Gdzie wyjechać w lutym, żeby nie żałować? Te miejsca mają najlepsze warunki
Okres zimowych mrozów i krótkich dni sprawia, że wiele osób zaczyna planować wyjazd w poszukiwaniu odmiany od codzienności. Część podróżnych wybiera aktywny wypoczynek na stokach, inni zaś traktują luty jako okazję do ucieczki w cieplejszy klimat i regeneracji w słońcu. Zimowy urlop coraz częściej staje się więc świadomym wyborem stylu odpoczynku. Gdzie w takim razie najlepiej wyjechać w tym miesiącu, by w pełni wykorzystać ten czas?

Dane pokazują, że górski lub nadmorski wypoczynek poza Polską w okresie ferii zimowych deklaruje około 30% podróżnych. Jednocześnie całkowite zainteresowanie wyjazdami – zarówno krajowymi, jak i zagranicznymi – jest obecnie o kilka procent wyższe niż rok wcześniej, co potwierdza wyraźne ożywienie zimowego sezonu turystycznego. Rosnąca mobilność sprawia, że luty przestaje być miesiącem „przejściowym”, a staje się pełnoprawnym okresem urlopowym. Pojawia się więc pytanie – które kierunki najlepiej odpowiadają na potrzeby podróżnych o tej porze roku?
Kolumbia w lutym, czyli słońce i natura bez pory deszczowej
Luty przypada w Kolumbii na porę suchą, co przekłada się na stabilną pogodę, mniejszą wilgotność i lepsze warunki do przemieszczania się po kraju. Właśnie dlatego jest to okres szczególnie sprzyjający łączeniu różnych typów wypoczynku w trakcie jednej podróży. Jak podkreśla Alicja Kaźmierczak z biura podróży Itaka: „Można relaksować się na rajskich plażach na dwóch wybrzeżach: karaibskim na północy i zachodnim, ciągnącym się wzdłuż Pacyfiku lub zdecydować się na zwiedzanie”. Dobra widoczność i mniejsze ryzyko opadów sprawiają, że łatwiej planować zarówno czas nad morzem, jak i zwiedzanie miast.
Z tego powodu wielu podróżnych łączy pobyt na wybrzeżu z wizytą w Bogocie, gdzie nowoczesna metropolia współistnieje z historycznym centrum i słynnym Muzeum Złota, a następnie przenosi się do Cartageny, której kolonialna zabudowa i dzielnica Getsemani pozwalają lepiej zrozumieć karaibski charakter kraju. Te same warunki pogodowe sprzyjają także wyjazdom przyrodniczym — do Parku Narodowego Tayrona, gdzie dżungla styka się z wybrzeżem, w rejon amazoński określany mianem „zielonych płuc świata” czy do Eje Cafetero, regionu andyjskich plantacji kawy. Dzięki suchej aurze trasy są bardziej dostępne, a krajobrazy pozostają dobrze widoczne, co bezpośrednio zwiększa komfort zwiedzania i różnorodność doświadczeń.
Łagodny klimat i karnawał bez tłumów, czyli Madera w lutym
Ponieważ Madera leży na Atlantyku i znajduje się pod wpływem łagodnych mas powietrza, nawet w środku europejskiej zimy oferuje stabilne temperatury i bujną zieleń. To właśnie dlatego luty staje się okresem sprzyjającym aktywnemu zwiedzaniu – szlaki są bardziej dostępne, a krajobrazy pozostają soczyście zielone po zimowych opadach. Jak podkreśla Alicja Kaźmierczak z Itaki: „To świetny czas na trekkingi wzdłuż słynnych lewad oraz podziwianie klifów Cabo Girão, bez tłumów odwiedzających wyspę latem”.
Mniejszy ruch turystyczny przekłada się też na spokojniejsze zwiedzanie Funchal, które w tym okresie zyskuje dodatkowy wymiar dzięki karnawałowym korowodom i wydarzeniom plenerowym. Jednocześnie zimowa pora wzmacnia warunki na oceanie – silniejsze fale przyciągają surferów do miejscowości takich jak Jardim do Mar, co buduje zupełnie inne, bardziej dynamiczne oblicze wyspy. Krótsze kolejki i większa dostępność atrakcji sprawiają też, że łatwiej zdecydować się na zjazd tradycyjnymi wiklinowymi saniami z Monte. W efekcie łagodny klimat, sezonowe wydarzenia i lepsza dostępność infrastruktury łączą się, tworząc okres, w którym Madera pozwala połączyć naturę, kulturę i aktywność w jednej podróży.

Lutowe Wyspy Zielonego Przylądka ze słońcem, wiatrem i wielorybami
Archipelag Wysp Zielonego Przylądka leży u wybrzeży Afryki Zachodniej i znajduje się pod wpływem suchych, stabilnych mas powietrza. Z tego powodu luty przynosi tu dużą liczbę słonecznych dni i umiarkowane temperatury, które sprzyjają zarówno wypoczynkowi, jak i aktywnościom na świeżym powietrzu. Wówczas wyspy przyciągają miłośników sportów wodnych, gdyż stały wiatr tworzy im warunki uznawane za jedne z najlepszych na Atlantyku. Jak dodaje kierownik działu marketingu biura podróży Itaka: „Wyspy Sal i Boa Vista oferują w tym czasie gwarantowane słońce i przyjemny wiatr, który stwarza światowej klasy warunki dla kitesurferów i windsurferów”.
