6 niezwykłych jezior w Europie, które warto odkryć, zanim staną się popularne
Nie trzeba jechać nad Como, ani stać w kolejce do najpopularniejszych punktów widokowych nad jeziorem Bled, by poczuć magię wakacji nad jeziorem. Tych sześć europejskich akwenów oferuje wszystko, czego szukamy latem: wodę, góry, naturę i przestrzeń.

Wakacje nad jeziorem mają w sobie niepodważalny urok: poranna mgła unosząca się nad wodą, długie kąpiele, niespieszne rejsy łodzią i sylwetki gór odbijające się w lustrzanej tafli. Wiele europejskich akwenów nie pozostaje jednak tajemnicą na długo.
Na szczęście nasz kontynent skrywa mnóstwo mniej znanych alternatyw – od zasilanego wodami lodowcowymi słoweńskiego jeziora Bohinj po usiane urokliwymi cerkwiami jezioro Ochrydzkie w Macedonii Północnej.
Jezioro Bohinj, Słowenia
Poproś kogoś o wskazanie jeziora w Słowenii, a najpewniej usłyszysz „Bled”. To pocztówkowy klasyk z maleńką wysepką i kościołem pośrodku. Poproś o drugie, a prawdopodobnie zapadnie niezręczna cisza. To doskonała wiadomość dla tych, którzy zdążyli już poznać większą, dzikszą i równie piękną siostrę Bledu – Bohinj.
Położone zaledwie 30 minut jazdy samochodem dalej, wygląda jak jezioro z dziecięcych marzeń: spokojna, krystalicznie czysta woda zasilana prosto z otaczających je gór, zalesione brzegi, zaciszne zatoczki i łagodnie opadające plaże. Można tu stać i po prostu zachwycać się widokiem, ale Bohinj to w równym stopniu żywy obraz, co naturalny plac zabaw. Tutejsze centra aktywności i wypożyczalnie sprzętu zaspokoją potrzeby każdego – od wędrowców, wspinaczy i grotołazów po kolarzy górskich oraz miłośników kajaków czy desek SUP.
Liczący sobie ponad 11 kilometrów szlak wokół brzegu zachwyca, szczególnie na odcinku biegnącym wzdłuż północno-zachodniego wybrzeża. Najbardziej satysfakcjonujące widoki gwarantują jednak górskie ścieżki pnące się w górę z trzech stron jeziora. Ambitni piechurzy mogą ruszyć na zachód, mijając potężną kaskadę wodospadu Savica i kierując się ku położonemu kilkaset metrów wyżej płaskowyżowi Komna (jeśli zostaniesz na noc w tutejszym schronisku, o poranku powita cię wschód słońca odbijający się w tafli jeziora). Łatwiejszy szlak zatacza pętlę wokół szczytu Vogar w północno-wschodnim narożniku, prowadząc do spektakularnego punktu widokowego, który służy jako rampa startowa dla paralotniarzy. Masz w sobie żyłkę poszukiwacza przygód? Na miejscu dostępne są loty w tandemie.

Ennerdale Water, Wielka Brytania
Gdyby choć jeden procent turystów odwiedzających takie magnesy Lake District jak Windermere dotarł nad Ennerdale Water, byłoby to spore zaskoczenie. To najbardziej wysunięte na zachód i prawdopodobnie najspokojniejsze jezioro w tym najsłynniejszym parku narodowym Wielkiej Brytanii. Mała kumbryjska osada Ennerdale Bridge – z dwoma pubami i ujmującym brakiem pośpiechu – leży niespełna kilometr na zachód. Jest ona jednak tętniącą życiem metropolią w porównaniu z tym, co czeka cię dalej, gdy ruszysz na wschód, w głąb dzikiej doliny Ennerdale. A czeka cię marsz, ponieważ ścieżka biegnąca wzdłuż północnego brzegu jeziora szybko się kończy, daleko przed kultowym schroniskiem YHA Black Sail, usytuowanym w kompletnej i urzekającej samotności u wrót doliny.
Jak to w Kumbrii, pogoda nie daje gwarancji. Jeśli jednak dopisze ci szczęście i trafisz na bezwietrzny, słoneczny dzień, trudno o bardziej spektakularny widok niż majestatyczny amfiteatr szczytów – Pillar (892 m n.p.m.), Steeple (819 m n.p.m.) czy Kirk Fell (802 m n.p.m.) – idealnie odbijający się w nieruchomej toni tego odizolowanego, polodowcowego jeziora.
