Reklama

Spis treści:

  1. 12 wieżowców na pustyni
  2. Kiedy można się spodziewać premiery?
  3. Zrównoważone miasto
  4. Dla kogo jest dubajskie osiedle?

Marki motoryzacyjne coraz częściej sięgają po niekonwencjonalne metody marketingowe, polegające m.in. na tworzeniu fizycznych przestrzeni sygnowanych własnym logo. Kraje arabskie, które intensywnie zabiegają o zagranicznych turystów, inwestorów i przedsiębiorców, chętnie wchodzą we współpracę z globalnymi firmami, kreując miejsca opatrzone znakiem rozpoznawalnym światowych hegemonów motoryzacji. W 2010 roku powstał choćby park rozrywki Ferrari World w Abu Dhabi, w którym znajduje się m.in. jedna z najszybszych kolejek górskich na świecie. Tego typu przedsięwzięcia służą nie tylko podnoszeniu prestiżu regionu, ale także trafieniu w gusta fanów najbardziej znanych producentów ekskluzywnych samochodów.

12 wieżowców na pustyni

Teraz, za sprawą porozumienia niemieckiego Mercedesa z dubajskim deweloperem Binghatti, powstać ma kolejne miejsce sygnowane gwiazdą z logotypu firmy z kraju naszego zachodniego sąsiada. Zapowiadane rozwiązania mają zapewnić Dubajowi następny punkt na mapie luksusu, technologii i ekskluzywnego stylu życia.

Nowe „miasto w mieście” zostanie zlokalizowane w stale rozbudowującej się dzielnicy Nad Al Sheba. Obszar ten, położony poza ścisłym centrum Dubaju, jest efektem emirackiej ekspansji na tereny pustynne Półwyspu Arabskiego. Wraz z kurczącymi się zasobami gruntów w obrębie miasta deweloperzy coraz częściej przenoszą swoje przedsięwzięcia w głąb piaszczystego lądu lub na sztucznie tworzone wyspy.

Kompleks Mercedesa ma składać się z dwunastu wieżowców, wokół których powstanie pełna infrastruktura miejska. Centralnym punktem założenia będzie 341-metrowa Vision Iconic Tower, oferująca ekskluzywne rezydencje, których wnętrza mają nawiązywać do marketingowego hasła marki – „zmysłowej czystości” (ang. sensual purity). Miejsce spotkań towarzyskich pełnić ma deptak Grand Promenade, usytuowany nad sztucznym zbiornikiem wodnym. Zapowiadane są również pawilony sztuki, strefy fitness, panoramiczne wzgórza oraz aleje handlowe – wszystko zgodnie z koncepcją tzw. miasta 15-minutowego, gwarantującego łatwy dostęp do podstawowych usług.

Kiedy można się spodziewać premiery?

Oddanie niemal 84-hektarowego osiedla planowane jest na lata 2029–2030. Przedsięwzięcie wydaje się niezagrożone, ponieważ Binghatti ma już na swoim koncie kilka spektakularnych realizacji w Dubaju. Obecnie firma prowadzi m.in. budowę kolejnego obiektu we współpracy z luksusową marką – w centrum miasta powstaje Burj Binghatti inspirowany amerykańskim producentem zegarków Jacob & Co. Zdobyte tam doświadczenia mają posłużyć do dopracowania projektu sygnowanego niemieckim gigantem motoryzacji.

Zrównoważone miasto

Inwestorzy z Niemiec deklarują, że całość założenia ma łączyć luksus ze zrównoważonym rozwojem i troską o środowisko. Takie zapowiedzi mogą jednak budzić wątpliwości, zwłaszcza w kontekście wznoszenia ogromnych kompleksów mieszkaniowych na terenach nieprzystosowanych do tak intensywnej urbanizacji. Dubaj od lat bywa oskarżany o stosowanie tzw. greenwashingu – strategii marketingowej polegającej na maskowaniu rzeczywistych skutków działań inwestycyjnych hasłami o ekologii.

W praktyce oznacza to powstawanie elementów takich jak zielone tarasy czy panele fotowoltaiczne, które jedynie w niewielkim stopniu ograniczają negatywne konsekwencje funkcjonowania podobnych realizacji. Największe szkody pojawiają się już na etapie budowy, kiedy naruszany zostaje ekosystem pustynny Półwyspu Arabskiego. Jeśli dodać do tego kontrowersje społeczne związane z skrajnie trudnymi warunkami pracy na placach budów, otrzymujemy projekt pełen sprzeczności, skierowany wyłącznie do najzamożniejszych odbiorców, kosztem ludzi i środowiska.

Dla kogo jest dubajskie osiedle?

Podczas prezentacji koncepcji członek zarządu Mercedesa, Mathias Geisen, tłumaczył ideę przedsięwzięcia w następujący sposób: „Tworzenie wyjątkowych doświadczeń dla naszych klientów leży u podstaw tego, kim jesteśmy. Dzięki naszemu kolejnemu projektowi (…) przenosimy tę obietnicę na wyższy poziom, kształtując miejsca, w których marka staje się czymś, co naprawdę można nazwać domem”.

Pozostaje więc pytanie: dla kogo i po co skierowany jest projekt „miasta w mieście”? Inicjatywy takie jak miasto Mercedesa tworzą ekskluzywne enklawy dostępne jedynie dla wąskiej grupy odbiorców. Reklamowana wspólnotowość, obecna w materiałach promocyjnych tego typu założeń, traci sens w obliczu zamkniętego charakteru przyszłej społeczności mieszkańców. Przestrzeń ta nie jest projektowana z myślą o osobach „z zewnątrz”, lecz wyłącznie o tych, których stać na zakup luksusowego apartamentu.

W efekcie nowe dubajskie „miasto w mieście” jawi się jako kolejny projekt promocyjny skierowany do najbogatszych fanów niemieckich samochodów z gwiazdą, a nie jako realna próba stworzenia dostępnej przestrzeni miejskiej, z której mogłaby korzystać szersza społeczność.

Źródło: BusinessChief

Nasz autor

Olaf Kardaszewski

Absolwent Instytutu Stosowanych Nauk Społecznych na Uniwersytecie Warszawskim. Obecnie student magisterskiego kierunku Studiów Miejskich na tej samej uczelni. Interesuje się społecznymi i kulturowymi aspektami zmieniającego się świata, o czym chętnie pisze w swoich pracach. Współprowadzący projekt „Podziemna Warszawa” w National Geographic Polska. Uwielbia podróże, w trakcie których zawsze stara się obejrzeć mecz lokalnej drużyny piłkarskiej.
Olaf Kardaszewski
Olaf Kardaszewski
Reklama
Reklama
Reklama