Reklama

Wiele współczesnych europejskich miast powstało już w czasach średniowiecza. Tak też jest w przypadku Borken w Nadrenii Północnej-Westfalii. Prawdopodobnie zatrzymał się w nim w czasie wojen saskich w 800 roku słynny Karol Wielki.

Nazwa Borken wskazuje na to, że już od początku było to ufortyfikowane osiedle. Początkowo było określane jako „Burg” lub „Burk”, co oznacza rodzaj twierdzy, z czasem nazwa zmieniała się na Burken, a potem obecne Borken.

Takie miasta skrywają pod współczesną zabudową wiele nawarstwień sprzed wielu stuleci. Dlatego podczas inwestycji budowlanych najpierw do pracy wkraczają archeolodzy. Tak też było i tym razem.

Inwestycja wiedzie do odkryć

Tym razem archeologów z LWL-Archäologie für Westfalen wezwano w miejsce planowanej budowy ośrodka zdrowia i nowego budynku Caritas w dzielnicy Brinkerhof.

Wykopaliska poprzedziły badania geofizyczne, które umożliwiają zajrzenie pod ziemię bez wbijania w nią łopaty.

Potężny kościół

Pod zwałami ziemi skrywały się relikty po olbrzymiej świątyni. Są to dobrze zachowane fundamenty kościoła dawnego klasztoru Marienbrink, które spoczywały ukryte pod grubymi warstwami gruzu. Na inną część natrafiono już w 2024 roku.

Najstarsze fragmenty tej budowli sakralnej pochodzą z XV wieku, co plasuje jej powstanie w okresie późnego średniowiecza. Podczas prac archeologicznych badaczom udało się odsłonić, zmierzyć oraz udokumentować części zachodniej i południowej ściany świątyni.

Konstrukcja ta imponuje swoimi wymiarami. – Fundamenty kościoła są wyjątkowo dobrze zachowane w niektórych sekcjach. Udało nam się zidentyfikować mur zewnętrzny o szerokości do 1,25 metra i wysokości fundamentu około 1,60 metra – wyjaśnia kierownik wykopalisk dr Ulrich Holtfester.

Do budowy tych masywnych elementów wykorzystano czerwoną cegłę połączoną z zaprawą wapienną. Naukowcy przypuszczają, że wewnątrz oraz wokół dawnego kościoła mogą znajdować się również pochówki.

Piwnice i dół na zwłoki

Wśród obiektów archeologicznych były też liczne ślady świadczące o intensywnym osadnictwie na przestrzeni ostatnich kilkuset lat.

Udało się udokumentować zasypane piwnice starych budynków, dół na zwłoki zwierząt, a także jamy i dołki posłupowe z okresu wczesnonowożytnego. Odnotowano też liczne skorupy ceramiczne.

Ślady po II wojnie światowej

Archeolodzy natknęli się też na schron przeciwlotniczy, który pochodzi z okresu II wojny światowej. Znajduje się on w południowo-zachodniej części badanego obszaru, w bezpośrednim sąsiedztwie fundamentów dawnego kościoła klasztornego.

Na ślad schronu natrafiono już w 2024 roku podczas wstępnych sondaży i pomiarów geofizycznych. Według wstępnych ocen archeologów, obiekt ten zajmuje znaczną część terenu przeznaczonego pod planowaną inwestycję. Jego obecność potwierdza, że centrum Borken było intensywnie przekształcane aż do czasów współczesnych, a zabudowa z okresu wojennego znacząco wpłynęła na dzisiejszy układ miasta.

Wojna niszczy wszystko

Dzisiejsze ulice Borken wyglądają zupełnie inaczej niż te dawne. Druga wojna światowa niemal całkowicie zatarła stary układ zabudowy. Podczas powojennej odbudowy zmieniono bieg dróg i orientację budynków. Dlatego podczas prowadzonych wykopalisk ratowniczych dochodzi czasem do niespodziewanych odkryć.

W miejscu prowadzonych wykopalisk znajdowała się również synagoga powstała w XIX wieku i zniszczona w 1939 roku. Nie udało się jednak odkryć po niej żadnego śladu.

Źródło: LWL-Archäologie für Westfalen

Nasz autor

Szymon Zdziebłowski

Dziennikarz naukowy i podróżniczy, z wykształcenia archeolog śródziemnomorski. Przez wiele lat był związany z Serwisem Nauka w Polsce PAP. Opublikował m.in. dwa przewodniki turystyczne po Egipcie, a ostatnio – popularnonaukową książkę „Wielka Piramida. Tajemnice cudu starożytności” o największej egipskiej piramidzie. Miłośnik niewielkich, lokalnych muzeów. Uwielbia długie trasy rowerowe, szczególnie te prowadzące wzdłuż rzek. Lubi poznawać nieznane zakamarki Niemiec, zarówno na dwóch kółkach, jak i w czasie górskiego trekkingu.
Reklama
Reklama
Reklama