Jeśli tylko masz okazję, zejdź na wodę: deski SUP, pakrafty i wszelkie inne jednostki bezsilnikowe są tu mile widziane. Warto też przespacerować się malowniczą, falującą ścieżką wzdłuż południowego brzegu, wypatrując objuczonych ciężkimi plecakami piechurów. To pasjonaci przemierzający Coast to Coast – najnowszy oficjalny szlak narodowy Wielkiej Brytanii, który przecina tę dolinę.

Jezioro Saimaa, Finlandia
Szacuje się, że aż 80 procent powierzchni Finlandii pokrywają na lasy i jeziora, a jezioro Saimaa oferuje jedno i drugie w ogromnej obfitości. Mając powierzchnię ponad 4400 kilometrów kwadratowych, uznawane jest za największe jezioro w kraju – choć trudno wyobrazić sobie taką mozaikę akwenów, zatok, kanałów i wysp jako jeden spójny organizm.
W tym wodnym labiryncie tętni życie o wręcz oszałamiającej różnorodności: od wydr i rybołowów, przez jelenie wirginijskie i dzięcioły białogrzbiete, aż po wilki i dziki. Wszechobecne są tu również łosie. Jako doskonali pływacy, często dają się zauważyć, gdy z rozdętymi chrapami z impetem prują wodę, płynąc w kierunku jakiejś odległej wyspy.
Nikt nie ma jednak wątpliwości, co jest tutaj największą atrakcją: to nerpa saimańska (endemiczna foka obrączkowana), stworzenie równie urokliwe, co skrajnie zagrożone wyginięciem (na wolności żyje około 480 osobników). Największą szansę na jej zobaczenie daje prowadzona przez ekspertów wodna wyprawa przyrodnicza, podczas której dobro zwierząt jest priorytetem, a uczestnicy mogą dowiedzieć się wszystkiego o tym wyjątkowym borealnym krajobrazie.
Pobliskie miasteczka Mikkeli i Savonlinna stanowią doskonałą bazę wypadową i oferują bezpośredni dostęp do Saimaa od strony wody. Większość odwiedzających woli jednak odpoczywać po fińsku – zaszyć się w domku nad samym brzegiem, łącząc sesje w saunie z orzeźwiającymi kąpielami w wodzie tak czystej, że uznaje się ją za zdatną do picia. Przyjedź latem, a będziesz mieć do dyspozycji długie godziny dziennego światła, by w pełni chłonąć otaczającą cię przyrodę.
Jezioro Ochrydzkie, Macedonia Północna i Albania
Uważane za najstarsze jezioro Europy, sprawia wrażenie ponadczasowego pod wieloma względami. Leżące na granicy Macedonii Północnej i Albanii jezioro Ochrydzkie istnieje od około 1,5 miliona lat, a osady na jego brzegach liczą tysiące lat. Mimo niezwykłej historii i statusu obiektu wpisanego na listę UNESCO pozostaje znacznie spokojniejsze niż wiele słynniejszych jezior kontynentu. Głównym ośrodkiem jest miasto Ochryda – labirynt brukowanych uliczek, osmańskich domów i punktów widokowych zwieńczonych kościołami. Dni upływają tu na niespiesznym krążeniu między bizantyjskimi kaplicami, butikami z perłami i tawernami nad wodą.
Samo jezioro jest zdumiewająco przejrzyste, zasilane dziesiątkami naturalnych źródeł i otoczone górami, które o zachodzie słońca nabierają złotego blasku. Jednym z najpiękniejszych miejsc jest XIII-wieczna cerkiew św. Jana w Kaneo, dramatycznie zawieszona nad wodą na skalistym cyplu. Rejsy łodzią należą tu do największych atrakcji, zwłaszcza te na południe, w stronę klasztoru św. Nauma, gdzie po terenie swobodnie przechadzają się pawie, a pielgrzymi ustawiają się w kolejce do grobu świętego.
