Reklama

Inkowie stworzyli największe imperium w historii prekolumbijskiej Ameryki. W szczytowym okresie swego rozwoju państwo rozciągało się wzdłuż zachodniego wybrzeża Ameryki Południowej na tysiące kilometrów, obejmując tereny dzisiejszego Peru, Boliwii, Ekwadoru, Chile, Argentyny i Kolumbii. Do dziś badaczy fascynuje nie tylko skala, ale także sposób, w jaki Inkowie zarządzali milionami poddanych.

Odkrycie, które wyjaśnia sukces Inków

Jednym z największych wyzwań było zapewnienie żywności mieszkańcom i utrzymanie sprawnego systemu zaopatrzenia na ogromnym obszarze. Nowe światło na tę kwestię rzuca badanie opublikowane na łamach czasopisma naukowego „Journal of Field Archaeology”. Autorami publikacji są archeolodzy Lidio M. Valdez z Uniwersytetu w Calgary oraz niezależna badaczka Katrina J. Bettcher. Naukowcy opisali niezwykłe znalezisko z inkaskiego ośrodka Tambo Viejo w południowym Peru.

Naukowcy podkreślają, że znalezisko z Tambo Viejo nie jest przypadkowe. Jak wskazują autorzy badania, ziemniaki zostały poddane procesowi naturalnego liofilizowania, czyli tradycyjnej technice konserwacji żywności stosowanej w Andach, polegającej na przemrażaniu i suszeniu bulw w warunkach wysokogórskich. Dzięki temu mogły być przechowywane przez długi czas i transportowane na duże odległości, bez ryzyka szybkiego zepsucia.

Chuño, czyli wynalazek idealny

To właśnie ten rodzaj przetworzonej żywności, znany w regionie jako chuño, stanowił jeden z filarów inkaskiego systemu zaopatrzenia. Badacze zwracają uwagę, że odkrycie ma znaczenie wykraczające poza sam fakt zachowania organicznych szczątków. Jak podkreślają Valdez i Bettcher, znalezisko stanowi bezpośredni dowód na to, że produkty spożywcze mogły być transportowane między różnymi strefami ekologiczno-klimatycznymi imperium, z mroźnych obszarów górskich do suchych dolin wybrzeża.

Co ważne, ziemniaki są lokalnym warzywem, które w regionie Andów uprawia się od tysięcy lat. Była to jedna z najpopularniejszych roślin w państwie Inków. Jedli je przede wszystkim robotnicy i rolnicy, a więc osoby, których praca przyczynia się do rozwoju m.in. infrastruktury i gospodarki rolnej. Jednak świeże ziemniaki szybko się psują, nawet w ciągu tygodnia w ciepłym klimacie. Z kolei niektóre odmiany uprawiane w Ameryce Południowej są gorzkie i toksyczne, jeśli nie zostaną wcześniej przetworzone.

500-letnie idealnie zachowane ziemniaki

Chuño odkryto podczas wykopalisk w 2024 roku w ceramicznym dzbanie, który prawdopodobnie służył do przechowywania. Znajdowały się w nim dwa brązowobiałe, idealnie zachowane ziemniaki, których skórki wciąż przylegały do ​​powierzchni. Bulwy przechowywano razem z rozbitym fragmentem ceramiki Inków i uszkodzonym przęślikiem.

– Te przedmioty codziennego użytku pomogły potwierdzić wiek żywności, dowodząc, że liofilizowane ziemniaki pochodzą z czasów Inków. To oznacza, że ​​ziemniaki prawdopodobnie pochodzą z XV i XVI wieku – wyjaśnił dr Valdez. – Ponieważ chuño było lekkie, trwałe i można je było produkować w dużych ilościach, było prawdopodobnie jednym z najważniejszych produktów spożywczych w imperium – dodał uczony.

To odkrycie potwierdza, że system gospodarczy Inków był znacznie bardziej złożony, niż wcześniej przypuszczano. Państwo nie tylko produkowało żywność lokalnie, ale też aktywnie nią zarządzało, wykorzystując sieć magazynów oraz rozbudowaną infrastrukturę drogową. – Było oczywiste, że to nie byle jakie znalezisko, ale coś wyjątkowego – podsumował dr Lidio Valdez.

Źródło: Journal of Field Archaeology

Nasz autor

Jakub Rybski

Dziennikarz i reporter, miłośnik kina niezależnego, literatury, ramenu, motocykli i dobrego rocka. Wcześniej związany z telewizją TVN24, obecnie pracuje w RMF FM. W National-Geographic.pl pisze regularnie o historii, nauce i przyrodzie. Publikował m.in. w „Viva! Man” i National Geographic Traveler”.
Jakub Rybski
fot. Jakub Rybski
Dziękujemy, że przeczytałaś/eś nasz artykuł do końca. Bądź na bieżąco! Obserwuj nas w Google.
Reklama
Reklama
Reklama
Loading...