choć dane z różnych źródeł wykazują pewne rozbieżności, ogólny trend sugeruje, że opady w okresie budowy Göbeklitepe były znacznie wyższe niż obecnie.
Takie warunki sprzyjały intensywnemu wietrzeniu chemicznemu skał wapiennych i formowaniu się gleb, co z kolei pozwalało na rozwój gęstszej szaty roślinnej. Ówczesny klimat nie był tak surowy jak dzisiejszy, co czyniło płaskowyż miejscem znacznie bardziej gościnnym.
Świat dzikich pistacji i migdałowców
Jednym z najciekawszych wyników badań jest rekonstrukcja szaty roślinnej, która znacząco różniła się od dzisiejszych pól uprawnych. Analizy pozostałości botanicznych i węgli drzewnych ujawniły, że krajobraz zdominowany był przez step z licznymi gajami dzikich pistacji i migdałowców.
Aż 90% próbek węgli drzewnych z Göbeklitepe zidentyfikowano jako pozostałości drzew pistacjowych. Drewno zapewne służyło do palenia, ale nie chce się wierzyć, że mieszkańcy osady nie skosztowali smacznych owoców. W dolinach i na zboczach rosły dzikie odmiany zbóż, takie jak samopsza i jęczmień, które stanowiły ważne źródło pożywienia, chociaż nie jest jasne, czy wytwarzano z nich jakiś rodzaj papki czy chlebki. „Pistacjowy lasostep” dostarczał zasobów niezbędnych do przetrwania dużych grup ludzi.
Znikająca gleba i niszczycielska erozja
Geomorfologiczne analizy wykazały, że wapienne płaskowyże, dziś niemal nagie, były pierwotnie pokryte grubszą warstwą luźnego materiału i gleby. Badacze sugerują, że obecny brak gleby na szczytach to efekt działalności ludzkiej zapoczątkowanej w epoce brązu, w tym intensywnego wypasu kóz i owiec.
W neolicie gleba była utrwalona przez korzenie roślinności stepowej, co zapobiegało jej wymywaniu do dolin. Dzisiejszy jałowy krajobraz jest wynikiem długotrwałych zmian klimatycznych i antropogenicznych, które na zawsze zatarły obraz pierwotnego, zielonego otoczenia Göbeklitepe.
Otoczenie Göbeklitepe w czasach jego świetności
Gdy osada była zamieszkana 11 tysięcy lat temu, wokół niej przechadzały się stada gazel, turów i dzikich owiec. Nierzadko trafiały na talerze. Mieszkańcy żywili się też dzikimi pistacjami i zbożami.
Mimo że w Göbeklitepe nie znano udomowionych zbóż i nie było zwierząt hodowlanych, to dzika natura zapewnia dostateczne zasoby do organizowania sezonowych uczt. Archeolodzy uważają, że to właśnie te rytualne spotkania i wspólna konsumpcja darów natury jednoczyły społeczność budowniczych monumentów. Udomowione zboże zaczęło się pojawiać kilkaset lat później nieco na wschód od Göbeklitepe.
Źródło: Land
Nasz autor
Szymon Zdziebłowski
Dziennikarz naukowy i podróżniczy, z wykształcenia archeolog śródziemnomorski. Przez wiele lat był związany z Serwisem Nauka w Polsce PAP. Opublikował m.in. przewodniki turystyczne po Egipcie oraz popularnonaukowe książki: „Wielka Piramida. Tajemnice cudu starożytności” i „Bogowie Polski. Szamani, megality i zapomniane słowiańskie bóstwa”. Miłośnik niewielkich, lokalnych muzeów. Uwielbia długie trasy rowerowe, szczególnie te prowadzące wzdłuż rzek. Lubi poznawać nieznane zakamarki Niemiec, zarówno na dwóch kółkach, jak i w czasie górskiego trekkingu.

