„Przestałem się bać i pokochałem spanie na ulicy”. Uwaga! Wskazówki do użytku na własną odpowiedzialność.

O kilka porad, jak za nieduże pieniądze przeżyć szaloną podróż, zapytaliśmy Ediego Pyrka - fotografa, autora książek, albumów i artykułów.
Oto, co nam poradził >>>

- Czasem zastanawiam się, dlaczego nie jestem chłopcem, o którym marzą wszystkie mamy na całym świecie. Ustatkowanym, grzecznym, spokojnym z porządną stałą pracą od 8.00 do 16.00, który posiada jakieś snobistyczne uzależnienie. Niestety, bogowie nie obdarowali mnie takimi cechami - opowiada.

W pierwszą półroczną wyprawę wyjechałem prawie 20 lat temu – zabrałem plecak i parę dolarów. Od tego czasu nie mogę się zatrzymać. Wpadłem w uzależnienie od taniego podróżowania.
Jednak, jak na złość, nawyk ten wcale nie jest snobistyczny i staje się coraz bardziej popularny. To prawdziwy pech, że nawet uzależnienie mam pospolite. Próbowałem podnieść standard podróży, ale luksusowe wakacje z biurem mnie nie wciągnęły.

Tanie podróżowanie wymaga kreatywności, uczy przełamywania barier. Podczas wypadów uświadamiam sobie, że życie jest pełne możliwości. Gdy ogarnia mnie lęk, co będę jadł i gdzie spał, pod koniec dnia się okazuje, że nocleg mam zapewniony u meksykańskiego uchodźcy, który jest masonem wierzącym w spiskową teorię dziejów, jem obiad z Ritą Marley, gadając o reggae i Bobie M., a wieczór spędzam w mieszkaniu Wielkiego Mistrza Zakonu Templariuszy, słuchając o tym, gdzie naprawdę jest Święty Graal.

Dzięki tym 7 zasadom zwiedziłem kawałek świata za nieduże pieniądze >>>

Uwaga! Autorskie rady Ediego Pyrka na tanie podróżowanie prosimy wykorzystywać na własną odpowiedzialność!