Jednoosobowa wioska w Polsce. Odwiedziłam wielkopolski Koniec Świata
W Końcu Świata stoją tylko trzy domy, choć mieszka tam tylko jeden człowiek. Atrakcje turystyczne również są trzy: zielona tablica z nazwą miejsca, kamień oraz drewniana wiata, pod którą można odpocząć. Mimo to wielkopolski Koniec Świata jest jedną z ulubionych destynacji rowerzystów i motocyklistów. Bo kto nie chciałby powiedzieć, że był na samym Końcu Świata i w dodatku go przeżył.

Spis treści:
Koniec Świata to przysiółek wsi Głuszyna leżącej w gminie Kraszewice, w powiecie ostrzeszowskim, w południowej Wielkopolsce. Przysiółek ma jednego mieszkańca. Poza jego domem są tam tylko dwa domki letniskowe. Koniec Świata otoczony jest polami i lasami. Prowadzi do niego gruntowa droga, która po silnym deszczu staje się mało przejezdna. Do Końca Świata można dotrzeć samochodem – z Kalisza prowadzi trasa licząca ok. 40 km. Z Wrocławia można dostać się w niecałe dwie godziny. Nieopodal Końca Świata przebiega też ścieżka rowerowa. Jednak najczęstszymi gośćmi osady są motocykliści.
Nazwa ze starych wojskowych map
Skąd wzięła się apokaliptyczna nazwa przysiółka? Kilkadziesiąt lat temu tę część Głuszyny zwano „rogiem świata”. Podczas przeglądania starych map wojskowych odkryto, że przysiółek figuruje w nich właśnie jako „Koniec Świata". Nazwa przypadła do gustu wszystkim i tak już zostało.
Wielkopolski przysiółek był nawet sceną zjazdu związanego z kalendarzem Majów. Kalendarz kończy się na 21 grudnia 2012 roku. Według wielu 21 grudnia miał być ostatnim dniem ludzkości i całej Ziemi. Wierzący w przepowiednie oraz ci, którzy po prostu uznali temat za dobry powód do świętowania, przyjechali do osady. Do wioski zjechało kilkadziesiąt osób z całej Polski. Mieszkańcy Głuszyny do dziś wspominają to jako „prawdziwe oblężenie". Nazajutrz kogut zapiał, świat trwał i tylko drogowskaz po raz kolejny zniknął.
Teraz tablica z nazwą Koniec Świata osadzona jest w betonowym fundamencie. Ma to ukrócić zapędy apokaliptycznych kolekcjonerów.
Netflix w jednoosobowej wsi
W grudniu 2021 r. w przysiółku Koniec Świata pojawił się sporych rozmiarów głaz. Nie byle jaki, bo niby kosmiczny głaz. Mierzy 4 metry i waży 1200 kilogramów. Obiekt składa się z dwóch elementów: pomalowanego srebrzystą farbą posągu i niewielkiej czarnej podstawy, na której zamieszczono napis: „Pamięci ludzkości, która nie patrzyła w górę", „Pomnik ufundował sponsor końca świata, firma BASH" oraz „Więcej o końcu świata dowiesz się na Netflix / Nie patrz w górę".
Pomnik był częścią akcji promocyjnej filmu „Nie patrz w górę” z Leonardo DiCaprio i Jennifer Lawrence. Do dziś stoi w osadzie.
Ostatnią „atrakcją turystyczną” Końca Świata jest drewniana Chata na Końcu Świata – wiata z paleniskiem, miejsce spotkań motocyklistów i rowerzystów. Można tu odpocząć, rozpalić ognisko, rozbić namiot lub zaparkować kampera. Samorząd postawił też punkt z wodą pitną.
