Reklama

Choć statystyki pokazują, że marzec nie należy do najintensywniejszych miesięcy pod względem podróży Polaków, z danych Głównego Urzędu Statystycznego wynika, że w tym okresie i tak odbywa się zwykle około 3-5% wszystkich rocznych wyjazdów turystycznych. Oznacza to wciąż setki tysięcy podróży – szacunkowo od około 600 tysięcy do nawet ponad miliona.

Wiele osób wykorzystuje ten czas na krótkie city breaki w europejskich miastach, inni natomiast decydują się na spontaniczny wyjazd do cieplejszych krajów. W połowie marca oferty last minute potrafią być szczególnie atrakcyjne, dlatego coraz więcej turystów traktuje ten miesiąc jako dobrą okazję do krótkiego, wiosennego urlopu. Gdzie zatem warto teraz wyjechać?

Teneryfa w marcu, czyli słońce, wulkaniczne krajobrazy i brak tłumów

Największa z Wysp Kanaryjskich od lat pozostaje jednym z najbardziej niezawodnych kierunków na spontaniczny wyjazd o każdej porze roku. W marcu panują tu bardzo komfortowe warunki pogodowe – temperatury często sięgają 23-25°C, a liczba słonecznych dni jest znacznie większa niż w wielu innych częściach Europy, dzięki czemu można połączyć wypoczynek na plaży z aktywnym zwiedzaniem wyspy. Teneryfa oferuje bowiem ogromną różnorodność krajobrazów – od czarnych, wulkanicznych plaż po zielone doliny i spektakularne formacje skalne w Parku Narodowym Teide. To właśnie tam znajduje się najwyższy szczyt Hiszpanii oraz jedne z najbardziej charakterystycznych krajobrazów archipelagu.

Popularnym miejscem odwiedzanym przez turystów jest także Loro Park, czyli znany ogród zoologiczno-botaniczny, w którym można zobaczyć m.in. papugi, delfiny i orki. – Teneryfa to prawdziwy urlopowy raj o każdej porze roku, ale wiosną zachwyca najbardziej. Opadów jest już wtedy zdecydowanie mniej, jest też bardziej przystępnie cenowo i najważniejsze – nie ma tłumów, więc można wypoczywać w spokojnej i kameralnej atmosferze. Choć północ i południe wyspy różnią się od siebie krajobrazem i klimatem, każda z nich zachwyca – tłumaczy Alicja Kaźmierczak z biura podróży Itaka.

Włochy wczesną wiosną i idealne warunki do zwiedzania miast

Marzec to jeden z najbardziej niedocenianych momentów na podróż do Włoch. Temperatury są już znacznie łagodniejsze niż zimą, ale wciąż pozwalają komfortowo zwiedzać bez męczących upałów charakterystycznych dla letnich miesięcy. Historyczne centra miast, które w sezonie bywają przepełnione turystami, w tym czasie odzyskują spokojniejszy rytm. Rzym, Florencja czy Wenecja można odkrywać w znacznie bardziej kameralnej atmosferze, bez wielogodzinnych kolejek do najważniejszych muzeów.

To także dobry moment na odwiedzenie mniej oczywistych miejsc, takich jak Genua czy mniejsze miasteczka Ligurii, gdzie życie toczy się wolniej, a lokalne restauracje i kawiarnie nie są jeszcze wypełnione turystami. W wielu regionach zaczyna być już widoczna wiosna. – Wszystko wtedy kwitnie – zwłaszcza na południu podziwiać można biało-różowe migdałowce, żółte mimozy oraz cytrynowe narcyzy – mówi Alicja Kaźmierczak. Dzięki temu marcowa podróż do Italii pozwala nie tylko zobaczyć istotne zabytki, ale także poczuć autentyczną atmosferę włoskiego życia.

Kolumbia – tropikalna przygoda poza szczytem sezonu

Kolumbia staje się coraz popularniejszym kierunkiem wśród osób poszukujących egzotycznych podróży, a marzec jest jednym z ciekawszych momentów na odwiedzenie tego kraju. Po zakończeniu wysokiego sezonu turystycznego w popularnych miejscach robi się spokojniej, co pozwala odkrywać atrakcje w bardziej komfortowych warunkach. Nad Morzem Karaibskim temperatury utrzymują się na poziomie około 25-30°C, dzięki czemu regiony takie jak Cartagena czy Santa Marta oferują idealne warunki do wypoczynku na plaży. Jednocześnie w innych częściach kraju można liczyć na bardziej umiarkowany klimat – na przykład w położonej wysoko Bogocie temperatury przypominają raczej europejską wiosnę.

