Zagrożone zwierzęta w Polsce

Ryś,  wilk, niedźwiedź, foka szara, sokół wędrowny, żbik, wąż eskulapa, cietrzew zwyczajny, kozica – to zaledwie kilka z gatunków zwierząt zagrożonych wyginięciem żyjących w Polsce. Dramatycznie zagrożonych wyginięciem jest w Polsce kilkadziesiąt gatunków zwierząt. Choć możemy mówić o stopniowej poprawie, jeśli chodzi na przykład o populację rysia czy wilka, to wciąż jeszcze nie można mówić o sukcesie. W większości przypadków te drapieżniki nie mają naturalnych wrogów, a największym zagrożeniem jest dla nich człowiek.

Jak chronić zagrożone gatunki zwierząt?

Jak widać, największym szkodnikiem i wrogiem dla gatunków zwierząt zagrożonych wyginięciem, jest człowiek. On przyczynia się do galopujących zmian klimatu, poluje na zwierzęta, wycina drzewa pozbawiając siedlisk prawowitych  mieszkańców lasu, zaśmieca oceany w przerażającym stopniu. Jednym słowem – człowiek w brutalny sposób zawłaszczył sobie planetę i swoim działaniem przyczynia się do zagłady gatunków, które zamieszkiwały Ziemię zanim on w ogóle się na niej pojawił.

Rządy poszczególnych państw stosują różne sankcje prawne wobec działania na szkodę gatunków zagrożonych wyginięciem. Ratunkiem dla zwierząt bywa tworzenie Parków Narodowych w miejscach, gdzie żyją zagrożone gatunki, zakaz wycinki lasów, surowe kary dla kłusowników i nielegalnych hodowców. Na rzecz ocalenia zagrożonych gatunków zwierząt bardzo aktywnie działają światowe organizacje na rzecz ochrony zwierząt.

Jedną z organizacji od ponad pół wieku działającej na rzecz ochrony gatunków zwierząt zagrożonych wyginięciem jest WWF. Jej działacze zwracają uwagę na kilka aspektów niezbędnych do działania na rzecz ochrony środowiska. Jest to przede wszystkim współpraca z administracją publiczną, rządami, biznesem i lokalnymi społecznościami. Każdy z krajów wprowadza bowiem odrębne zasady ochrony zagrożonych zwierząt i roślin, natomiast bez współpracy tych wszystkich podmiotów nie można mówić o sukcesie. Tam, gdzie w ochronę gatunków zagrożonych zaangażowani są mieszkańcy obszarów, na których te zwierzęta występują, są dużo większe szanse na powodzenie.

Dlatego też, kolejnym aspektem, na który należy zwrócić uwagę jest powszechna edukacja w zakresie ochrony przyrody. Wciąż, niestety, dominuje krótkowzroczne podejście do środowiska, które można opisać słowami: “Wyciągnę z planety jak najwięcej. Żyję tu i teraz, skutkami moich działań niech się martwią przyszłe pokolenia”. A naukowcy alarmują, że katastrofa klimatyczna  zbliża się wielkimi krokami i, kiedy mówią, o masowym wymieraniu zwierząt, zwracają uwagę, że ten sam  los może podzielić gatunek homo sapiens.

Także, jeżeli słyszymy, że poprzez nadmierną emisję CO2 głód grozi misiom koala, to pamiętajmy, że ograniczając emisję CO2, działamy nie tylko na korzyść misiów, lecz również na własną.

Na świecie jest wiele gatunków zwierząt zagrożonych wyginięciem. Sytuację niektórych można nazwać krytyczną. Trzeba o nie walczyć. A światełkiem w tunelu niech będą te populacje, które udało się odbudować, na przykład żubr czy sokół wędrowny, które w dwudziestym wieku zostały uznane już za wymarłe. Niektórych gatunków zapewne nie uda się już odzyskać, ale należy zrobić wszystko, aby spróbować ocalić te gatunki, które jeszcze całkiem nie wyginęły. Dla dobra zwierząt, dla dobra planety, a co za tym idzie i co może dla niektórych najistotniejsze – dla  własnego dobra.