Reklama

Mimo że od ostatniego kursu Orient Expressu minęło już niemal 50 lat, pociąg ten nadal pozostaje w społecznej świadomości Europejczyków. Luksusowe wagony, w których toczyła się tajemnicza intryga Agathy Christie, stale kojarzą się z elitarnością, elegancją i dostojnością pasażerów. Podróż nowym przewoźnikiem również ma przywodzić właśnie te skojarzenia. Spełnić swoje marzenie i przejechać się Orient Expressem La Dolce Vita będą mogli jedynie ci, którzy nie mają skrupułów przed wydaniem tysięcy euro na bilet.

Powrót legendy

Przejechanie całej Europy Orient Expressem pozostaje marzeniem wielu podróżników. Już od października 2026 roku to pragnienie może się ziścić. To wtedy w swoją pierwszą trasę ruszy nowy pociąg między Rzymem a Stambułem. W trakcie 5-dniowej wycieczki podróżni przejadą m.in. przez Wenecję, Budapeszt czy Braszów. W niektórych miejscach turyści będą mieli możliwość opuścić pociąg i pozwiedzać te wyjątkowe europejskie miasta.

Pasażerowie będą mogli spędzić swoją podróż w dwóch różnych typach wagonowych kajut: kabinie deluxe (ok. 7 m²) lub apartamencie (ok. 11 m²). Wnętrze każdego z pomieszczeń inspirowane jest włoskimi latami 60. – ściany pokrywa krwista czerwień, na której mienią się złote elementy wystroju. Gdy podróżni poczują głód, mogą udać się do wagonu restauracyjnego, gdzie czekać na nich będą potrawy przygotowane przez zdobywcę trzech gwiazdek Michelin – Heinza Becka.

Kosztowny luksus

Podziwianie europejskich widoków z perspektywy Orient Expressu będzie sporo kosztować. By poczuć się jak bohaterowie powieści Christie, pasażerowie zapłacić będą musieli od 16 tysięcy euro (dokładnie 16 640 €). Taka kwota pozwoli na przeżycie 5-dniowej wycieczki kolejowej, która swój finał będzie mieć w orientalnym Stambule.

Pozostaje pytanie: kto zdecyduje się na taki wydatek? Już teraz wiemy, że nie każdy dostąpi luksusów „pałacu na szynach”, a niektórzy z nas na bilet do nowego Orient Expressu będą musieli długo oszczędzać. Tak jak w przypadku XX-wiecznych podróży, wyprawa tym wyjątkowym pociągiem pozostaje doznaniem dla wybranych.

Turystyka kolejowa w natarciu

W ostatnich latach turystyka realizowana za pomocą kolei mocno zyskuje na znaczeniu. Nawoływania ekologów do ograniczenia masowych lotów przyczyniły się do renesansu podróży pociągami. Wagony sypialne przyciągają turystów na całym świecie swoją autentycznością oraz wygodą. W wielu przypadkach dostępność biletów na ten środek transportu jest niezwykle ograniczona, a na najbardziej obleganych trasach trzeba naprawdę wytężyć czujność, by wyłapać pociągową wejściówkę. Sukcesy takich składów jak szwajcarski Glacier Express, kolejowej trasy Londyn–Paryż, czy nawet nasz rodzimy Nieśpieszny, który od kilku tygodni przenosi pasażerów do czasów Polskiej Rzeczypospolitej Ludowej, świadczą o sporym zainteresowaniu tą formą podróży.

Źródła: TimeOut, EuroNews

Nasz autor

Olaf Kardaszewski

Absolwent Instytutu Stosowanych Nauk Społecznych na Uniwersytecie Warszawskim. Obecnie student magisterskiego kierunku Studiów Miejskich na tej samej uczelni. Interesuje się społecznymi i kulturowymi aspektami zmieniającego się świata, o czym chętnie pisze w swoich pracach. Współprowadzący projekt „Podziemna Warszawa” w National Geographic Polska. Uwielbia podróże, w trakcie których zawsze stara się obejrzeć mecz lokalnej drużyny piłkarskiej.

Olaf Kardaszewski
Dziękujemy, że przeczytałaś/eś nasz artykuł do końca. Bądź na bieżąco! Obserwuj nas w Google.
Reklama
Reklama
Reklama
Loading...