Reklama

Spis treści:

  1. Technika w sercu Pałuk
  2. Zbiory Muzeum Kolei Wąskotorowej w Wenecji
  3. Miejsce, w którym historia ożywa

Synergia edukacji, zabawy i historii – Muzeum Kolei Wąskotorowej w Wenecji to właściwie miejsce kompletne. Dla miłośników historii jest fascynującą podróżą do XIX wieku, dla zafascynowanych inżynierią – lekcją techniki, a dla dzieci – wielkim placem zabaw, pełnym prawdziwych pociągów.

Technika w sercu Pałuk

Muzeum znajduje się we wsi Wenecja, w gminie Gąsawa, w powiecie żnińskim (woj. kujawsko-pomorskie). Jest to serce Pałuk – krainy geograficznej słynącej z malowniczego krajobrazu, usianego jeziorami, lasami i wzniesieniami. To właśnie ta specyfika terenu – podmokłego, pofałdowanego i trudnego inżynieryjnie – zdeterminowała w przeszłości wybór wąskiego toru jako głównego środka transportu.

Od poligonu doświadczalnego do muzeum

Powstanie muzeum jest nierozerwalnie związane z historią Żnińskiej Kolei Powiatowej. Impuls do budowy wąskiego toru dały niemieckie wojska kolejowe z Berlina. Dla pruskich inżynierów wojskowych tereny wokół Żnina – pełne jezior, bagien i pagórków – stanowiły idealny poligon doświadczalny. Budowa linii była elementem wielkich ćwiczeń polowych, mających na celu przetestowanie szybkości układania torowisk w trudnych warunkach i sprawdzenie logistyki transportu. Pierwsze odcinki oddano do użytku w 1894 roku, co czyni tę linię jedną z najstarszych tego typu w regionie.

W szczytowym okresie rozwoju sieć Żnińskiej Kolei Powiatowej mierzyła niemal 80 kilometrów. Kolej stała się gospodarczą arterią regionu. Jej głównym zadaniem był transport płodów rolnych, w szczególności buraków cukrowych do Cukrowni Żnin. Równie ważna była funkcja pasażerska. Do lat 60. XX wieku kolejka była podstawowym, a często jedynym środkiem transportu dla mieszkańców wsi, dowożąc dzieci do szkół i dorosłych do pracy.

Muzeum Kolei Wąskotorowej w Wenecji
Muzeum Kolei Wąskotorowej w Wenecji fot. Hanna Gadomska

Po II wojnie światowej, w 1949 roku, kolej przejęły Polskie Koleje Państwowe. Jednak rozwój transportu samochodowego w latach 60. i 70. zaczął wypierać tzw. małą kolej. Autobusy były szybsze i docierały tam, gdzie nie było torów. W 1962 roku zawieszono regularny ruch pasażerski, a nad infrastrukturą zawisło widmo likwidacji i pocięcia na złom.

Sanktuarium pary

Na szczęście potencjał turystyczny regionu został dostrzeżony. Wzrastająca popularność Rezerwatu Archeologicznego w Biskupinie sprawiła, że decydenci postanowili przekształcić linię gospodarczą w turystyczną. 1 października 1972 roku oficjalnie otwarto Muzeum Kolei Wąskotorowej w Wenecji. Ta decyzja uratowała bezcenny tabor przed zniszczeniem. Dzięki temu w niewielkiej Wenecji powstał największy skansen kolei wąskotorowej w Europie.

Zbiory Muzeum Kolei Wąskotorowej w Wenecji

Zasoby obiektu imponują nie tylko liczbą, ale także różnorodnością. Kolekcja obejmuje 17 parowozów i kilkadziesiąt innych pojazdów szynowych. Co istotne, zgromadzono tam tabor reprezentujący różne szkoły inżynierskie – od konstrukcji niemieckich, przez polskie, aż po unikatowe rozwiązania przemysłowe.

