Ultradźwięki pomogą przetrwać jeżom. Naukowcy znaleźli sposób na to, by nie ginęły na ulicy
Nocna ulica w podmiejskiej dzielnicy Warszawy. To tam, ukryty w cieniu i nie niepokojony przez nikogo, wyrusza na żer sympatyczny ssak – jeż europejski, który przez następne godziny do wschodu Słońca będzie wybawiał nas od problemu ogrodowych szkodników czy uciążliwych owadów. Niestety, 1/3 z jego pobratymców nie przeżyje tej nocnej eskapady… i zginie pod kołami samochodów. Naukowcy wpadli jednak na prosty do zastosowania sposób, który pozwoli je uratować.

Przez ostatnią dekadę populacja jeża europejskiego (Erinaceus europaeus) – zamieszkującego od Skandynawii, przez Europę Zachodnią, Polskę, po zachodnią Rosję – skurczyła się aż o 30%. Został on wpisany jako gatunek bliski zagrożenia na czerwoną listę IUCN. Teraz naukowcy chcą chronić jeże ultradźwiękami.
Co się dzieje z jeżami?
Przez lata próbowano wielu rozwiązań ochrony jeży. Powstawały specjalne mosty dla zwierząt, kampanie edukacyjne, stosowano nawet ograniczenia prędkości. Jeż jednak nie rozumie znaków drogowych, a jego strategia – czyli zawinięcie się w kulkę i przeczekanie niebezpieczeństwa – nie zatrzyma rozpędzonego auta. Przełom nastąpił dopiero w 2024 roku, kiedy naukowcy z Uniwersytetu Oksfordzkiego odkryli, że jeże słyszą ultradźwięki. Dzięki temu wpadli na nowy sposób chronienia gatunku.
Jak ultradźwięki mogą chronić jeże na drogach?
Według badaczy wystarczy wyposażyć samochód w niewielkie, niegroźne urządzenie. Kiedy pojazd zbliża się do potencjalnego przejścia dla zwierząt, emituje on niesłyszalne dla człowieka dźwięki – ultradźwięki. Jeż, słysząc sygnał ostrzegawczy, rezygnuje z wejścia na jezdnię. To nie science-fiction, ale wynik najnowszych badań biologów, którzy testowali zdolności słuchowe jeży na 20 osobnikach z duńskich ośrodków rehabilitacji.
Co wiemy o słuchu jeży europejskich? Słyszą jak nietoperze
Okazało się, że te sympatyczne ssaki słyszą dźwięki nawet do 85 kHz, z największą czułością w okolicach 40 kHz. To znacznie więcej niż ludzie – my słyszymy dźwięki do ok. 20 kHz. Zaawansowana diagnostyka obrazowa (mikro-CT) wykazała również, że uszy jeży zbudowane są podobnie do uszu nietoperzy, które słyną z echolokacji – ich kości wibrują wyjątkowo szybko i sprawnie przekazują drgania o wysokiej częstotliwości. Jeż więc nie tylko rejestruje wysokie dźwięki, ale także szybko na nie reaguje, co można wykorzystać w prewencji wypadków.
Urządzenia chroniące jeże już powstają
Prototypy urządzeń już powstają – niewielkie repellery mogą być montowane zarówno w samochodach, jak i w maszynach ogrodowych, np. robotach koszących programowanych na nocne koszenie (te także stanowią śmiercionośne zagrożenie dla jeży, a tnące noże łatwo przebijają się przez ich skórę). Emitowane dźwięki są nieszkodliwe dla ludzi i większości zwierząt domowych, ale dla jeża to jasny sygnał: nie zbliżaj się, tu grozi niebezpieczeństwo!
Dlaczego śmiertelność jeży na ulicach jest tak wysoka?
Jeże, szczególnie młode, często przemieszczają się nocą i nie potrafią uciec przed pojazdem. Ostre światła i hałas ich nie odstrasza: wręcz przeciwnie, zostają na drodze i zwijają się w kolczastą kulkę. Statystyki są bezlitosne – jeże zginęłyby bez pomocy człowieka, a na wielu terenach grozi im całkowite wyginięcie.
Co możesz zrobić, by pomóc jeżom w swojej okolicy?
Nie trzeba jednak czekać, by nowa technologia została wprowadzona, a kierowcy przestali na nią narzekać. Co możesz zrobić już dzisiaj? Nie programuj koszenia na noc – to śmiertelne zagrożenie dla jeży. Zostaw kupkę liści w ogrodzie (w niej jeże na pewno znajdą coś dla siebie), zabezpiecz ogrodzenie i informuj innych o trudach, które muszą znosić te sympatyczne ssaki. Każdy jeż, który uniknie śmierci na drodze (lub w ogrodzie), to wygrana dla całego ekosystemu. Są nie tylko słodkie, ale także bardzo pożyteczne!
Źródła: University of Oxford, Biological Conservation
Nasz autor
Jonasz Przybył
Redaktor i dziennikarz związany wcześniej m.in. z przyrodniczą gałęzią Wydawnictwa Naukowego PWN, autor wielu tekstów publicystycznych i specjalistycznych. W National Geographic skupia się głównie na tematach dotyczących środowiska naturalnego, historycznych i kulturowych. Prywatnie muzyk: gra na perkusji i na handpanie. Interesuje go historia średniowiecza oraz socjologia, szczególnie zagadnienia dotyczące funkcjonowania społeczeństw i wyzwań, jakie stawia przed nimi XXI wiek.

