Potrafią wstrzymać oddech na kilka minut. Ten lud przystosował się do życia pod wodą
Ludność Bajau od pokoleń żyje w ścisłej symbiozie z morzem. To społeczność z Azji Południowo-Wschodniej, która zasłynęła niezwykłymi zdolnościami nurkowania na jednym oddechu. Badania naukowe pokazują, że ich organizmy wykazują realne adaptacje fizjologiczne i genetyczne związane z życiem w warunkach niedotlenienia.

Spis treści:
- Bajau – kim są morscy nomadzi?
- Wyjątkowe umiejętności nurkowania
- Adaptacje fizjologiczne – rola śledziony
- Adaptacje genetyczne – co odkryli naukowcy?
- Mit o „ludziach ze skrzelami”
- Bajau jako przykład współczesnej ewolucji człowieka
Żyją głównie na wodach Filipin, Malezji i Indonezji. Tradycyjnie zamieszkiwali łodzie lub domy na palach, a ich codzienność przez stulecia była nierozerwalnie związana z rybołówstwem, połowem mięczaków i polowaniem podwodnym. Współcześnie część społeczności prowadzi bardziej osiadły tryb życia, jednak kulturowa tożsamość Bajau nadal silnie związana jest z morzem.
Bajau – kim są morscy nomadzi?
Bajau (Sama-Bajau, Badjao, Badżawowie) to grupa etniczna określana często mianem „morskich nomadów”. Ich tradycyjny model życia opierał się na stałej mobilności – przemieszczali się między wyspami i lagunami, żyjąc na łodziach zwanych lepa-lepa. Morze było dla nich nie tylko źródłem pożywienia, lecz także przestrzenią społeczną, duchową i ekonomiczną.
W przeciwieństwie do wielu społeczności lądowych Bajau przez setki lat funkcjonowali w środowisku, w którym kluczową umiejętnością było nurkowanie bez sprzętu. To właśnie ten styl życia stał się impulsem do badań nad możliwą adaptacją ewolucyjną.
Wyjątkowe umiejętności nurkowania
Bajau są uznawani za jednych z najlepszych freediverów (nurków wstrzymujących oddech) na świecie. Tradycyjnie nurkowali w poszukiwaniu:
- ryb,
- pereł,
- ogórków morskich,
- skorupiaków.
Niektórzy członkowie społeczności osiągają głębokości kilkudziesięciu metrów, pozostając pod wodą przez kilka minut bez aparatu tlenowego. Kluczowe jest tu zrozumienie, że nie chodzi wyłącznie o trening. Oprócz praktyki istotne znaczenie mają także uwarunkowania fizjologiczne.
Warto jednak zaznaczyć, że często powtarzana informacja, jakoby Bajau spędzali „60% czasu pracy pod wodą”, nie ma jednoznacznego potwierdzenia w literaturze naukowej. Nurkowanie jest integralną częścią ich zajęć, lecz dokładne proporcje zależą od regionu i trybu życia danej społeczności.

Adaptacje fizjologiczne – rola śledziony
Najbardziej znanym odkryciem jest fakt, że Bajau mają średnio większą śledzionę niż sąsiednie populacje lądowe.
Dlaczego śledziona jest tak ważna?
Śledziona pełni funkcję magazynu krwi bogatej w tlen. W sytuacji niedotlenienia – np. podczas zanurzenia – może się kurczyć i uwalniać dodatkową porcję czerwonych krwinek do krwiobiegu. To zwiększa zdolność transportu tlenu i wydłuża czas przebywania pod wodą.
Mechanizm ten jest elementem tzw. odruchu nurkowego ssaków – naturalnej reakcji organizmu na zanurzenie twarzy w wodzie i wstrzymanie oddechu. U Bajau efekt ten może być silniejszy dzięki większej objętości śledziony.
Badania wykazały, że nawet osoby z tej społeczności, które nie nurkują zawodowo, mają powiększoną śledzionę. Sugeruje to, że nie jest to wyłącznie efekt treningu, lecz może mieć podłoże genetyczne.
Adaptacje genetyczne – co odkryli naukowcy?
Analizy genetyczne wskazują na obecność wariantów genów powiązanych z regulacją funkcji śledziony oraz reakcji organizmu na niedotlenienie (hipoksję). Wśród badanych genów zwrócono uwagę m.in. na:
- PDE10A – gen związany z regulacją hormonów tarczycy, które mogą wpływać na wielkość śledziony,
- BDKRB2 – gen powiązany z odpowiedzią naczyń krwionośnych na niedotlenienie.
Naukowcy podkreślają jednak, że mówimy o wielogenowym charakterze adaptacji. Nie istnieje pojedynczy „gen nurkowania”. To złożona kombinacja wariantów genetycznych, które w warunkach określonego stylu życia mogły być premiowane przez dobór naturalny.
Ewolucja czy trening? Co naprawdę odpowiada za zdolności Bajau
Często pojawia się uproszczenie, że „ewolucja obdarzyła Bajau supermocami”. W rzeczywistości proces ten jest znacznie bardziej złożony.
Ewolucja nie działa celowo. Jeśli dana cecha – np. większa śledziona – zwiększa szanse przeżycia i reprodukcji w określonym środowisku, może stopniowo stawać się częstsza w populacji. W przypadku Bajau środowiskiem selekcyjnym było życie wymagające regularnego nurkowania i pracy w warunkach hipoksji.
Nie można jednak pominąć roli:
- intensywnego treningu od najmłodszych lat,
- adaptacji układu oddechowego,
- zmian w tolerancji na podwyższony poziom dwutlenku węgla,
- uwarunkowań kulturowych i dietetycznych.
To współdziałanie biologii i środowiska.
Mit o „ludziach ze skrzelami”
W przestrzeni medialnej i internetowej pojawiają się sensacyjne teorie, jakoby Bajau mieli „przodków ze skrzelami”. Nie ma na to żadnych dowodów. Człowiek jako gatunek nie posiada ani nie posiadał struktur anatomicznych pozwalających na oddychanie pod wodą.
Takie narracje mają charakter mitologiczny lub marketingowy i nie znajdują potwierdzenia w genetyce ani antropologii.
Bajau jako przykład współczesnej ewolucji człowieka
Przypadek Bajau jest szczególnie interesujący dla biologów ewolucyjnych, ponieważ pokazuje, że adaptacje do środowiska mogą zachodzić stosunkowo szybko w skali ewolucyjnej.
Podobne zjawiska obserwuje się u:
- Tybetańczyków przystosowanych do życia na dużych wysokościach,
- mieszkańców Andów czy mieszkańców Etiopii żyjących w warunkach przewlekłej hipoksji.
U Bajau presja środowiskowa była jednak związana nie z wysokością, lecz z częstym przebywaniem pod wodą.
Źródło: National Geographic Polska
Nasz ekspert
Łukasz Załuski
Od ponad 20 lat opowiada o świecie – jego historii, nauce i miejscach, do których warto wyruszyć z otwartą głową. Jest redaktorem naczelnym „National Geographic Polska” oraz National-Geographic.pl. Wcześniej kierował m.in. „Focusem”, „Focusem Historia” czy „Sekretami Nauki”, konsekwentnie rozwijając tematykę popularnonaukową i podróżniczą. Jest inicjatorem projektu pierwszej naukowej rekonstrukcji wizerunków władców z dynastii Jagiellonów. Po godzinach miłośnik gimnastyki sportowej, książek kryminalnych i europejskich stolic.


