Reklama

Choć na zamku w Chęcinach czy w opactwie na Świętym Krzyżu (Łysa Góra) doświadczymy ruchu turystycznego, tereny województwa świętokrzyskiego są nadal dość niszowym kierunkiem w naszym kraju. Patrząc na wzrastającą liczbę odwiedzających, możemy się jednak spodziewać, że w przyszłych latach obraz ten ulegnie zmianie – w 2025 roku Świętokrzyski Park Narodowy odwiedziło 300 tysięcy turystów. Dlatego też czym prędzej należy rozejrzeć się za nowymi atrakcjami w krainie leżącej u stóp najstarszych polskich gór, w której historia przeplata się z naturą.

Świętokrzyskie zamki – Chęciny i Krzyżtopór to nie wszystko

Większości krajoznawców znane są zamki w Chęcinach i Krzyżtoporze. Malowniczo położone ruiny przez wieki stanowiły jedne z najpiękniejszych fortyfikacji w tej części Europy, goszcząc najznamienitsze postacie z historii naszego kraju. Teraz obiekty te stanowią prawdziwą perłę w koronie świętokrzyskiej turystyki, przenosząc odwiedzających do lat panowania szlachty.

Wspomniane budowle to jednak nie jedyne pozostałości po spektakularnych zamkach, jakie były wznoszone w poprzednich wiekach na tych terenach. Po niektórych ostało się niewiele: fortyfikacja w Ossolinie przypomina o swoim istnieniu jedynie imponująco położonym mostem arkadowym, zaś z zamku w Konarach przetrwały tylko fragmenty kamiennych murów obwodowych.

Swój wyjątkowy wdzięk zachowała za to budowla z Ćmielowa, która po latach perturbacji (w XVIII wieku zamek służył nawet jako lokalny browar) trafiła w ręce prywatnego inwestora deklarującego chęć dbania o ten wyjątkowy zabytek. W tym roku byliśmy świadkami rozpoczęcia nowego rozdziału w historii ćmielowskiej fortyfikacji – zamek stał się domem dla mocnych, rockowych brzmień realizowanych w ramach koncertów projektu Stratocastle. Stworzenie przestrzeni rozrywkowej ma przywrócić sławę obiektowi, który w trakcie potopu szwedzkiego służył jako rezydencja króla Karola X Gustawa. Planując wyjazd w tamte rejony, warto spojrzeć na stronę projektu, by zobaczyć, czy akurat w zamkowych murach nie odbywa się jakiś koncert lub inne wydarzenie kulturalne.

Nocne zwiedzanie zamku w Ćmielowie
Właściciele zamku udostępniają obiekt również po zmroku. W blasku księżyca można podziwiać mury fortyfikacji fot. Zamek Ćmielów - Na Zamkowej

Porcelanowe dziedzictwo

Skora zatrzymaliśmy się już w Ćmielowie, warto wspomnieć o produkcie, z którego słynie to niewielkie świętokrzyskie miasto. Pod koniec XVIII wieku na terenach tych powstała manufaktura, w kolejnych latach słynąca z wyrobów porcelanowych. Art-décowskie serwisy (np. „Kula” czy „Płaski”), charakterystyczne figurki zwierząt o obłych kształtach czy przede wszystkim innowacyjna różowa porcelana, której unikatową recepturę sporządzono w latach 30., przez lata zyskały niesamowitą popularność w polskich domach. Dziś wyroby ćmielowskiej fabryki nadal stanowią prawdziwy designerski rarytas, na który polują znawcy antyków z całego kraju.

Osoby zainteresowane tą formą lokalnego dziedzictwa powinny odwiedzić Żywe Muzeum Porcelany (w 2015 roku wybrane „Cudem Polski” według magazynu National Geographic Polska). Obiekt pozwala turystom wejść do hal produkcyjnych, a nawet zajrzeć do wnętrza dawnego, trzykondygnacyjnego pieca. Odwiedzający mogą tu poznać sekrety powstawania ćmielowskiej porcelany, wziąć udział w warsztatach ceramicznych oraz podziwiać kultowe figurki z lat 50. i 60. XX wieku. Z bogatą ofertą placówki można zapoznać się na stronie internetowej muzeum.