Wiele wycieczek zatrzymuje się również przy muzeum określanym mianem Zatoka Kości – zrekonstruowanej prehistorycznej osadzie na palach, wzniesionej nad turkusową płycizną. Po powrocie do miasta wieczory płyną leniwie nad brzegiem jeziora, przy lokalnym winie, grillowanych rybach i muzyce na żywo dobiegającej z barów oraz restauracji ciągnących się wzdłuż brzegu. Aby odkryć spokojniejsze oblicze Ochrydy, wypożycz kajak lub deskę SUP i rusz wzdłuż wybrzeża na północ, w stronę cichych plaż i zatoczek otoczonych sosnami.
Jezioro Thun, Szwajcaria
Mało który naród potrafi łączyć urok jezior i gór z taką klasą jak Szwajcaria. Thun to zachwycająca kompozycja obu tych elementów: spokojna, ciemnoniebieska wstęga wody o długości niemal 18 kilometrów, zasilana wodami z topniejących lodowców Alp Berneńskich, które otaczają akwen. Znajdujesz się tutaj w otoczeniu najbardziej ikonicznych alpejskich szczytów – na południowym wschodzie majaczy imponujący, pokryty wiecznym śniegiem trójząb: Eiger, Mönch i Jungfrau (wszystkie wznoszące się na wysokość około 4000 metrów).
Z kolei na południu wyrasta „Szwajcarska Piramida”, czyli góra Niesen o idealnie geometrycznym kształcie, przypominającym słynną czekoladę Toblerone. Na jej szczyt (2362 m n.p.m.) można wjechać koleją linowo-terenową, skąd roztacza się widok na całe jezioro. Biegnące wzdłuż torów schody, liczące 11 674 stopnie, każdego lata stają się areną jednego z najbardziej morderczych biegów schodowych na świecie.
Innym doskonałym punktem widokowym jest XII-wieczny zamek Spiez, usytuowany na otulonym kaskadami winnic półwyspie, który łagodnie schodzi ku samej wodzie. Latem miejsce to tętni życiem dzięki koncertom i wystawom sztuki. Tuż obok znajduje się kameralna marina oraz rozległe kąpielisko na świeżym powietrzu, zatopione w parkowej zieleni.
Samo Thun – urokliwe, średniowieczne miasteczko – leży na północno-zachodnim krańcu jeziora, podczas gdy bardziej gwarne Interlaken wysunięte jest na wschód. Najlepiej zatrzymać się w jednym z hoteli na brzegu i traktować statki jako główny środek transportu podczas zwiedzania. To kwintesencja podróżowania w stylu slow travel – zwłaszcza na pokładzie odrestaurowanego parowca bocznokołowego z okresu belle époque, który dumnie kursuje po tutejszych wodach.

Jezioro Vassivière, Francja
Jezioro Vassivière jest, co może zaskakiwać, zbiornikiem sztucznym. Ze swoimi gęsto zalesionymi brzegami i nieregularnym kształtem – pełnym wcinających się w wodę półwyspów, zacisznych zatoczek i porośniętych lasem wysp – sprawia wrażenie, jakby istniało tu od zawsze. W rzeczywistości powstało w 1950 roku w ramach projektu hydroelektrycznego, który miał pomóc w odbudowie francuskiego przemysłu po II wojnie światowej. Rozległe, a zarazem kameralne, równie kulturalne, co sportowe, przyciąga różnorodnych gości do tego niespiesznego zakątka środkowej Francji.
Wyspa Vassivière, położona na jeziorze i połączona z lądem groblą, mieści Międzynarodowe Centrum Sztuki i Krajobrazu, prezentujące prace lokalnych rzeźbiarzy i malarzy, a także okazały zamek oraz stożkową latarnię zaprojektowaną przez postmodernistycznego włoskiego architekta Alda Rossiego. Wzdłuż poszarpanej linii brzegowej jeziora równomiernie rozmieszczono pięć plaż, które pełnią funkcję centrów rozmaitych aktywności – od kajakarstwa, kolarstwa górskiego i pieszych wędrówek po obserwację gwiazd i połowy szczupaka. Szczególnie popularne wiosną są szlaki biegnące brzegiem jeziora przez krajobraz chroniony przed zabudową i degradacją dzięki statusowi parku naturalnego, gdy okolica usiana jest dzikimi kwiatami.
Źródło: National Geographic

