Reklama

Spis treści:

  1. Szok na Wawelu. Polskie królowe nie miały pojęcia, do czego są szykowane
  2. Randka w ciemno na Wawelu. Posłowie bezwstydnie oszukiwali królów
  3. Ponad 170 cm wzrostu i jasne włosy? Jak naprawdę wyglądała królowa Jadwiga
  4. Koronacja Jadwigi na króla Polski. Jak powitano małoletnią Andegawenkę?
  5. Śmierć Jadwigi i kryzys na Wawelu. Jagiełło chciał rzucić wszystko i uciekać

Polskie królowe późnego średniowiecza nie były szykowane do rządzenia. Wychowywane według surowego ideału virgo angelicata, zamiast polityki poznawały zasady skromności, haftu i śpiewu. Gdy trafiały na Wawel, często nie znały nawet języka swoich poddanych, a z mężem widywały się po raz pierwszy w dniu ślubu. Jak młodziutka Jadwiga Andegaweńska i jej następczynie odnalazły się w świecie twardej wawelskiej dyplomacji? Oto kulisy dynastycznych mariaży, które decydowały o losach polskiej korony.

Szok na Wawelu. Polskie królowe nie miały pojęcia, do czego są szykowane

Żadna z polskich królowych późnego średniowiecza nie była przewidziana do objęcia tronu w Polsce. Żadnej też nie szykowano do tej roli, nie zapoznawały się więc one z językiem czy kulturą kraju, w którym w rezultacie przyszło im rządzić. Wszystkie niewątpliwie przeszły standardowe, jak na owe czasy, przeszkolenie w dyplomacji, obyciu, konwersacji, nauce haftu i śpiewu – na różnym poziomie, w zależności od planów wobec nich.

Ideałem średniowiecznego wychowania królewskich córek było tzw. virgo angelicata. Autorzy pedagogicznych traktatów kładli nacisk przede wszystkim na wychowanie moralne – religijność, pokorę, umiarkowanie, skromność, powściągliwość w mowie i oczywiście dziewictwo. Aby przyszła władczyni nie zajmowała się rzeczami zbędnymi, dawano jej opiekunkę, która czuwała nad nią cały czas i jeśli potrafiła czytać, kształciła ją w śpiewie i dostojnym zachowaniu, zajmując jej w ten sposób cały dzień.

Można się domyślać, że mniej nacisku położono na wychowanie i przygotowanie do objęcia rządów w przypadku Anny Cylejskiej i Zofii Holszańskiej, które po śmierci ojców wychowywały się na dworach swoich krewnych, którzy zdecydowanie mniej dbali o nie niż o swoje córki. Ale już w przypadku Elżbiety Rakuszanki, także wychowywanej na obcym dworze, mamy potwierdzenie, że zarówno ona, jak i jej brat odebrali bardzo staranne wykształcenie.

Randka w ciemno na Wawelu. Posłowie bezwstydnie oszukiwali królów

Niewątpliwie uroda przyszłych władczyń mogła wzmacniać planowane mariaże. Tak było w przypadku Zofii Holszańskiej, choć należy pamiętać, że był to jeszcze okres, kiedy nie wysyłano portretów – nawet upiększonych – kobiet. Zarówno władca, jak i jego wybranka dowiadywali się, jak wyglądają po przybyciu do Krakowa i skomplikowanych procedurach zaręczynowych, które w jego imieniu prowadzili wytypowani posłowie.

Oni to najczęściej pierwsi widzieli swoją kolejną władczynię, i nie zawsze prawdę o jej wyglądzie przekazywali monarsze. Jedynie Elżbieta Granowska miała tę przewagę, że znała Władysława Jagiełłę jeszcze z lat swojej młodości. Choć wówczas nie przypuszczała zapewne, że sama kiedyś zasiądzie u jego boku.

Ponad 170 cm wzrostu i jasne włosy? Jak naprawdę wyglądała królowa Jadwiga

Jak wyglądały przygotowania królewny Jadwigi do objęcia korony w Polsce? Ludwik Węgierski dbał o dobre wykształcenie córek, znały łacinę i węgierski. Jadwiga uczyła się także niemieckiego z racji planów poślubienia Wilhelma. Jego podstawy poznała zapewne, przebywając na austriackim dworze.

Siostra Jadwigi, Maria, pierwotnie przeznaczona na tron krakowski, zapewne uczyła się także polskiego, czy znała go Jadwiga? Jej wybór na tron polski został ostatecznie potwierdzony dopiero wiosną 1383 roku. Możliwe, że zaczęła wówczas naukę tego języka, wcześniej zaś mogła znać jedynie kilka zwrotów. Z panami polskimi rozmawiała zapewne po łacinie. Odebrała staranne wykształcenie muzyczne, haftu, życia dworskiego, jeździła konno. Umiała czytać, nie wiadomo jednak, czy umiała pisać.