Przybysze z Ziemi Świętej w Świętokrzyskiem

Turystów powinna również skusić nowo otwarta atrakcja. W Opatowie, do którego najłatwiej dojechać z Kielc lokalnym busem (kursują one maksymalnie co 2 godziny, a podróż zajmuje około 1,5 godziny), powstało właśnie nowoczesne Centrum Historii Templariuszy. Powstanie muzeum nawiązuje do lokalnej legendy opisanej przez Jana Długosza, według której książę Henryk Sandomierski miał w XII wieku sprowadzić templariuszy do Opatowa i przekazać im miasto wraz z okolicznymi wsiami.

Ekspozycja łączy w sobie tradycyjne eksponaty (repliki średniowiecznej broni, kusz, toporów) z zaawansowanymi technologiami, takimi jak hologramy czy ekrany dotykowe. Centrum jest otwarte przez 6 dni w tygodniu (od środy do poniedziałku) w godzinach 9:00–17:00 (we wtorki zamknięte), a ceny biletów kształtują się następująco: normalny – 30 zł, ulgowy – 25 zł.

Kolejką przez polską Toskanię

Sierpień to również idealny czas na odwiedzenie świętokrzyskiego Ponidzia. O terenach położonych nad rzeką Nidą zrobiło się głośno w ostatnich latach za sprawą barwnych porównań do włoskiej Toskanii. Te dumne frazesy mają jednak dużo wspólnego z rzeczywistością – z Grodziska w Stradowie roztacza się przepiękny widok na słynne, pofalowane, geometryczne pola uprawne, ciągnące się aż po horyzont wzgórz. W największych (chociaż ten przymiotnik w tej skali brzmi dość zabawnie) miastach tego regionu – Pińczowie i Busku-Zdroju – zaznamy uzdrowiskowego relaksu w tutejszych tężniach i parkach zdrojowych.

Prawdziwą atrakcją jest jednak wąskotorowa Świętokrzyska Kolejka „Ponidzie”, która łączy Jędrzejów i Motkowice. Po tegorocznej modernizacji ciuchcia zyskała nowe wagony, co pozwoli na jednorazowe przewiezienie nawet od 200 do 211 pasażerów. Cała wyprawa trwa blisko 5 godzin (od 10:30 do 15:15) i obejmuje długi postój połączony z rodzinnym piknikiem oraz ogniskiem. Ceny biletów wynoszą 46 zł za bilet normalny oraz 36 zł za ulgowy, a dzieci do lat 3 podróżują bezpłatnie. Ze względu na ograniczoną liczbę miejsc w wagonach organizatorzy zalecają wcześniejszy zakup biletów drogą internetową.

Kolejka Ponidzie
Wąskotorowa kolejka pozwala oglądać polską Toskanię z innej perspektywy fot. Ciuchcia Ponidzie / Materiały prasowe

Źródła: Zamkomania.pl, Cmielow.com, National Geographic Polska, RMF24

Nasz autor

Olaf Kardaszewski

Absolwent Instytutu Stosowanych Nauk Społecznych na Uniwersytecie Warszawskim. Obecnie student magisterskiego kierunku Studiów Miejskich na tej samej uczelni. Interesuje się społecznymi i kulturowymi aspektami zmieniającego się świata, o czym chętnie pisze w swoich pracach. Współprowadzący projekt „Podziemna Warszawa” w National Geographic Polska. Uwielbia podróże, w trakcie których zawsze stara się obejrzeć mecz lokalnej drużyny piłkarskiej.
Olaf Kardaszewski
Dziękujemy, że przeczytałaś/eś nasz artykuł do końca. Bądź na bieżąco! Obserwuj nas w Google.
Reklama
Reklama
Reklama
Loading...