Wielkie pęknięcie w sercu Afryki. W Zambii rodzi się jeszcze jedna płyta tektoniczna
Pod malowniczymi krajobrazami Zambii budzi się siła zdolna rozerwać kontynent na pół. Zespół międzynarodowych naukowców odkrył w gorących źródłach Ryftu Kafue gazy pochodzące bezpośrednio z płaszcza Ziemi. Podążając za nimi badacze stwierdzili, że kontynent afrykański może właśnie przechodzić proces powolnego rozpadu, dając początek zupełnie nowej płycie tektonicznej.

Choć rzadko o tym myślimy, lądy, po których stąpamy, są w nieustannym ruchu. Miliony lat temu Ziemia wyglądała zupełnie inaczej – wszystkie dzisiejsze kontynenty tworzyły jeden superkontynent, Pangeę. Z czasem potężne siły drzemiące pod skorupą ziemską rozerwały tę jedność, rozrzucając fragmenty lądu po oceanach. Trwa to do dziś, a najnowsze badania sugerują, że właśnie obserwujemy narodziny kolejnego podziału.
Na jakich fundamentach opiera się świat?
Aby zrozumieć znaczenie odkrycia w Zambii, musimy spojrzeć głębiej. Skorupa ziemska nie jest jednolitym pancerzem, lecz układanką złożoną z płyt tektonicznych, które unoszą się na plastycznej warstwie płaszcza Ziemi (astenosferze).
Płyty te nieustannie na siebie napierają, ocierają się lub – co najważniejsze w przypadku Afryki – oddalają się od siebie. Proces ten nazywamy ryftowaniem. To właśnie on odpowiada za recykling minerałów, powstawanie oceanów i regulację cyklu węglowego, który czyni naszą planetę zdatną do życia.
Gorący posłaniec z głębin
Naukowcy od dawna przyglądali się afrykańskiej strefie ryftów i zachodzących tam anomaliach geotermalnych. Uwagę geologów z Uniwersytetu Oksfordzkiego pod wodzą Rūty Karolytė przykuł szczególnie region Ryftu Kafue w Zambii. Jednak to, co tam znaleźli, nie było spektakularnym pęknięciem w ziemi, lecz czymś znacznie subtelniejszym – izotopami helu.
Badając gaz bulgoczący w gorących źródłach, naukowcy odkryli sygnatury izotopowe charakterystyczne dla płaszcza Ziemi, który znajduje się na głębokości od 40 do 160 kilometrów pod naszymi stopami.
– To bezpośrednie połączenie z wnętrzem planety dowodzi, że system uskoków w Ryfcie Kafue jest aktywny – wyjaśnia Mike Daly, geolog z Oksfordu.
To przełomowe odkrycie, ponieważ Ryft Kafue stanowi część potężnej, diagonalnej strefy ryftu ciągnącej się przez 2500 kilometrów w poprzek Afryki. Naukowcy podejrzewają, że ta szczelina może ostatecznie połączyć się z Grzbietem Śródatlantyckim, dzieląc płytę afrykańską na dwie mniejsze części.

Dlaczego Afryka rozpada się właśnie teraz?
Afryka jest uznawana za geologiczny „plac budowy”. Od lat obserwujemy Wielki Rów Afrykański na wschodzie, gdzie Płyta Somalijska powoli (chociaż szybciej niż sądzono) oddala się od Płyty Nubijskiej. Jednak odkrycie w Ryfcie Kafue sugeruje, że proces ten jest znacznie bardziej skomplikowany i obejmuje również południowo-zachodnią część kontynentu.
Obecność helu z płaszcza Ziemi zapowiada zmiany, jednak to dopiero początek. W starszych i bardziej zaawansowanych systemach ryftowych obok helu pojawia się także duża ilość dwutlenku węgla. W Zambii jego sygnatura jest jeszcze słaba, co wskazuje, że jesteśmy świadkami bardzo wczesnego etapu narodzin nowej płyty.

Skarby ukryte w szczelinach. Czy można skorzystać na podziale Afryki?
Chociaż całkowity rozpad Afryki zajmie miliony lat, dla niektórych to odkrycie ma niebagatelne znaczenie już dzisiaj. Aktywność tektoniczna i połączenie z płaszczem Ziemi oznaczają dostęp do energii geotermalnej, czyli czystej energii z wnętrza planety. To nie wszystko – to także dostęp do rzadkich zasobów wodoru i helu, które są kluczowe dla nowoczesnych technologii.
To wyjaśnia przyczynę badań Ryftu Kafue. Te były częściowo finansowane przez firmy poszukujące tych zasobów – geologia teoretyczna idzie więc w parze z rozwojem technologicznym. „Pieniądze leżą na ziemi, wystarczy się po nie schylić” – oby tylko nie sięgano zbyt głęboko i łapczywie.
Źródło: Frontiers in Earth Science, ScienceAlert
Nasz autor
Jonasz Przybył
Redaktor i dziennikarz związany wcześniej m.in. z przyrodniczą gałęzią Wydawnictwa Naukowego PWN, autor wielu tekstów publicystycznych i specjalistycznych. W National Geographic skupia się głównie na tematach dotyczących środowiska naturalnego, historycznych i kulturowych. Prywatnie muzyk: gra na perkusji i na handpanie. Interesuje go historia średniowiecza oraz socjologia, szczególnie zagadnienia dotyczące funkcjonowania społeczeństw i wyzwań, jakie stawia przed nimi XXI wiek.

