Reklama

Przenosimy się do Skanii w południowej Szwecji u wybrzeżu Morza Bałtyckiego. Znajdują się tam stanowiska archeologiczne Skateholm I i II. Pochodzą z późnego mezolitu i były użytkowane w przybliżeniu między 5200 a 4800 rokiem p.n.e. Żyła tam społeczność łowców, zbieraczy i rybaków, która była bardzo jednorodna i doskonale przystosowana do zasobnego środowiska przybrzeżnej laguny.

W tych miejscach archeolodzy odkryto łącznie 87 grobów, w których złożono zarówno ludzi, jak i psy. W jamach grobowych zachowały się szkielety ludzkie, narzędzia kamienne oraz liczne ozdoby wykonane z kości, poroża jelenia i zębów zwierząt. Tymczasem naukowcy opublikowali właśnie artykuł, w którym opisali kompletne ubiory wybranych zmarłych. Jak to możliwe, skoro nie zachowały się do naszych czasów?

Dokumentacja to podstawa

Obecne badania przeprowadzono na materiałach pozyskanych przez archeologów w czasie wykopalisk w latach 80. XX wieku. Szczęśliwie dokumentację wykonano wzorowo. Informacje o ubiorze pradziejowych ludzi pochodzą z analizy mikroskopijnych szczątków organicznych (włókien, włosów i piór), które przetrwały w osadach otaczających szkielety. Mimo że w magazynie była pokojowa temperatura, to materia organiczna przetrwała.

Badano próbki wypełniska grobów, pobrane pierwotnie z myślą o analizach pyłkowych. Wybierano je z miejsc o ciemniejszym zabarwieniu lub skupiska pigmentu – ochry. Teraz naukowcy przyjrzeli się próbkom z wykorzystaniem nowoczesnej techniki separacji włókien wspomaganej wodą, która pozwoliła na wyodrębnienie z ziemi cząsteczek o wielkości zaledwie 0,2–2,9 mm. Dzięki temu, że archeolodzy w latach 80. zachowali próbki gleby, możliwe było „zobaczenie” ubrań, które dla gołego oka były całkowicie niewidoczne i uznawane za dawno rozłożone.

– Ogólnie rzecz biorąc, futra, włókna roślinne i inne miękkie materiały organiczne były odnajdywane tylko w określonych warunkach, takich jak stanowiska podwodne lub lodowce. Na przykład futrzana odzież Ötziego, znaleziona we włoskich Alpach, niedaleko granicy z Austrią, zachowała się tak dobrze, że możliwe było odtworzenie jego stroju. Dzięki naszej metodzie możliwe jest znalezienie mikroskopijnych włókien nawet w obszarach o złych warunkach konserwatorskich – zauważa dr Tuija Kirkinen, która jest współautorką badania.

Stylówka łowców i zbieraczy

Na podstawie drobiazgowej analizy w przypadku dwóch grobów udało się zrekonstruować odzież zmarłych. Oto, w co byli ubrani – zarówno kobiety, jak i mężczyźni:

  • Imponujące nakrycia głowy. Na głowie mieli rodzaj czapek z piór sów oraz skór zajęcy.
  • Ozdobne opaski z zębów. Rzędy kłów jelenia szlachetnego naszyte na organiczne podłoże.
  • Krótkie peleryny z piór (głównie posiadały je kobiety). Okrycia ramion wykonane z piór ptaków wodnych, np. kaczek lub gęsi.
  • Ubrania wierzchnie typu „parka”. Odzież wykonana ze skór ptaków wodnych, ceniona za właściwości izolacyjne i trwałość.
  • Szaty i peleryny futrzane. Wykonane ze skór drapieżników (kun, kotowatych, lisów), często używane jako wyściółka lub okrycie.
  • Dekoracje rękawów przy dłoniach wykonane z piór ptaków drapieżnych, np. jastrzębi lub orłów.
  • Wielokolorowe obuwie z białego, zimowego futra gronostaja (lub łasicy), połączonego z ciemniejszym futrem kotowatych; wykończenie butów składało się z piór i skór ptasich, co nadawało im unikatową kolorystykę.

Wystrojeni tylko w obliczu śmierci? Pradziejowa moda

Dane etnograficzne sugerują, że skóry ptaków wodnych były powszechnie używane do wyrobu odzieży codziennej ze względu na ich trwałość i właściwości izolacyjne. Bogato zdobione stroje i nakrycia głowy prawdopodobnie służyły za życia jako wyznaczniki pozycji społecznej lub ról pełnionych w grupie. Elementy takie jak pióra sów czy drapieżników mogły być częścią ubiorów szamańskich, wykorzystywanych podczas ceremonii.

Obecność mikrośladów organicznych w grobach osób o różnym wieku i płci sugeruje, że materiały te stanowiły standardowy element kultury materialnej żyjącej społeczności. Jednak niektóre elementy, jak warstwy futra czy piór pod ciałem, mogły być przygotowywane specjalnie jako wyściółka lub owinięcie zmarłego podczas pogrzebu.

Znaleziska te są zatem uważane za bezpośredni dowód na to, jak faktycznie ubierali się ludzie w późnym mezolicie, a nie tylko za przedmioty stworzone na potrzeby kultu zmarłych. Dlatego można domniemywać, że większość zidentyfikowanych ubrań była noszona na co dzień.

Źródło: Archaeological and Anthropological Sciences

Nasz autor

Szymon Zdziebłowski

Dziennikarz naukowy i podróżniczy, z wykształcenia archeolog śródziemnomorski. Przez wiele lat był związany z Serwisem Nauka w Polsce PAP. Opublikował m.in. dwa przewodniki turystyczne po Egipcie, a ostatnio – popularnonaukową książkę „Wielka Piramida. Tajemnice cudu starożytności” o największej egipskiej piramidzie. Miłośnik niewielkich, lokalnych muzeów. Uwielbia długie trasy rowerowe, szczególnie te prowadzące wzdłuż rzek. Lubi poznawać nieznane zakamarki Niemiec, zarówno na dwóch kółkach, jak i w czasie górskiego trekkingu.
Reklama
Reklama
Reklama