Reklama

Do dziś Indonezja odczuwa konsekwencje erupcji wulkanu Anak Krakatau, która rozpoczęła się późnym wieczorem w piątek. Kolejne aktywności sejsmiczne zarejestrowano w niedzielę, a badacze przewidują, że to może nie być koniec wybuchów w kraju ze stolicą w Dżakarcie. Pokrywający wyspy pył wulkaniczny paraliżuje kolejne sektory życia Indonezyjczyków i turystów.

Paraliż największych lotnisk na Sumatrze i Jawie

Trwa kolejny dzień paraliżu lotniczego na Sumatrze i Jawie. Przez cały weekend unoszący się nad archipelagiem pył wulkaniczny uniemożliwiał funkcjonowanie 8 portów lotniczych w kraju. Zablokowane pozostaje m.in. największe lotnisko w Indonezji – Soekarno-Hatta w Dżakarcie. Ruch wstrzymano również na drugim stołecznym porcie Dżakarta-Halim Perdanakusuma, a także na lotniskach Bandar Lampung-Radin Inten II na Sumatrze oraz Bandung-Husein Sastranegara na Jawie.

Przyczyną utrudnień jest wulkan Anak Krakatau, który uaktywnił się w piątek. Leży on w Cieśninie Sundajskiej, dokładnie pomiędzy Jawą a Sumatrą. To właśnie ze względu na to położenie dym wulkaniczny skutecznie odciął drogę powietrzną do obu kluczowych metropolii. Operacje lotnicze zawieszono ze względów bezpieczeństwa, gdyż unoszące się w powietrzu drobinki pyłu oraz rozżarzone skały wyrzucane przez wulkan stanowią śmiertelne zagrożenie dla silników i konstrukcji samolotów.

Setki tysięcy pasażerów uwięzionych na lotniskach

Zamknięcie lotnisk pokrzyżowało wyjazdowe plany setkom tysięcy podróżujących. Jak podaje indonezyjskie Ministerstwo Transportu, w wyniku wulkanicznej erupcji ponad 270 tysięcy osób zostało dotkniętych opóźnieniami lub konsekwencjami wynikającymi ze zmiany lotniczych tras. Aż ok. 2,3 tysiąca lotów musiano natomiast odwołać lub przełożyć.

Mimo tak drastycznych zmian media będące na miejscu podają, że wśród pasażerów nie panuje złość na linie lotnicze. 44-letnia Henny Yensan w rozmowie z AFP tłumaczy, że zaistniałe odwołania to efekt katastrofy naturalnej, na którą żaden człowiek nie miał przecież wpływu. Pytanie, na jak długo podróżującym starczy takiej wyrozumiałości. Nie jest pewne, kiedy ruch lotniczy wróci na wszystkie lotniska. Minister Transportu Dudy Purwagandhi zaznacza, że państwo nie jest w stanie jeszcze potwierdzić, kiedy blokady portów się zakończą.

Zakaz dla statków, nauka zdalna i popiół na ulicach

Poważne utrudnienia dotknęły również transport morski w Cieśninie Sundajskiej, gdzie statki muszą zachować szczególną ostrożność. Lokalne władze portowe wyznaczyły wokół wulkanu strefę wykluczenia o promieniu 3 kilometrów, do której jednostki pływające mają bezwzględny zakaz wstępu.

Skutki aktywności wulkanicznej odczuli także mieszkańcy stolicy kraju. W całej Dżakarcie szkoły przeszły na nauczanie zdalne, a władze miasta nie podały jeszcze terminu powrotu uczniów do klas. Zmienia się też krajobraz indonezyjskich miast leżących w obszarze występowania pyłu wulkanicznego. Lokalne drogi oraz pojazdy w ostatnich dniach pokryte zostały niewielką warstwą pochodzącego z Anak Krakatau popiołu.

Napis „Popiół z Keakatau” na samochodach w zachodniej Jawie
Erupcja wulkanu zmienia krajobraz tropikalnych wysp. Fot. NurPhoto / Getty Images

Dlaczego wulkan w Indonezji ciągle wybucha?

To nie pierwszy raz w tym roku, kiedy lotniska w Indonezji zmuszone są do zamknięcia w wyniku wulkanicznych erupcji. Na początku czerwca doszło do wybuchu Lewotobi Laki-laki we wschodniej części kraju, co doprowadziło do zamknięcia lotniska im. Fransa Seda w Maumere (największego na wyspie Flores).

Powtarzające się zdarzenia z udziałem tamtejszych wulkanów wynikają z położenia Indonezji. Kraj ten leży w tzw. Pacyficznym Pierścieniu Ognia, gdzie na styku płyt tektonicznych dochodzi do intensywnej aktywności sejsmicznej i wulkanicznej.

Źródła: The Guardian, TVN24, Wprost

Szukasz więcej inspirujących podróży, fascynujących odkryć i opowieści ze świata nauki? Skorzystaj ze specjalnej oferty prenumeraty magazynów National Geographic Polska i National Geographic Traveler.

Nasz autor

Olaf Kardaszewski

Absolwent Instytutu Stosowanych Nauk Społecznych na Uniwersytecie Warszawskim. Obecnie student magisterskiego kierunku Studiów Miejskich na tej samej uczelni. Interesuje się społecznymi i kulturowymi aspektami zmieniającego się świata, o czym chętnie pisze w swoich pracach. Współprowadzący projekt „Podziemna Warszawa” w National Geographic Polska. Uwielbia podróże, w trakcie których zawsze stara się obejrzeć mecz lokalnej drużyny piłkarskiej.
Olaf Kardaszewski
Dziękujemy, że przeczytałaś/eś nasz artykuł do końca. Bądź na bieżąco! Obserwuj nas w Google.
Reklama
Reklama
Reklama
Loading...