4 maja to najważniejsza data w galaktyce. Gdzie tego dnia można poczuć moc Jedi?
4 maja to od lat prawdziwe święto dla fanów kultowej sagi „Gwiezdnych Wojen”. Tego dnia bohaterowie Imperium lub Rebelii wychodzą na ulice, by tam prezentować swoje galaktyczne uzbrojenie. Gdzie w tym roku można będzie poczuć ten fantastyczny klimat z odległej galaktyki?

Wybór daty Dnia Gwiezdnych Wojen nie jest przypadkowy. Aby odkryć tę zagadkę, należy wsłuchać się w najsłynniejsze powiedzenie rycerzy Zakonu Jedi: „May the Force be with you” (Niech Moc będzie z tobą). Fani galaktycznych przygód przekształcili ten znany frazes, zamieniając słowo „Force” (moc) na „fourth” (czwarty), co wyznaczyło datę tego wyjątkowego święta. W ten sposób już od lat Dzień Gwiezdnych Wojen przypada na czwartego maja.
Galaktyczne doznania na lotnisku
Zasięg święta Gwiezdnych Wojen już dawno wykroczył poza grupy fanów przez cały rok żyjących galaktycznymi przygodami. Obecność Luke’a Skywalkera i Dartha Vadera z każdym rokiem można poczuć w coraz to nowych miejscach. W tym roku kultowe postacie zawitały m.in. na warszawskie Lotnisko Chopina, gdzie będą życzyć „mocy” pasażerom wsiadającym na pokłady samolotów.
Stołeczny port lotniczy już kolejny raz angażuje się w kreatywne działania związane z tym globalnym świętem. Tak jak przed rokiem, halę odlotów wypełniły przeróżne rekwizyty, gadżety, a nawet figury związane z sagą. W „Galaktycznym Porcie Kosmicznym” – jak reklamuje się sam popularne lotnisko Chopina – możemy zobaczyć m.in. postaci Dartha Vadera i Mistrza Yody, słynne maszyny kroczące AT-AT oraz rekwizyty z nadchodzącego filmu „Mandalorian i Grogu”. Po raz pierwszy na lotnisku pojawi się również figura Hana Solo zamrożonego w karbonicie, znana z V części sagi.
Wystawom eksponatów towarzyszą minikoncerty, które mają przenieść pasażerów w galaktyczny świat. Pytanie tylko, czy lotniskowa kapela zagra lepiej niż zespół z kantyny na Tatooine?
Gwiezdne Wojny lokalnie
Dzień Gwiezdnych Wojen to przede wszystkim święto fanów kultowej sagi. Nic więc dziwnego, że to właśnie miłośnicy galaktycznych przygód organizują tego dnia mnóstwo oddolnych inicjatyw celebrujących datę 4 maja. Na ulicach warto wypatrywać nietypowych przechodniów wyposażonych w charakterystyczne miecze świetlne – klasyczny oręż Jedi i Sithów. Na warszawskiej Starówce o godz. 18:15 ma dojść m.in. do pokazowego starcia, organizowanego przez szkoły trudniące się szermierką mieczami świetlnymi. Podobne wydarzenia będą mieć miejsce również w Krakowie.
Dla sympatyków Zakonu Jedi prawdziwą gratką może okazać się wyprawa do wsi Grabowiec pod Toruniem. Jedna z tamtejszych ulic została nazwana na cześć słynnego rycerza jasnej strony Mocy – Obi-Wana Kenobiego. Adres ten zyskał na tyle dużą popularność, że do Grabowca zawitali aktorzy znani z filmowej sagi. Po ulicy tej przechadzali się m.in. Gerald Home, wcielający się w rolę Tesseka, oraz Paul Blake, znany jako łowca nagród Greedo.
Słynne plany filmowe
W różnych zakątkach globu możemy odnaleźć miejsca, które w kultowej sadze „zagrały” planety z odległej galaktyki. Pustynna Tunezja od dekad pełni rolę planety Tatooine, gdzie do dziś można zwiedzać domostwo Larsów oraz uliczki Mos Espa. Natomiast włoski pałac w Casercie oraz brzegi jeziora Como stworzyły eleganckie i romantyczne tło dla królewskiej planety Naboo. W odległej Gwatemali ruiny Majów w parku Tikal wyłaniają się z dżungli, tworząc bazę rebeliantów na księżycu Yavin 4, a norweski lodowiec Hardangerjøkulen stał się mroźną planetą Hoth.
Wiele z tych miejsc funkcjonuje dzisiaj jako atrakcje turystyczne, goszczące fanów Gwiezdnych Wojen z całego świata. Jaki miłośnik bowiem nie będzie chciał zrobić sobie pamiątkowego zdjęcia nad Jeziorem Como – w miejscu, gdzie Anakin Skywalker oświadczył się Padme?
Źródło: AntyWeb
Nasz autor
Olaf Kardaszewski
Absolwent Instytutu Stosowanych Nauk Społecznych na Uniwersytecie Warszawskim. Obecnie student magisterskiego kierunku Studiów Miejskich na tej samej uczelni. Interesuje się społecznymi i kulturowymi aspektami zmieniającego się świata, o czym chętnie pisze w swoich pracach. Współprowadzący projekt „Podziemna Warszawa” w National Geographic Polska. Uwielbia podróże, w trakcie których zawsze stara się obejrzeć mecz lokalnej drużyny piłkarskiej.


