Reklama

Podróże przygodowe przestały być niszową formą eksplorowania świata i stały się jednym z najszybciej rosnących segmentów turystyki. Jak wynika z raportu Adventure Travel Trade Association (ATTA), globalna wartość tego rynku sięga już 1,16 miliarda dolarów.

Co istotne, zmienia się nie tylko skala zjawiska, ale także jego charakter. Współczesne podróże przygodowe nie ograniczają się już do ekstremalnych aktywności, takich jak wspinaczka wysokogórska czy heli-skiing. Coraz częściej obejmują również doświadczenia kulturowe, kontakt z naturą i elementy rozwoju osobistego. W efekcie redefinicji ulega sama idea podróżowania – turyści nie pytają już: „Gdzie mogę odpocząć?”, ale: „Do czego jestem zdolny?”

Darecation i turystyka przygodowa. Dlaczego ten trend rośnie?

Rosnąca popularność tzw. „darecation” (połączenie słów dare – odwaga/wyzwanie oraz vacation – wakacje) wpisuje się w szerszy trend dynamicznego rozwoju turystyki przygodowej, która przestaje być domeną wąskiej grupy pasjonatów, a staje się jednym z głównych kierunków współczesnych podróży. Jak wskazują dane platformy Pinterest, liczba wyszukiwań hasła „turystyka przygodowa” wzrosła aż o 75%, co potwierdza rosnące zainteresowanie wyjazdami opartymi na wyzwaniach i intensywnych doświadczeniach.

Za tym zjawiskiem stoi przede wszystkim zmiana podejścia do podróżowania po pandemii – coraz więcej osób rezygnuje z biernego wypoczynku na rzecz wyjazdów, które pozwalają zdobywać nowe umiejętności, budować odporność psychiczną i tworzyć trwałe wspomnienia. Psychologowie podkreślają, że jest to także reakcja na coraz bardziej „bezwysiłkowy” styl życia zdominowany przez technologie. W świecie, w którym wiele czynności odbywa się automatycznie, rośnie potrzeba sprawczości i realnego działania.

Trend ten szczególnie wyraźnie widoczny jest w trzech grupach podróżnych. Pokolenie Z poszukuje doświadczeń budujących tożsamość – aż 74% młodych osób wybiera tzw. „runcations”, czyli wyjazdy łączące podróże z wymagającą aktywnością fizyczną. Z kolei milenialsi i przedstawiciele pokolenia X coraz częściej decydują się na tzw. „mikroemerytury”, traktując intensywne wyprawy jako sposób na przerwę od presji zawodowej i nadmiaru decyzji. Istotną rolę odgrywają również podróże solo – w 2026 roku ponad 70% rezerwacji w segmencie wypraw przygodowych przypada na osoby podróżujące samotnie, w tym w dużej mierze kobiety, dla których tego typu wyjazdy stają się formą rozwoju i budowania niezależności.

Skala zjawiska jest znacząca – według ATTA europejski rynek turystyki przygodowej osiągnął wartość około 464 miliardów dolarów. Największymi rynkami są Niemcy, Francja, Włochy, Hiszpania, Holandia i Wielka Brytania, gdzie 73% podróżnych deklaruje, że jest „otwartych na przygody”. Ten trend wyraźnie widać także w Polsce – jak wynika z danych z naszego „Trendbooka podróżniczego 2026”, aż 70% Polaków deklaruje gotowość do dalekich podróży, jeśli oferują one unikatowe i intensywne doświadczenia.

Turystyka przygodowa w Europie. Jak zmienia się sposób podróżowania?

W Europie turystyka przygodowa coraz wyraźniej odchodzi od skojarzeń wyłącznie z ekstremalnymi aktywnościami, a zaczyna oznaczać przede wszystkim pogłębione i świadome formy podróżowania. Jak podkreśla Russell Walters, dyrektor regionalny Adventure Travel Trade Association na Europę: „Europejscy podróżnicy są bardzo doświadczeni i coraz bardziej motywowani wartościowymi podróżami. Chcą nawiązać kontakt z lokalną kulturą, spędzać czas na łonie natury i czuć, że ich wybory przynoszą korzyści odwiedzanym miejscom”.

Raport ATTA wskazuje, że sama definicja podróży przygodowej uległa znacznemu poszerzeniu – „nie definiuje się jej już wyłącznie jako ekstremalnych lub pełnych adrenaliny przeżyć, ale jako szerokie spektrum doświadczeń”, które pozostają jednocześnie dostępne dla coraz szerszego grona odbiorców. W praktyce oznacza to, że obok aktywności fizycznych, takich jak trekking, wspinaczka czy kajakarstwo, równie istotne stają się elementy kulturowe – lokalna kuchnia, tradycje i historie mieszkańców.

Dane rynkowe potwierdzają skalę tego zjawiska. Według SportsCover Direct trekking i wspinaczka górska odnotowały wzrost popularności o 69% rok do roku, a tzw. „runcations”, czyli wyjazdy łączące podróże z bieganiem, wzrosły o 56%. Dynamicznie rośnie także zainteresowanie żeglarstwem (+54%) oraz raftingiem (+38%), a liczba osób wybierających piesze wędrówki zwiększyła się o 44%. W Europie sprzyja temu rozbudowana infrastruktura szlaków prowadzących przez zróżnicowane krajobrazy – od alpejskich tras po nadmorskie ścieżki i historyczne regiony. Jednocześnie, jak podkreśla ATTA, „przygoda” nie ma dziś jednego znaczenia – dla jednych oznacza fizyczne wyzwanie, dla innych zanurzenie w kulturze, a dla wielu połączenie obu tych elementów w ramach jednego wyjazdu.

Źródła: ATTA, Independent Online, Euronews, Travel Pulse, National Geographic Polska

Nasza ekspertka

Sabina Zięba

Podróżniczka i dziennikarka, wcześniej związana z takimi redakcjami, jak m.in. „Wprost”, „Dzień Dobry TVN” i „Viva”. W „National Geographic” pisze przede wszystkim o ciekawych kierunkach i turystyce. Miłośniczka dobrej lektury i wypraw na koniec świata. Uważa, że Mark Twain miał słuszność, mówiąc: „Za 20 lat bardziej będziesz żałował tego, czego nie zrobiłeś, niż tego, co zrobiłeś. Więc odwiąż liny, opuść bezpieczną przystań. Złap w żagle pomyślne wiatry. Podróżuj, śnij, odkrywaj”.

Sabina Zięba
Reklama
Reklama
Reklama