Wypływający ze Schwarzwaldu w Niemczech, a następnie płynący przez Europę Dunaj ciągnie się przez 2850 kilometrów, zanim dotrze do Morza Czarnego. Rzeka ta, druga co do długości w Europie, ukształtowała historię kontynentu w takim samym stopniu, jak ukształtowała jego krajobraz. Dunaj stworzył naturalną granicę, a władcy Rzymu, począwszy od pierwszego cesarza Augusta, wykorzystali ją do oznaczenia miejsca, w którym kończy się Rzym i zaczyna granica.

Po jednej stronie rzeki mieszkali Rzymianie, po drugiej zaś ludy barbarzyńskie. Plemiona germańskie, które żyły na północ od Dunaju, nie były rozróżniane przez pisarzy rzymskich. Ich kultura i praktyki nie interesowały Rzymu. Jedyne, co Rzym chciał zrobić, to trzymać barbarzyńców z dala od siebie, ponieważ koncentrował się na rozszerzaniu i pielęgnowaniu swojego imperium.

CSP_SLAST/AGE FOTOSTOC

 

Legiony rzymskie: Tożsamość barbarzyńców

Ludy barbarzyńskie nie były jedną wielką grupą społeczną. Byli to ludzie z wielu różnych kultur, o różnej tożsamości etnicznej, pochodzący z całej Europy i Azji. Koczowniczy Hunowie pochodzili najprawdopodobniej z okolic Kazachstanu, Wandale z Polski i Skandynawii, a Piktowie z Wielkiej Brytanii. Sarmaci natomiast migrowali na zachód z Iranu.

Obraz "barbarzyńcy" jako owłosionego mężczyzny o dzikim spojrzeniu, który komunikuje się za pomocą pomruków i krzyków pochodzi ze starożytnej Grecji. Greckie słowo barbaros było używane do określenia ludzi spoza Grecji, których język był niezrozumiały i brzmiał jak "bar, bar, bar". Późniejsi pisarze rzymscy przyjęli ten termin i używali go w znaczeniu "inny", odnosząc się zarówno do ludzi spoza Rzymu, jak i tych niecywilizowanych.

Dla rzymskich pisarzy, ludy barbarzyńskie uosabiały brak dyscypliny. Rzymscy wojownicy byli natomiast szkoleni, by szczególnie cenić tę cechę i się jej podporządkować. Historyk Tacyt napisał w swoim dziele "Germania" z pierwszego stulecia n.e.: "Germanowi nie jest tak łatwo zaorać ziemię i cierpliwie czekać na żniwa, jak rzucić wyzwanie wrogowi i zostać zranionym za swoją nagrodę. Uważa, że nudne i pozbawione ducha jest powolne gromadzenie w pocie czoła tego, co można szybko uzyskać przez utratę odrobiny krwi". W skrócie, Tacyt wierzył, że barbarzyńca wolałby kraść i zabijać dla potrzebnych mu dóbr, niż wytwarzać je samemu. 

Plemiona germańskie, które żyły nad Dunajem, nie były monolityczne. Było ich wiele i różniły się od siebie. Niektóre były potężniejsze od innych, takie jak Markomanowie (m.in. słynne wojny markomańskie), Kwadowie i Cheruskowie. Większość z nich używała języków germańskich, które prawdopodobnie różniły się od siebie (historycy nie znaleźli żadnego piśmiennictwa tych kultur). Praktykowali oni różne religie. Mieli różne motywy wchodzenia w interakcje z Rzymianami, gdyż niektórzy próbowali handlować, a inni tworzyć sojusze. Cześć z nich dążyła do konfliktu z Rzymem, podczas gdy inni woleli nie wchodzić z nim w żadne relacje.

Plemiona germańskie walczyły ze sobą tak samo chętnie, jak walczyły z Rzymem. Wódz Cherusków Arminius w 9 r. n.e. dążył do zawarcia paktu z królem Markomanii w celu przeprowadzenia wspólnego ataku na imperium. Ten jednak odmówił, a osiem lat później w roku 17 n.e., Arminius zaatakował i pokonał Markomanów wysyłając ich króla na wygnanie do Włoch.