Opisując ją kronikarze przede wszystkim wychwalali urodę Andegawenki, jednak nie zachowały się żadne współczesne portrety królowej. Nie wiadomo nawet, czy powstały. Znamy jednak badania jej szczątków, które przekazały nam informacje o smukłej, wysokiej kobiecie (różne przeliczniki jej kości dawały średnią wzrostu ok. 175–178 cm) o jasnych włosach. Tak jednak wyglądała w wieku dojrzałym. Panowie polscy zapewne ujrzeli ładną, jasnowłosą, być może wyrośniętą ponad wiek 10-latkę.

Jan Długosz opisywał ją jako osobę łagodną, a przede wszystkim wstydliwą (pudica), które to słowo należy tłumaczyć raczej właśnie jako skromną niż introwertyczną. Ale takie też były zasady ówczesnego wychowania przyszłych władczyń.

Koronacja Jadwigi na króla Polski. Jak powitano małoletnią Andegawenkę?

W granicach Królestwa Polskiego przywitał ją marszałek jej nowego dworu – najpewniej Przedbór z Brzezia (ostatni marszałek Kazimierza Wielkiego). To on, w otoczeniu znamienitych panów polskich oraz osób z orszaku węgierskiego, powiódł ją do Krakowa. Tam już od pewnego czasu trwały przygotowania do koronacji.

Przyszła władczyni Polski na wozach wiozła olbrzymi posag w złocie, srebrze, naczyniach, tkaninach, klejnotach, perłach i dywanach. W połowie października w katedrze krakowskiej odbyła się uroczysta koronacja Jadwigi na króla Polski.

Śmierć Jadwigi i kryzys na Wawelu. Jagiełło chciał rzucić wszystko i uciekać

Po śmierci Jadwigi Andegaweńskiej sytuacja Władysława Jagiełły w Królestwie Polskim uległa sporej zmianie. Władca, traktowany przez część panów polskich tylko jako małżonek królowej, starał się od początku swojego panowania zebrać w koło siebie zaufanych ludzi, aby w oparciu o nich utworzyć własne stronnictwo i przeciwstawić się tzw. ugrupowaniu panów krakowskich, forsujących własną politykę.

Kiedy w lipcu 1399 roku zmarła Jadwiga, wedle Długosza władca, w związku z wygaśnięciem jego praw do tronu, zamierzał wrócić na Litwę. Powstrzymano go jednak przed tym krokiem. W końcu lipca tego roku odbyło się tajne spotkanie głównych przedstawicieli panów polskich w klasztorze cystersów w Koprzywnicy, gdzie namówiono władcę do pozostania. Po powrocie do Krakowa w otoczeniu wspomnianych panów i szeregu innych przedstawicieli polskiej szlachty doszło do powtórnej elekcji Władysława Jagiełły, tym razem jako samodzielnego władcy.

Aby umocnić te postanowienia i przysięgi zgodzono się na proponowaną jeszcze przez Jadwigę Andegaweńską – przynajmniej wedle Długosza – kandydatkę na nową żonę władcy, Annę, księżniczkę z dalekiego państwa Cylia. Trudno powiedzieć, czy przekaz kronikarza o wskazaniu swojej następczyni przez Jadwigę jest prawdziwy. Faktem jest jednak, że mariaż Królestwa Polskiego z malutkim księstwem nie był w tym momencie do niczego potrzebny.

Za Anną wszak przemawiała jedna okoliczność – była wnuczką Kazimierza Wielkiego, córką jego córki Anny z małżeństwa z Jadwigą żagańską. Dla panów polskich oznaczało to dodatkowe związanie Władysława Jagiełły z krwią piastowską. Anna, urodzona pod koniec 1380 lub na początku 1381 r., od 1394 roku wychowywała się na dworze stryja, hrabiego Cylii Hermana. Jej matka po śmierci męża, Wilhelma cylejskiego, powtórnie wyszła za mąż za Ulryka księcia Tecku i nie zabrała córki ze sobą.

Źródło: Uniwersytet Śląski

Nasza ekspertka

prof. Bożena Czwojdrak

Mediewistka z Uniwersytetu Śląskiego. Laureatka nagrody im. S. Herbsta (1999) oraz konkursu im. A. Heymowskiego (2004). Współredaktorka czasopisma „Średniowiecze Polskie i Powszechne”. Zajmuje się genealogią szlachecką i możnowładczą oraz badaniami nad dworami monarchów w Polsce późnego średniowiecza. Należy do Komisji Historycznej PAN, Towarzystwa Naukowego Societas Vistulana. Jest wiceprezesem Polskiego Towarzystwa Heraldycznego oddział w Krakowie, przewodniczącą Zespołu Studiów Słowiańskich i Wschodnioeuropejskich Komitetu Nauk Historycznych PAN oraz kierownikiem Zespołu Badań nad Dworami i Elitami Władzy przy Instytucie Historii PAN w Warszawie. Współprowadząca podcast historyczny National Geographic Polska.
prof. Bożena Czwojdrak
Dziękujemy, że przeczytałaś/eś nasz artykuł do końca. Bądź na bieżąco! Obserwuj nas w Google.
Reklama
Reklama
Reklama
Loading...