Kolumbia zachwyca ogromną różnorodnością krajobrazów – od tropikalnych plaż po górskie regiony kawowe w Andach. Warto odwiedzić słynny Park Narodowy Tayrona, gdzie dżungla spotyka się z karaibskimi plażami, a także rozważyć wyprawę do kolumbijskiej Amazonii, która zajmuje aż 40% terytorium kraju. – Marzec to pierwszy oddech po wysokim sezonie, który trwa od grudnia do lutego. W Kolumbii czuć już wtedy większą swobodę i mniejsze natężenie ruchu w popularnych kurortach. To idealna pora zarówno na plażowanie na rajskim wybrzeżu, w szczególności karaibskim na północy, jak i zwiedzanie – dodaje przedstawicielka biura podróży Itaka.

Cultivated fields among a beautiful landscape, Salento, Colombia
Salento, Kolumbia Fot. Getty Images

Karaibskie plaże i stabilna pogoda na Dominikanie

Dla osób marzących o prawdziwie tropikalnym wypoczynku jednym z najbardziej pewnych kierunków pozostaje Dominikana. Marzec przypada tu na okres pory suchej, co oznacza wysokie temperatury i stosunkowo niewielkie ryzyko opadów. W wielu regionach wyspy słońce świeci nawet przez 9 godzin dziennie, a woda w Morzu Karaibskim osiąga temperaturę około 26°C, co sprzyja zarówno kąpielom, jak i sportom wodnym. Najbardziej znane regiony turystyczne (Punta Cana czy Puerto Plata) przyciągają szerokimi, jasnymi plażami i ekskluzywnymi resortami.

– Oprócz odpoczynku w luksusowych kurortach, przy dźwiękach merengue i bachaty oraz kosztowaniu lokalnej kuchni pełnej egzotycznych potraw warto również znaleźć czas na zwiedzanie – podkreśla Alicja Kaźmierczak. Podróżnicy mogą odkrywać tropikalne parki narodowe, odwiedzać wodospady w interiorze wyspy czy poznawać historię w kolonialnym centrum Santo Domingo – najstarszego miasta Nowego Świata. Popularną wycieczką jest również rejs na wyspę Saona, która słynie z krystalicznie czystej wody i palmowych plaż.

Zanzibar w marcu, czyli egzotyczna wyspa w spokojniejszej atmosferze

Zanzibar to kierunek, który od kilku lat cieszy się ogromną popularnością wśród turystów szukających egzotycznego wypoczynku. W marcu na wyspie zaczyna się cieplejszy okres związany z porą deszczową, jednak opady mają najczęściej charakter krótkich, intensywnych deszczy pojawiających się wieczorem lub w nocy. W ciągu dnia temperatury utrzymują się na poziomie około 30°C, dzięki czemu nadal można w pełni korzystać z uroków plaż i ciepłego Oceanu Indyjskiego.

Zanzibar przyciąga turkusową wodą, białym piaskiem i bujną tropikalną roślinnością, ale także fascynującą historią i kulturą. Warto odwiedzić Stone Town, czyli historyczne centrum wpisane na listę UNESCO, którego wąskie uliczki kryją arabskie, indyjskie i afrykańskie wpływy. Popularne są również rejsy na Prison Island, gdzie żyją żółwie olbrzymie, a także wycieczki na plantacje przypraw, dzięki którym wyspa zyskała przydomek „Wyspy Korzennej”.

– To doskonały czas na korzystanie z uroków wyspy, tylko teraz w atrakcyjniejszych cenach i bez tłumów. Plaże jak ze snu, błękit Oceanu Indyjskiego, niesamowita przyroda, klimatyczne i luksusowe hotele przy plaży – w tym miejscu łatwo się zakochać – twierdzi Alicja Kaźmierczak.

Źródło: Itaka

Nasza ekspertka

Sabina Zięba

Podróżniczka i dziennikarka, wcześniej związana z takimi redakcjami, jak m.in. „Wprost”, „Dzień Dobry TVN” i „Viva”. W „National Geographic” pisze przede wszystkim o ciekawych kierunkach i turystyce. Miłośniczka dobrej lektury i wypraw na koniec świata. Uważa, że Mark Twain miał słuszność, mówiąc: „Za 20 lat bardziej będziesz żałował tego, czego nie zrobiłeś, niż tego, co zrobiłeś. Więc odwiąż liny, opuść bezpieczną przystań. Złap w żagle pomyślne wiatry. Podróżuj, śnij, odkrywaj”.

Sabina Zięba
Reklama
Reklama
Reklama