Jednocześnie sezonowe zmiany w oceanie sprawiają, że w pobliżu archipelagu zaczynają pojawiać się humbaki, co otwiera możliwość rejsów obserwacyjnych i kontaktu z dziką przyrodą. Spokojniejsze tempo życia, określane lokalnym hasłem „no stress”, wynika z niewielkiej skali zabudowy i silnych tradycji społecznych, co przekłada się na bardziej autentyczne doświadczenie podróży. Wieczorami ten klimat dopełnia muzyka morna, kojarzona z twórczością Cesárii Évory, która stała się symbolem kultury wysp. W efekcie połączenie pogody, warunków naturalnych i lokalnej tożsamości sprawia, że archipelag staje się zimową alternatywą dla przepełnionych kurortów.
Cypr zimą zachwyca naturą i spokojem poza sezonem
Luty przynosi na wyspie łagodniejsze temperatury niż w szczycie lata, co sprzyja aktywnemu zwiedzaniu bez męczącego upału i kolejek przy najważniejszych atrakcjach. Wraz z końcem zimy krajobraz zaczyna się wyraźnie zmieniać – kwitnące migdałowce nadają dolinom i zboczom jasne, biało-różowe akcenty, dzięki czemu wędrówki i przejazdy przez interior mają wyjątkowo malowniczy charakter. W takich warunkach łatwiej odkrywać stanowiska archeologiczne w okolicach Pafos czy spacerować wzdłuż wybrzeża Ayia Napa, gdzie poza sezonem plaże odzyskują spokojniejszy rytm.
Alicja Kaźmierczak podkreśla: „Luty na Cyprze to czas dla tych, którzy zamiast upałów wolą rześkie powietrze i zwiedzanie bez pośpiechu”. Zróżnicowana rzeźba terenu sprawia, że w ciągu jednego dnia możliwe są zupełnie odmienne aktywności – w górach Troodos można trafić na warunki sprzyjające jeździe na nartach, a kilka godzin później odpoczywać przy kawie nad morzem. Ten kontrast wynika z położenia wyspy między pasmami górskimi a wybrzeżem i sprawia, że zimowa podróż daje większą różnorodność doświadczeń niż typowy pobyt plażowy. Dopełnieniem są lokalne wina, w tym historyczna Commandaria, oraz otwartość mieszkańców, dzięki którym zimowy Cypr odsłania bardziej autentyczne oblicze.
Najlepsze kierunki na narty w lutym w Europie i poza nią
Luty sprzyja też wyjazdom w góry, ponieważ stabilne warunki pogodowe i utrzymujące się pokrywy śnieżne przekładają się na dobrą jakość tras oraz dużą liczbę słonecznych dni, co wydłuża czas aktywności na stoku. Z tego powodu wielu podróżnych wybiera klasyczne alpejskie regiony, takie jak Dolomity czy Południowy Tyrol ze stolicą w Bolzano, gdzie infrastruktura łączy precyzyjnie przygotowane trasy z zapleczem gastronomicznym i widokami wysokogórskich panoram. Alternatywą o długiej tradycji jest Limone Piemonte, jeden z najstarszych kurortów narciarskich kraju, ceniony za kameralną atmosferę i historyczny charakter. Osoby szukające bardziej kompaktowego, lecz nowoczesnego systemu tras kierują się z kolei do Andory, gdzie kompleks Grandvalira oferuje setki kilometrów zjazdów o zróżnicowanym poziomie trudności, a strefa wolnocłowa dodatkowo przyciąga turystów.
Alicja Kaźmierczak podkreśla, że „europejskie ośrodki narciarskie w lutym oferują bardzo dobre naśnieżenie i mnóstwo słońca”, co sprawia, że sezon osiąga wówczas optymalne warunki. Dla tych, którzy oczekują nietypowych scenerii, ciekawą propozycją pozostaje Kapadocja, gdzie lot balonem nad zimowym krajobrazem można połączyć z jazdą na wulkanie Erciyes. Z kolei miłośnicy jazdy poza trasami coraz częściej wybierają Gruzję i ośrodek Gudauri, znany z warunków do freeride’u. Dzięki temu luty w górach staje się okresem maksymalnego wykorzystania zimowej infrastruktury i naturalnego śniegu.
Źródło: Itaka
Nasza ekspertka
Sabina Zięba
Podróżniczka i dziennikarka, wcześniej związana z takimi redakcjami, jak m.in. „Wprost”, „Dzień Dobry TVN” i „Viva”. W „National Geographic” pisze przede wszystkim o ciekawych kierunkach i turystyce. Miłośniczka dobrej lektury i wypraw na koniec świata. Uważa, że Mark Twain miał słuszność, mówiąc: „Za 20 lat bardziej będziesz żałował tego, czego nie zrobiłeś, niż tego, co zrobiłeś. Więc odwiąż liny, opuść bezpieczną przystań. Złap w żagle pomyślne wiatry. Podróżuj, śnij, odkrywaj”.