Świat pełen Końców Świata
Wielkopolski „Koniec Świata” nie jest jedyną miejscowością o takiej nazwie. Motyw „końca świata” w nazwach miejscowości i przylądków jest zaskakująco popularny na całym globie. Pisaliśmy już o najbardziej odległych miejscach na świecie. A oto popularne końce świata z różnych kontynentów:
- Verdens Ende (Koniec Świata) leży na południowym cyplu wyspy Tjøme w Norwegii. Słynie z latarni morskiej zbudowanej z lokalnych kamieni plażowych w 1932 roku. Jest centrum Parku Narodowego Færder nad Oslofjordem, oferującego żeglarstwo, kajakarstwo, wędrówki i pływanie.
- Ushuaia w Argentynie nosi przydomek „Fin del Mundo" – Koniec Świata– i jest to w pełni uzasadnione. Miasto leży na samym południowym krańcu Ameryki Południowej. Jest popularną destynacją turystyczną, słynącą z parku narodowego i kolejki „Tren del Fin del Mundo".
- Natomiast przylądek Finisterre to jeden z najbardziej wysuniętych na zachód punktów Półwyspu Iberyjskiego (najdalszy to Cabo da Roca w Portugalii). Jego nazwa pochodzi z łaciny – finis terrae – „koniec ziemi". Rzymianie wierzyli, że to krawędź poznanego świata i składali tu nocne ofiary, by zapewnić powrót Słońca. To również cel pielgrzymów idących Camino de Santiago.
- Land's End leży na najbardziej wysuniętym na zachód cyplu Kornwalii w Anglii. To główna atrakcja turystyczna z hotelami, galeriami, sklepami i słynnym drogowskazem wzniesionym w latach 50. XX wieku.
- Nazwa znajdującego się na Syberii półwyspu Jamal również oznacza „koniec świata”. Właśnie to w języku rdzennych mieszkańców oznacza słowo „Jamal”. Półwysep zamieszkują Nieńcy – koczowniczy lud hodowców reniferów.
- World's End Close w Edynburgu służyło niegdyś jako granica miasta. Bramę trzeba było opłacić, by wejść lub wyjść – ci, których nie było na to stać, byli skazani na pozostanie w mieście na całe życie. Dla nich to miejsce było dosłownie końcem ich świata.
- Kolejne miejsca o nazwie World's End, leżące na Horton Plains w pobliżu Ambeweli na Sri Lance to klif z widokiem na przepaść głęboką na ok. 880 metrów – jedna z największych atrakcji przyrodniczych wyspy.
Jak widać, niezależnie od języka i kultury, ludzie chętnie nadawali tę samą nazwę miejscom odległym, trudno dostępnym lub znajdującym się na skraju lądu. Polska wersja jest jednak wyjątkowa – bo to nie przylądek, nie klif, nie kraniec kontynentu, a po prostu jednoosobowa wioska w środku Wielkopolski.
Źródło: National Geographic Traveler
Nasza autorka
Ewelina Zambrzycka-Kościelnicka
Jestem dziennikarką, redaktorką i pisarką zajmującą się tematyką popularnonaukową, głównie kosmosem. Ukończyłam Uniwersytet Warszawski, a swoją przygodę z mediami rozpoczęłam ponad 20 lat temu w redakcji „Życia Warszawy”. Poza pisaniem o polskiej i światowej nauce na łamach „National Geographic” tworzę także artykuły dla magazynów premium, w tym dla Onet.pl oraz Gazeta.pl. Jestem współautorką trzech bestsellerowych książek: „Człowiek – istota kosmiczna”, „Kosmiczne wyzwania” i „Odważ się robić wielkie rzeczy”. Zostałam również wyróżniona funkcją ambasadorki Śląskiego Festiwalu Nauki. Na co dzień pracuję w Centrum Badań Kosmicznych PAN, a także współpracuję z polskim Obserwatorium Cerro Murphy w Chile (OCM), którym zarządza CAMK PAN. Mam wielkie szczęście, ponieważ wykonuję pracę, która jest jednocześnie moją ogromną pasją i stanowi dużą część mojego życia. Resztę czasu poświęcam rodzinie oraz moim ukochanym psom. Jestem po prostu Trekkie w niekończącej się misji odkrywania nowych technologii, planet i osobliwości.

