Reklama

Niedawno jeden z hoteli został uhonorowany tytułem „Najpiękniejszego Hotelu Świata” w ramach międzynarodowego konkursu Prix Versailles, przyznającego nagrody za wybitne osiągnięcia w dziedzinie architektury i designu. Laureatów ogłoszono 4 grudnia 2025 roku podczas uroczystej ceremonii w siedzibie UNESCO w Paryżu. Jury, w którego skład w tym roku weszła między innymi aktorka Emma Watson, doceniło zwycięski obiekt za wyjątkową umiejętność uchwycenia ducha stolicy Chin. Kluczowe znaczenie miało tu harmonijne połączenie tradycyjnej architektury pekińskich hutongów z nowoczesną elegancją i współczesnym podejściem do luksusu.

Luksus wpisany w historyczne hutongi Pekinu

Kiedy Mandarin Oriental Qianmen otworzył się pod koniec 2024 roku, szybko stało się jasne, że ten hotel opowiada o Pekinie w zupełnie inny sposób. Zamiast dominować nad miastem nowoczesną, wielopiętrową bryłą, obiekt został wkomponowany w jedną z najstarszych i najbardziej autentycznych struktur urbanistycznych stolicy – sieć hutongów, czyli wąskich uliczek, które od wieków stanowią serce lokalnego życia.

Hotel powstał w historycznej dzielnicy Caochang Hutong, zaledwie kilka minut spacerem od placu Tian’anmen, Zakazanego Miasta i Narodowego Muzeum Chin, a mimo to pozostaje niemal odcięty od miejskiego zgiełku. Jest to jeden z najmniejszych obiektów w globalnym portfolio marki Mandarin Oriental: składa się z 42 parterowych rezydencji rozproszonych wzdłuż kilku ulic, pomiędzy autentycznymi domami mieszkańców, niewielkimi restauracjami i lokalnymi barami. Każdy z domów zaprojektowano indywidualnie, z poszanowaniem oryginalnego układu architektonicznego, i wyposażono w prywatny dziedziniec – tradycyjny element chińskiej zabudowy, sprzyjający ciszy, intymności i naturalnemu rytmowi dnia.

Renowację przeprowadzono we współpracy z lokalnymi mistrzami rzemiosła, wykorzystując techniki stolarskie, kamieniarskie i dekoracyjne stosowane od pokoleń, dzięki czemu obiekt nie imituje przeszłości, lecz jest jej świadomą kontynuacją. Efektem jest miejsce, które zapewnia komfort i usługi odpowiadające zachodnim standardom luksusu, równocześnie pozwalając na doświadczenie Pekinu „od środka” – spokojnego, intymnego i zakorzenionego w wielowiekowej tradycji. Hotel bywa określany jako oaza spokoju w jednej z najbardziej dynamicznych metropolii świata, ale trafniejsze wydaje się określenie, że to fragment Pekinu, który zamiast zostać wyparty przez nowoczesność, został przez nią uważnie ochroniony i wyeksponowany.

Hotel Mandarin Oriental Qianmen w Pekinie
Hotel Mandarin Oriental Qianmen w Pekinie mandarinoriental.com

Mandarin Oriental Qianmen i wnętrza zanurzone w historii

W Mandarin Oriental Qianmen doświadczenie luksusu odsłania się stopniowo, dopiero po wejściu do jednego z historycznych domów. Goście nocują pod oryginalnymi, odsłoniętymi drewnianymi stropami, a wnętrza wypełniają detale, które nie pełnią wyłącznie funkcji dekoracyjnej, lecz budują narrację miejsca. Ręcznie malowane parawany, elementy tradycyjnej kaligrafii oraz kunsztowne rzemiosło użytkowe tworzą przestrzeń, w której współczesny design prowadzi dialog z estetyką zakorzenioną w wielowiekowej chińskiej tradycji. Istotną rolę odgrywa także sztuka współczesna – prace lokalnych artystów nie są dodatkiem, lecz integralną częścią wystroju, podkreślając, że hotel nie zamyka się w muzealnej formule, lecz pozostaje żywym, ewoluującym organizmem. W centralnym holu z kolei uwagę przyciąga ponad 130-letni klon, który stał się symbolicznym punktem odniesienia dla całego kompleksu – naturalnym świadkiem historii i przemian tej części Pekinu.

Autentyczny charakter obiektu doceniają również eksperci zajmujący się turystyką kulturową. Mei Zhang, założycielka WildChina i doradczyni wyróżniana przez magazyn „Travel + Leisure”, podkreśla, że pobyt w Qianmen wykracza poza standardowe doświadczenie hotelowe. Jej zdaniem gość nie tyle zatrzymuje się w Pekinie, ile zanurza się w żywym fragmencie historii miasta, doświadczając jednocześnie najwyższych standardów współczesnej gościnności. Takie podejście widoczne jest również w udogodnieniach rozsianych wzdłuż hutongów: restauracji Yan Garden, inspirowanej kuchnią kantońską i prowadzonej przez nagradzanego szefa kuchni Fei, a także chaozhou, dwupoziomowym barze koktajlowym TIAO ukrytym w jednej z alejek czy herbaciarni Maple Lounge, która przywraca znaczenie rytuału powolnego celebrowania czasu.

Integralnym elementem koncepcji pozostaje strefa wellness. Spa, inspirowane tradycyjną medycyną chińską i nowoczesnymi terapiami, oferuje zabiegi w kameralnych wnętrzach oraz na zacisznym dziedzińcu. Całość uzupełnia centrum fitness, w którym – obok intensywnych treningów – proponowane są zajęcia o bardziej holistycznym charakterze, takie jak joga, pilates czy tai chi. To właśnie ta konsekwencja, widoczna zarówno w skali architektonicznej, jak i w detalach codziennego doświadczenia, sprawiła, że hotel zwyciężył w konkursie Prix Versailles, pokonując uznanych rywali z Europy i Bliskiego Wschodu (jak Hôtel du Couvent w Nicei we Francji czy Shebara na wyspie Sheybarah w Arabii Saudyjskiej). W tym przypadku wyróżnienie nie wynika więc ze spektakularności, lecz z konsekwentnego połączenia architektury, rzemiosła i kultury gościnności.

Źródła: Travel + Leisure, Mandarin Oriental Qianmen

Nasza ekspertka

Sabina Zięba

Podróżniczka i dziennikarka, wcześniej związana z takimi redakcjami, jak m.in. „Wprost”, „Dzień Dobry TVN” i „Viva”. W „National Geographic” pisze przede wszystkim o ciekawych kierunkach i turystyce. Miłośniczka dobrej lektury i wypraw na koniec świata. Uważa, że Mark Twain miał słuszność, mówiąc: „Za 20 lat bardziej będziesz żałował tego, czego nie zrobiłeś, niż tego, co zrobiłeś. Więc odwiąż liny, opuść bezpieczną przystań. Złap w żagle pomyślne wiatry. Podróżuj, śnij, odkrywaj”.

Sabina Zięba
Sabina Zięba
Reklama
Reklama
Reklama