Reklama

Dziś Anna Skura od kilku lat dzieli swoje życie między Polskę a Bali. Jak przyznaje w rozmowie z Sabiną Ziębą, podczas pierwszej wizyty w 2016 roku nie przypuszczała jeszcze, że właśnie tam zamieszka. W podcaście opowiada o tym, co wyróżnia wyspę na tle innych miejsc na świecie, dlaczego tak wielu ludzi decyduje się rozpocząć tam nowe życie oraz jak Bali zmieniło się na przestrzeni ostatnich lat.

Dlaczego Anna Skura zamieszkała na Bali? To nie tylko kwestia klimatu

Choć dziś Bali kojarzy się Annie Skurze z domem, początki tej relacji wyglądały zupełnie inaczej. Gdy po raz pierwszy odwiedziła wyspę w 2016 roku, była już doświadczoną podróżniczką i odwiedzała kolejne kraje w bardzo szybkim tempie. Jak wspomina, Bali było wtedy dla niej po prostu jednym z wielu przystanków na mapie świata, a jej codzienność wypełniały kolejne loty między Azją, Australią i Ameryką Południową. Dopiero kilka lat później wróciła na wyspę na trzy tygodnie. Zamiast jednak wracać do domu, postanowiła zostać tam aż siedem miesięcy. To wtedy po raz pierwszy wynajęła własny dom i – jak przyznaje – poczuła, że nie jest już tylko turystką, ale częścią lokalnej społeczności.

W rozmowie z Sabiną Ziębą podkreśla, że o wyjątkowości tego miejsca decydują przede wszystkim ludzie i atmosfera. – Gdyby zrobić casting na najmilszych ludzi na świecie, okazałoby się, że wszyscy są na Bali – mówi. Jej zdaniem ogromnym atutem jest także łatwość rozpoczęcia tam nowego życia. Jak żartuje, wystarczą trzy rzeczy: dom, skuter i karnet na siłownię. To właśnie prostota organizacji codzienności, otwartość mieszkańców oraz silne poczucie wspólnoty sprawiły, że wyspa z miejsca odwiedzanego na wakacjach stała się przestrzenią, w której postanowiła zamieszkać.

Jak zmienia się Bali? Anna Skura mówi o blaskach i cieniach życia na wyspie

Influencerka zwraca jednak uwagę, że życie na Bali nie przypomina niekończących się wakacji. Choć wyspa przyciąga ludzi z całego świata spokojniejszym tempem życia, otwartością mieszkańców i kulturą opartą na wspólnocie, ma również swoją mniej oczywistą stronę. Jak podkreśla, łatwo ulec złudzeniu, że w takim miejscu wszystko przychodzi samo. – Trzeba mieć bardzo dużą dyscyplinę, bardzo dużą sprawczość i świadomość swoich celów – zaznacza. Jej zdaniem właśnie brak tej dyscypliny sprawia, że część osób zatraca motywację do pracy, a prowadzenie własnego biznesu czy pracy zdalnej staje się coraz trudniejsze.

Anna Skura zauważa również, że Bali zmienia się z roku na rok. Wyspa coraz mocniej otwiera się na ekspatów, przez co dynamicznie rozwija się infrastruktura i przybywa nowych mieszkańców z różnych stron świata. Ma to jednak swoją cenę. Wiele osób traktuje pobyt na Bali jako kilkuletni etap życia, dlatego relacje często okazują się tymczasowe. Jak przyznaje, sama wielokrotnie żegnała bliskich znajomych, którzy wyprowadzali się do innych krajów. – Mam poczucie, że każdy ma swoją „datę ważności Bali” – mówi.

Jednocześnie nie wyklucza, że w przyszłości również zdecyduje się na kolejny rozdział w innym miejscu. Jak podkreśla, lata spędzone w podróży nauczyły ją otwartości na zmiany i przekonania, że nie wszystko w życiu trzeba planować na stałe. Dzięki temu zamiast kurczowo trzymać się jednego miejsca, stara się korzystać z tego etapu życia, w którym znajduje się właśnie teraz.

Posłuchaj całej rozmowy o podróżach Anny Skury

Historia indonezyjskiego aresztu to tylko jeden z wielu wątków poruszonych w najnowszym odcinku podcastu „Solo przez świat”. W rozmowie z Sabiną Ziębą Anna Skura opowiada również o życiu na Bali, ekstremalnym maratonie na Antarktydzie, wspinaczce na Aconcaguę w ciąży, podróżowaniu z siedmioletnią córką, która ma już za sobą ponad 126 lotów samolotem, a także o tym, jak przez lata zmieniało się jej podejście do odkrywania świata. Cały odcinek podcastu „Solo przez świat” z Anną Skurą jest dostępny na kanale YouTube National Geographic Magazine Poland i w serwisie Spotify.

Video placeholder

Źródło: National Geographic Polska

Nasza ekspertka

Sabina Zięba

Podróżniczka i dziennikarka, wcześniej związana z takimi redakcjami, jak m.in. „Wprost”, „Dzień Dobry TVN” i „Viva”. W „National Geographic” pisze przede wszystkim o ciekawych kierunkach i turystyce. Miłośniczka dobrej lektury i wypraw na koniec świata. Uważa, że Mark Twain miał słuszność, mówiąc: „Za 20 lat bardziej będziesz żałował tego, czego nie zrobiłeś, niż tego, co zrobiłeś. Więc odwiąż liny, opuść bezpieczną przystań. Złap w żagle pomyślne wiatry. Podróżuj, śnij, odkrywaj”.
Sabina Zięba
Dziękujemy, że przeczytałaś/eś nasz artykuł do końca. Bądź na bieżąco! Obserwuj nas w Google.
Reklama
Reklama
Reklama
Loading...