Jak zastosować metodę Marie Kondo na wakacjach? Te zasady zmieniają życie w podróży
Marie Kondo zdobyła światową popularność jako ekspertka od porządkowania i autorka metody, która zmieniła sposób myślenia o organizacji przestrzeni. Jej zasady można jednak zastosować nie tylko w domu, lecz także w podróży – od pakowania walizki po podejście do samego wyjazdu. Co w takim razie radzi Japonka?

Urodzona w Tokio autorka i osobowość telewizyjna stała się symbolem minimalistycznego podejścia do życia, opartego na świadomych wyborach i eliminowaniu nadmiaru. Jej filozofia, koncentrująca się na zatrzymywaniu tylko tych rzeczy, które „wywołują radość”, zyskała globalne uznanie i znalazła zastosowanie nie tylko w organizacji domowej przestrzeni, lecz także w codziennych nawykach.
W najnowszej swojej książce „Letter From Japan” Marie Kondo przybliża kulturowe inspiracje stojące za tym podejściem, pokazując, jak łączyć porządek z uważnością i spokojem. Te same zasady można przenieść również na grunt podróżowania, które dla wielu osób bywa źródłem stresu. Jak więc zastosować metodę Kondo podczas wyjazdu i co naprawdę warto zabrać ze sobą w drogę?
Jak spakować walizkę metodą Marie Kondo?
Zastosowanie metody Marie Kondo w podróży zaczyna się od zmiany podejścia do samego pakowania – warto świadomie wybierać tylko te rzeczy, które rzeczywiście będą potrzebne i komfortowe w użyciu. Kluczowe staje się uporządkowanie przestrzeni w walizce w sposób, który ogranicza chaos i pozwala szybko odnaleźć każdy element bez konieczności przekopywania się przez zawartość bagażu. Pomocne wówczas okazuje się grupowanie rzeczy według funkcji oraz oddzielanie ich w mniejszych organizerach lub woreczkach, dzięki czemu ubrania, kosmetyki czy akcesoria nie mieszają się ze sobą i pozostają łatwo dostępne przez cały wyjazd.
– Segreguję w małych woreczkach np. ubrania na co dzień, odzież „po domu”, kosmetyki do makijażu, kosmetyki do pielęgnacji skóry, suplementy i elektronikę z kablami – podkreśla Kondo. Równie istotna jest selekcja, ponieważ ograniczenie liczby przedmiotów nie oznacza rezygnacji z wygody, lecz jej zwiększenie. – W podróż zabieram ze sobą tylko niewielką liczbę rzeczy, starannie dobierając te, które naprawdę dają radość – zaznacza autorka w rozmowie z BBC.
Jak podróżować bez stresu? Rady Marie Kondo
To podejście można rozszerzyć na cały proces podróżowania, szczególnie na momenty, które zwykle kojarzą się z napięciem i pośpiechem. Zamiast traktować pobyt na lotnisku wyłącznie jako etap logistyczny, warto nadać mu bardziej osobisty wymiar i potraktować jako przestrzeń na drobne rytuały, które poprawiają samopoczucie.
Kondo zwraca uwagę na znaczenie świadomego przeżywania tych chwil: „Nawet drobne gesty mogą mieć ogromny wpływ na to, jak się czujesz”. Przygotowanie wcześniej rzeczy, które sprawiają przyjemność (jak książka, ulubiony zapach czy drobny rytuał pielęgnacyjny) pozwala odzyskać poczucie kontroli i spokoju. Jednocześnie zmiana perspektywy, polegająca na uważnej obserwacji otoczenia i docenieniu samego momentu podróży, pomaga ograniczyć stres i nadać tym chwilom większe znaczenie.