Px38-805 „Leon”

Bez wątpienia najcenniejszym eksponatem weneckiego muzeum jest parowóz Px38-805. To jedyny zachowany egzemplarz tej serii na świecie. Zbudowany w 1938 roku w fabryce Fablok w Chrzanowie jest świadectwem wysokiego poziomu polskiej myśli technicznej dwudziestolecia międzywojennego.

Maszyna waży 16,5 tony. Mogła rozpędzić się do prędkości 30 km/godz. Na dystansie 72 km zużywała około tonę węgla.

Px27-775

Kolejnym ważnym parowozem jest Px27-775, wyprodukowany w 1929 roku w Chrzanowie. Maszyna ta cechuje się nietypowym układem osi Dn2t+t (cztery osie wiązane, tendrzak z dodatkowym tendrem). To rozwiązanie pozwalało na zabranie większych zapasów węgla i wody, niezbędnych na dłuższych trasach.

Tx 1116 „Brigadelok”

W zasobach muzeum znajduje się również konstrukcja o rodowodzie stricte militarnym, zaprojektowana dla niemieckich kolei polowych podczas I wojny światowej. Maszyny te musiały być niezawodne, proste w naprawie i zdolne do poruszania się po pospiesznie układanych torowiskach frontowych.

Techniczne zaplecze podróży

Muzeum Kolei Wąskotorowej
Muzeum Kolei Wąskotorowej fot. Hanna Gadomska

Żeby przedstawić techniczne aspekty kolei, nie wystarczy ustawić pociągów na trawie. Dlatego muzeum w Wenecji wiernie odtwarza kompletny ekosystem kolejowy. Na zbiory infrastruktury składają się między innymi:

  • obrotnica z 1908 roku i żuraw wodny,
  • budka dróżnika i przejazd,
  • XIX-wieczna poczekalnia.

Miejsce, w którym historia ożywa

W przeciwieństwie do wielu placówek, w których eksponaty są odgrodzone grubym sznurem, w weneckim muzeum panuje zasada interaktywności. Turyści mogą wchodzić do wagonów, zaglądać do budek maszynistów, dotykać korb i zaworów. To sensoryczne doświadczenie – zapach starego drewna w wagonach, chłód stali parowozu – sprawia, że historia staje się namacalna.

Mało tego, Muzeum Kolei Wąskotorowej oferuje możliwość przejazdu pociągiem ze Żnina do Gąsawy. Wagoniki o otwartej konstrukcji zapewniają niezwykłe doświadczenie, a powolne tempo podróży daje możliwość podziwiania malowniczej okolicy.

Źródło: National Geographic Polska

Nasz autor

Artur Białek

Współpracownik National-Geographic.pl. Wcześniej związany m.in. z redakcjami regionalnymi, technologicznymi i motoryzacyjnymi. Pisał dla tytułów takich jak: „Kulisy Powiatu”, „AndroidNow” (gdzie pełnił także funkcję redaktora naczelnego) i „Bezpieczna Podróż”. Z wykształcenia jest ekonomistą, ale bardziej z przypadku niż zamiłowania. Jego największą pasją są podróże, zwłaszcza do miejsc wysokich, stromych i skalistych. Niewiele brakuje mu do zdobycia Korony Gór Polski, ale jego ambicje sięgają dalej. Lepiej niż w otoczeniu betonu i wielkopłytowej zabudowy czuje się wśród drzew i gór, które są jego największą miłością (zaraz obok ekosystemów leśnych), a obiektyw jego aparatu woli architekturę zabytkową niż nowoczesną. Najbardziej interesuje go historia współczesna, jako ta najlepiej poznana i pozostawiająca najmniej znaków zapytania. Wszystkie zwierzęta uważa za równorzędnych mieszkańców Ziemi. Zgodnie ze swoimi zainteresowaniami, w „National-Geographic.pl” pisze przede wszystkim o przyrodzie i historii. Zagorzały przeciwnik betonozy. Prywatnie opiekun dwóch wspaniałych gryzoni.
Reklama
Reklama
Reklama