Żmija gabońska jest mistrzynią kamuflażu. To jeden z najjadowitszych węży Afryki
Żmija gabońska to drapieżnik doskonały. W swoim środowisku pozostaje niemal niewidoczna. Natura wyposażyła ją w rozbudowany aparat jadowy, produkujący toksynę, mogącą powalić nawet dorosłego człowieka. Paradoksalnie, ten zabójczo skuteczny łowca okazuje się spokojnym gadem, który atakuje wyłącznie wtedy, gdy nie ma innego wyjścia. Jak wygląda żmija gabońska? Gdzie występuje? Na te i inne pytania odpowiadamy poniżej.

Spis treści:
- Drapieżnik ukryty pośród ściółki
- Królowa tropikalnej Afryki
- Myśliwy polujący z zasadzki
- Śmiercionośny koktajl, czyli jad żmii gabońskiej
- Śmiertelne zagrożenie dla człowieka?
Tajpan pustynny i australijski, kobra królewska, efa piaskowa – właśnie te gatunki najczęściej są wymieniane, gdy mowa o najbardziej jadowitych wężach świata. Żmijowate pojawiają się w takich zestawieniach stosunkowo rzadko. Niesłusznie, bo także w tej rodzinie występują gady dysponujące śmiertelnie niebezpiecznym arsenałem. Jednym z nich jest żmija gabońska.
Drapieżnik ukryty pośród ściółki
Żmija gabońska (Bitis gabonica) należy do najcharakterystyczniejszych przedstawicieli swojej rodziny. Dorosłe osobniki nie są zbyt okazałe – osiągają od 120 do 150 cm długości. Należy jednak podkreślić, że przy dość skromnych wymiarach gad ten pozostaje jednym z najcięższych jadowitych węży. Wiele okazów osiąga masę przekraczającą 10 kg, czyli mniej więcej tyle, ile waży dorodna kobra królewska.
Duża masa przekłada się na charakterystyczny pokrój. Bitis gabonica ma pękatą sylwetkę i przez cały czas wygląda, jakby przed chwilą połknęła sporą ofiarę. Głowa żmii gabońskiej ma trójkątny kształt. Nawet przy potężnej sylwetce wydaje się nienaturalnie duża i pozostaje znacznie szersza od szyi.
Może się wydawać, że tak charakterystyczny gad jest łatwy do wypatrzenia. Nic bardziej mylnego. To zasługa niesamowicie skutecznego kamuflażu.
Geometryczny kamuflaż
Skóra przedstawicieli tego gatunku pokryta jest geometrycznym wzorem, który swoim kształtem i kolorem naśladuje ściółkę leśną. Składa się on ze skomplikowanego układu figur i pasm w odcieniach brązu, kremu, beżu, a niekiedy nawet delikatnego błękitu. Leżąc w bezruchu na warstwie opadłych liści, wąż staje się praktycznie niewidzialny.
Śmiercionośne uzbrojenie
Wróćmy na chwilę do charakterystycznej głowy. Ta część ciała nie bez powodu jest nienaturalnie duża. Natura wyposażyła żmiję gabońską w uzębienie Solenoglypha. Mówimy tu o najbardziej zaawansowanym i skutecznym typie aparatu jadowego, którego kluczowym elementem są zęby osadzone na ruchomej kości szczękowej. Gdy wąż ma zamknięty pysk, te są skierowane ku tyłowi, przylegając płasko do podniebienia. W momencie otwarcia pyska, natychmiast prostują się do pozycji pionowej, dzięki czemu wąż może wykonać błyskawiczny atak.
Tak jak igła lekarska, zęby jadowe żmii gabońskiej są puste w środku. Wewnątrz znajduje się zamknięty kanalik, którym jad pod wysokim ciśnieniem jest aplikowany do ciała ofiary bezpośrednio z gruczołu jadowego.
Należy zaznaczyć, że Bitis gabonica dysponuje najdłuższymi zębami jadowymi w królestwie węży. Mierzą do 5 cm długości, dzięki czemu toksyna może być wstrzyknięta głęboko w tkankę mięśniową lub blisko dużych naczyń krwionośnych.
Królowa tropikalnej Afryki
Wbrew temu, co sugeruje nazwa, zasięg występowania tego gada nie ogranicza się wyłącznie do Gabonu. Bitis gabonica jest szeroko rozpowszechniona w Afryce Subsaharyjskiej. Jej zasięg geograficzny rozciąga się od Nigerii, poprzez centralne regiony, aż do północnej Angoli, i dalej na wschód do zachodniej Kenii oraz na południe do Zambii. Mniejsze, izolowane populacje odnotowano również w Tanzanii i RPA.
Zależnie od obszaru występowania i ujęcia taksonomicznego, czasami wyróżnia się dwa podgatunki tego gada – wschodnio- i środkowoafrykańską Bitis gabonica oraz zachodnioafrykańską Bitis rhinoceros, czyli żmiję nosorogą. Należy jednak podkreślić, że pomiędzy tymi gadami występują na tyle duże różnice, że wielu specjalistów klasyfikuje je jako odrębne gatunki.
Żmija gabońska jest silnie stenotopowa, co oznacza, że ma specyficzne wymagania siedliskowe. Preferuje gęste, wilgotne lasy tropikalne, niziny i lasy przybrzeżne. Warstwa ściółki leśnej jest dla niej absolutnie niezbędna, ponieważ zapewnia idealne warunki dla jej kamuflażu i strategii łowieckiej. Aktywność tego gada jest głównie nocna, choć warto wspomnieć, że bywa widywany także w ciągu dnia, gdy wygrzewa się na brzegach lasów.
