Reklama

W północno-zachodniej Rosji, przy granicy z Finlandią i Norwegią, rozciąga się surowa, arktyczna kraina. Półwysep Kolski przyciąga uwagę przez koncentrację rosyjskich wojsk – jest siedzibą głównych baz floty i kluczowym punktem ich obecności w Arktyce.

To jednak obszar niegdyś słynący z badań naukowych, mieszanki ludów, metali ziem rzadkich i dzikiej przyrody. Jest filarem rosyjskiej strategii nuklearnej, na którym Federacji bardzo, ale to bardzo zależy. Z różnych powodów.

Znaczenie militarne Półwyspu Kolskiego w strategii Rosji – tłumaczy norweski minister

Dzięki Półwyspowi Kolskiemu Rosja ma strategiczny dostęp – przez Morze Barentsa – do Oceanu Atlantyckiego. W Siewieromorsku znajduje się także główna baza rosyjskiej Floty Północnej: to w niej cumują największe rosyjskie okręty wojenne, a w okolicy ulokowano co najmniej trzy bazy lotnicze, których zadaniem jest ochrona rosyjskich interesów w Arktyce.

Tore Sandvik, norweski minister obrony, zauważa, że Rosja nie zaprzestała rozbudowy swojego potencjału militarnego w tym obszarze – nawet mimo znacznych strat poniesionych na froncie i trudności gospodarczych.

Region ten wyróżnia się również pod względem koncentracji wojskowej – eksperci, m.in. z CBC, podkreślają, że jest to jedno z najbardziej zmilitaryzowanych miejsc na świecie. Znacząca liczba żołnierzy, zaawansowane systemy obrony powietrznej, okręty podwodne i infrastruktura logistyczna czynią z Półwyspu Kolskiego bastion. Bastion, którego mamy się bać.

Potencjał nuklearny i strategicznie rozmieszczone okręty podwodne

Półwysep Kolski to także centrum rosyjskiego potencjału nuklearnego drugiego uderzenia. Według specjalistów około dwóch trzecich rosyjskiego arsenału nuklearnego opartego o okręty podwodne stacjonuje właśnie tutaj – w bazach wokół Murmańska i Siewieromorska znajduje się 6 z 12 strategicznych okrętów podwodnych z napędem atomowym. Są one gotowe do szybkiej projekcji siły na Morzu Barentsa i Oceanie Atlantyckim.

Zasoby naturalne i gospodarcze bogactwo arktycznego regionu

Półwysep Kolski to także jeden z najbogatszych geologicznie rejonów Arktyki. Stanowi zaplecze surowcowe dla rosyjskiej gospodarki oraz przemysłu zbrojeniowego.

Wyjątkowe złoża apatytów, metali nieżelaznych i ziem rzadkich

Według badań – co prawda Uniwersytetu Moskiewskiego – wykazano, że na Półwyspie Kolskim znajduje się niemal 1/3 wszystkich znanych minerałów na Ziemi. 150 z nich nie występuje nigdzie indziej. Szczególnie istotne są złoża apatytów – surowca wykorzystywanego do produkcji nawozów. Dla Rosjan kluczowe są także metale ziem rzadkich, które mają zastosowanie w nowoczesnej elektronice i zaawansowanej technologii militarnej.

Kopalnie znajdujące się na półwyspie są niezbędne dla funkcjonowania rosyjskiego przemysłu. Znaczenie gospodarcze podkreślają liczne inwestycje rosyjskich koncernów wydobywczych, które mają na celu dalszą eksplorację bogactw mineralnych Arktyki.

Rosjanie lubią wiercić na Półwyspie Kolskim – odkryli nawet „bramę do piekła”

Na półwyspie znajduje się także najgłębszy otwór wiertniczy na świecie, znany jako „odwiert Kolski”. Jego plan był bardzo ambitny – pomysłodawcy badania mieli nadzieję, że uda im się wwiercić w głąb planety aż na 15 km. Chcieli dotrzeć do warstwy między skorupą a płaszczem Ziemi. Ostatecznie, w 1989 roku, przez temperaturę zatrzymali się na 12 262 metrach głębokości. Zasklepiony otwór do tej pory znajduje się w obwodzie murmańskim.

Istnieje legenda, według której radzieccy naukowcy dowiercili się do piekła. Mikrofonami mieli nagrać jęki potępionych i zarejestrować temperaturę przekraczającą 1000°C. W tamtej chwili wszyscy mieli nawrócić się na chrześcijaństwo.

Historia Półwyspu Kolskiego – od rdzennych mieszkańców do strategicznego bastionu

Pierwszymi znanymi mieszkańcami Półwyspu Kolskiego byli przedstawiciele ludów ugrofińskich – głównie Saamowie, czyli Lapończycy. Zajmowali się hodowlą reniferów, rybołówstwem i myślistwem. Przez wieki zachowali oni własną kulturę, język i tradycje, chociaż obecnie są już mniejszością w regionie.

Przedstawiciele Saami starają się dbać o swoją kulturę i tożsamość / fot. Tatiana Sall/Getty Images.
Przedstawiciele Saami starają się dbać o swoją kulturę i tożsamość / fot. Tatiana Sall/Getty Images.

Rozwój przemysłu na dużą skalę rozpoczął się w okresie sowieckim. W latach 30. XX wieku powstały pierwsze kopalnie i zakłady przetwórcze, a także rozpoczęto budowę infrastruktury wojskowej. W okresie II wojny światowej region odgrywał ważną rolę jako baza zaopatrzeniowa i obronna. Po wojnie Półwysep Kolski stał się jednym z najbardziej utajnionych i chronionych obszarów ZSRR, ze względu na bazy strategiczne i potencjał nuklearny.

Dzika Arktyka na krańcu Europy

Mimo ogromnej obecności wojskowej, teren półwyspu zdominowany jest przez tundrę, tajgę oraz liczne jeziora polodowcowe. Znajduje się tu także Park Narodowy Chibiny oraz liczne rezerwaty przyrody, w których spotkać można m.in. renifery, niedźwiedzie brunatne, lisy polarne oraz wiele gatunków ptaków arktycznych.

Bogata flora obejmuje gatunki typowe dla strefy subarktycznej, a unikalne formacje skalne przyciągają badaczy geologii z całego świata… a raczej przyciągały. Gdy było nieco spokojniej, a obecność rosyjskich żołnierzy nie mroziła – bardziej niż arktyczne temperatury – aż tak krwi w żyłach.

Źródło: PAP, CBC, Geoheritage, Universtity of Lapland

Nasz autor

Jonasz Przybył

Redaktor i dziennikarz związany wcześniej m.in. z przyrodniczą gałęzią Wydawnictwa Naukowego PWN, autor wielu tekstów publicystycznych i specjalistycznych. W National Geographic skupia się głównie na tematach dotyczących środowiska naturalnego, historycznych i kulturowych. Prywatnie muzyk: gra na perkusji i na handpanie. Interesuje go historia średniowiecza oraz socjologia, szczególnie zagadnienia dotyczące funkcjonowania społeczeństw i wyzwań, jakie stawia przed nimi XXI wiek.
Jonasz Przybył
Reklama
Reklama
Reklama