Ryk silników, zapach rozgrzanego asfaltu i palonej gumy, świst mijających nas maszyn - przeczytajcie o wrażeniach jak z Hollywood, których doświadczyliśmy pod Poznaniem.

Zaczynałeś niewinnie - od zabawy "żelaźniakami", potem zbierałeś obrazki z gumy "Turbo", oglądałeś programy motoryzacyjne, zagrywałeś się w serię "Need for Speed", kolejne odcinki "Szybkich i wściekłych" oglądałeś nie dla akcji i nie dla pięknych kobiet. Ważne były tylko one - szybkie, piękne i potężne, sportowe samochody. Jednak patrząc na ich ceny nie marzyłeś nigdy o tym by zasiąść za ich kierownicą. Jednak pewnego dnia, akurat w Twoje urodziny, ukochana przyniosła Ci kopertę, a w niej voucher - na jazdę marzeń.
 

Tak mniej więcej wygląda około 70% historii odwiedzających tory wyścigowe by przejechać super-szybkimi sportowymi maszynami ze stani Autoprezentu. Nie brakuje tu także kobiet i dziewcząt, które wsiadają do Lamborgihni czy Ferrari z obawą i niepewnością, a wysiadają z wypiekami i szerokimi uśmiechami. Rozkochanych w naprawdę szybkiej jeździe nie brakuje.
 

Obejrzyj galerię superszybkich maszyn!
 

Tor w Przeźmierowie tuż pod Poznaniem warczy i huczy, w powietrzu unosi się zmieszana woń benzyny, oleju, perfum i rozgrzanej gumy. Część obserwuje przejeżdżające maszyny z galerii przy wieży startowej, inni robią sobie zdjęcia przy kolejnych maszynach. Camaro, Dodge Viper, Ferrari, Lamborghini, Audi, KTM, McLaren czekają ustawione na swoich kierowców. Do samochodu zawsze wsiada ich dwóch - instruktor oraz kierujący. Ten pierwszy to pracownik Auto Prezentu, doświadczony, znający maszynę ekspert, drugi lub druga to szczęśliwiec, który już czuje pod nogą potężny silnik. O jeździe bez kasku, czy pasów nie ma mowy - pełne bezpieczeństwo. Rozmawiający ze mną instruktorzy mówią, że to z kim będą jechać można wyczuć bardzo szybko.
 

- Pierwsze sekundy w samochodzie i już wiem - mówi Marcin, jeden z nich - Za kierownicą takiego samochodu z ludzi wychodzą ich osobowości. Zahukane przez swoich partnerów dziewczyny, szare myszki, pokazują kły i pazury.
 

Niektórzy kierowcy chcą pokazać instruktorom, że nie trzeba ich niczego uczyć, ale najczęściej już po pierwszym ostrym zakręcie nabierają pokory. Przesadnej brawury nie ma, bo przed ryzykiem chronią oświadczenia.
 

- Kierowca, który wie, że zostanie obciążony kosztami naprawy takiego auta nie ryzykuje - tłumaczy Paweł Neyman z firmy Autoprezent.
 

Szybcy i zadowoleni
 

A kto jeździ? Najmłodszy kierowca miał około 14 lat i jechał za zgodą i pod obserwacją rodziców, najstarszy... trudno powiedzieć, ale nie brakuje zarówno pań jak i panów w podeszłym wieku.
 

- Starsze panie są wspaniałe, jedna z nich jadąc Lamborgini zapytana przeze mnie czemu nie przyspiesza i nie ma ochoty sprawdzić jego mocy odpowiedziała: "bo ja się, proszę pana, tym delektuję." - opowiada z uśmiechem Neyman.
 

Rzeczywiście jest w tym jakaś magia, gdy obserwuje kolejne osoby dobierające kaski, rozmawiające z instruktorami, wsiadające i wysiadające po okrążeniach z samochodów. Dla jednych to spełnienie skrytego marzenia, inni właśnie odkrywają jak wielką radość im to sprawia, kolejni zaczynają planować następne jazdy.
 

Najpopularniejsze z oferty Autoprezentu są Lamborghini Gallardo (od 199 zł za okrążenie) i Ferrari - F430 i F458 Italia (ten ostatni od 299 zł za okrążenie).  Poznański tor to jedyny w Polsce obiekt z homologacją UEM i światową homologacją FIA - dzięki nim mogą odbywać się tu najbardziej prestiżowe rajdy motocyklowe i samochodowe świata. Jednak oprócz niego Autoprezent udostępnia samochody ze swojej stajni w obiektach na terenie całej Polski - łącznie ponad 10 torów, zatem jeśli do Poznania nam zbyt daleko - warto sprawdzić, gdzie ekipa rajdowców będzie zmierzać w najbliższym czasie i spotkać się bliżej swojej okolicy.
 

Tekst: Błażej Grygiel
 


Jeśli lubisz wrażenia, chcesz się z nami podzielić swoimi aktywnościami, zgłoś się i stwórz z nami przewodnik po Polsce Pełnej Przeżyć!