Myśliwy polujący z zasadzki
Żmija gabońska poluje z zasadzki. Strategia łowiecka tego gada polega na wielogodzinnym (a nawet wielodniowym) oczekiwaniu w całkowitym bezruchu. Dopiero gdy ofiara podejdzie na wystarczająco bliską odległość, wąż wykonuje błyskawiczne uderzenie.
Bitis gabonica atakuje z prędkością około 6 metrów na sekundę. Natychmiast zatapia potężne zęby jadowe w ciele ofiary, po czym wraca do pozycji wyjściowej i cierpliwie czeka. Koktajl toksyn działa szybko. Po uderzeniu zdobycz jest ogłuszona, co uniemożliwia jej oddalenie się na znaczną odległość. Śmierć następuje po około 10 minutach.
Dzięki swojej masie i potędze jadu, żmija gabońska może bez trudu połykać stosunkowo duże zwierzęta. Gad ten poluje na gryzonie, ptaki, płazy i gady. To właśnie ze względu na jadłospis wąż ten wykształcił tak długie zęby jadowe. Żeby jad mógł być skutecznie zaaplikowany, myśliwy najpierw musi pokonać znaczną fizyczną barierę – sierść, grubą skórę i warstwę tłuszczu.
Śmiercionośny koktajl, czyli jad żmii gabońskiej
Przedstawiciele tego gatunku dysponują jedną z najpotężniejszych mieszanin toksyn. Charakterystyka jadu żmii gabońskiej jest dominująco cytotoksyczna. Substancje te wywołują rozległe uszkodzenia komórek i tkanek w miejscu ukąszenia, a także uszkadzają naczynia krwionośne, prowadząc do krwotoków i obrzęków.
Objawy ukąszenia rozwijają się błyskawicznie. Syndrom jadowy obejmuje:
- szybki rozwój wstrząsu,
- ekstremalny, pulsujący ból,
- masywny i rozległy obrzęk kończyny,
- powstawanie pęcherzy wypełnionych krwistą treścią,
- rozległą martwicę tkanek w miejscu iniekcji.
W wyniku uszkodzenia naczyń krwionośnych ofiara zaczyna krwawić z nosa, uszu i oczu.
Niebezpieczeństwo wynika nie tylko ze składu chemicznego jadu. W tym miejscu należy przypomnieć o rekordowej długości kłów, które umożliwiają głęboką iniekcję toksyn. Jad dociera bezpośrednio do struktur mięśniowych i powięziowych, co przekłada się na głębokie uszkodzenie tkanek. Dodatkowo Bitis gabonica w trakcie ataku może jednorazowo wstrzyknąć nawet 5 ml jadu.
Śmiertelne zagrożenie dla człowieka?
W rezultacie ten sprawny drapieżnik może uśmiercić nawet dorosłego mężczyznę. Czynnikiem zwiększającym prawdopodobieństwo zgonu jest w tym przypadku także siedlisko gada. Żmija gabońska żyje z dala od dużych ośrodków miejskich, a co się z tym wiąże – ofiara ataku ma niewielką szansę na otrzymanie pomocy medycznej na czas. A ta jest absolutnie niezbędna. Ukąszonej osobie trzeba natychmiast zaaplikować zastrzyk z surowicy lub przetoczyć krew. Na szczęście przypadki ukąszeń zdarzają się niezwykle rzadko.
Żmija gabońska jest potężnym, doskonale uzbrojonym drapieżnikiem, ale cechuje ją dość spokojne usposobienie. Jej strategia obronna opiera się na skutecznym kamuflażu. Zamiast uciekać lub atakować, gad woli po prostu przeczekać zagrożenie, tkwiąc w bezruchu wśród ściółki. Gdy potencjalny agresor znajdzie się zbyt blisko, wąż wyda z siebie charakterystyczny syk. To zazwyczaj wystarczy, by zażegnać zagrożenie. Do większości ukąszeń dochodzi w sytuacji, gdy człowiek przypadkowo nadepnie na węża ukrytego w ściółce.
Zagrożenia dla żmii gabońskiej
Bitis gabonica znajduje się wysoko w łańcuchu pokarmowym, jednak gad ten nie jest wolny od zagrożeń. Międzynarodowa Unia Ochrony Przyrody (IUCN) klasyfikuje ten gatunek jako narażony. Status ten wynika z kilku czynników.
Po pierwsze, żmija gabońska jest ściśle zależna od gęstych, nienaruszonych lasów deszczowych i przybrzeżnych. Po drugie, charakteryzuje się powolnym cyklem reprodukcyjnym, rodząc młode rzadko (co 2–3 lata), choć w dużych miotach. Powolny cykl życiowy w połączeniu z całkowitym uzależnieniem od specyficznego siedliska sprawia, że Bitis gabonica jest wyjątkowo wrażliwa na fragmentację i zniszczenie siedlisk, wynikające z działalności człowieka, przede wszystkim wylesiania.
Źródło: National Geographic Polska
Nasz autor
Artur Białek
Dziennikarz i redaktor. Wcześniej związany z redakcjami regionalnymi, technologicznymi i motoryzacyjnymi. W „National Geographic” pisze przede wszystkim o historii, kosmosie i przyrodzie, ale nie boi się żadnego tematu. Uwielbia podróżować, zwłaszcza rowerem na dystansach ultra. Zamiast wygodnego łóżka w hotelu, wybiera tarp i hamak. Prywatnie miłośnik literatury.