Równie ważny jest pierwszy kontakt z pokojem hotelowym, który w dużej mierze decyduje o komforcie całego pobytu. Zamiast pozostawiać rzeczy w walizce, warto od razu uporządkować przestrzeń i nadać jej bardziej osobisty charakter. Eliminacja nadmiaru bodźców wizualnych (takich jak ulotki, zbędne przedmioty czy rozproszone elementy wyposażenia) pozwala stworzyć spokojniejsze otoczenie sprzyjające odpoczynkowi. – Wyjmując wszystko z walizki i umieszczając rzeczy w szufladach lub wieszając je w szafie, sprawiam, że przestrzeń staje się bardziej „moja” – wyjaśnia Kondo. Wówczas porządkowanie nie jest obowiązkiem, lecz świadomym działaniem, które pomaga szybciej poczuć się swobodnie nawet w zupełnie nowym miejscu.
Czym jest „oczyszczenie” w podróży?
Marie Kondo w swojej książce opisuje różne japońskie koncepcje kulturowe i pokazuje, jak można je przenieść na codzienne nawyki – również w kontekście podróżowania. Jedną z nich jest idea oczyszczenia (Jōka), rozumiana nie jako pojedynczy rytuał, lecz jako sposób przechodzenia z jednego stanu do drugiego z większą uważnością. W praktyce oznacza to chwilowe zatrzymanie się i świadome „wejście” w nowe miejsce, zamiast natychmiastowego działania i pośpiechu.
Autorka podkreśla, że nie stosuje jednego, konkretnego schematu, lecz stawia na proste gesty, które pomagają odzyskać równowagę. – Dla mnie „oczyszczenie” oznacza chwilę, w której mogę się zatrzymać, uspokoić i świadomie odnaleźć się w nowym miejscu – wyjaśnia. Może to być spokojny oddech po wyjściu z samolotu, rozciągnięcie ciała czy krótka chwila skupienia. Takie działania pomagają zmniejszyć napięcie i łagodnie wejść w rytm podróży, niezależnie od kierunku.
Jak doświadczać Japonii według Marie Kondo? Mniej pośpiechu, więcej uważności
To podejście szczególnie dobrze wpisuje się w sposób poznawania Japonii, gdzie – jak podkreśla Kondo – warto zwracać uwagę nie tylko na najbardziej oczywiste atrakcje, lecz także na to, co subtelne i często pomijane. Zamiast intensywnego zwiedzania proponuje zwolnienie tempa i uważne obserwowanie codzienności. Nawet pozornie proste doświadczenia, takie jak smak tradycyjnego bulionu dashi czy cisza panująca w środkach transportu, mogą odsłonić głębię lokalnej kultury. – Mam nadzieję, że poświęcisz chwilę, aby docenić samo to poczucie spokoju. W Japonii ukojenie często tkwi nie tylko w tym, co widoczne, ale także w atmosferze i ciszy danego miejsca – zaznacza.
Istotnym elementem tej filozofii jest także szacunek wobec odwiedzanych miejsc. Kondo odwołuje się do japońskiego przysłowia „Ptak w locie nie mąci wody”, które w kontekście podróżowania oznacza odkrywanie świata w sposób uważny i nienarzucający się. – Podróżowanie oznacza zanurzenie się w kulturze, otoczeniu i codziennym życiu ludzi. Dlatego staram się traktować wszystko z troską i spędzać czas z wdzięcznością – podkreśla.
Jak dodaje, turyści powinni respektować przestrzeń, w której się znajdują – od sposobu poruszania się po miejscach publicznych po kontakt z lokalną społecznością. Według niej to właśnie te drobne, świadome działania sprawiają, że podróż staje się bardziej autentyczna i pogłębiona.
Źródło: BBC
Nasza ekspertka
Sabina Zięba
Podróżniczka i dziennikarka, wcześniej związana z takimi redakcjami, jak m.in. „Wprost”, „Dzień Dobry TVN” i „Viva”. W „National Geographic” pisze przede wszystkim o ciekawych kierunkach i turystyce. Miłośniczka dobrej lektury i wypraw na koniec świata. Uważa, że Mark Twain miał słuszność, mówiąc: „Za 20 lat bardziej będziesz żałował tego, czego nie zrobiłeś, niż tego, co zrobiłeś. Więc odwiąż liny, opuść bezpieczną przystań. Złap w żagle pomyślne wiatry. Podróżuj, śnij, odkrywaj”.


