Skandal wokół ostatniej firmy wielorybniczej na Islandii. Obsceniczne gesty i hymn nad ciałem wieloryba
Stacja wielorybnicza firmy Hvalur hf. znalazła się w centrum skandalu obyczajowego, który wywołał falę krytyki w całej Islandii. Pracownicy firmy, wiedząc że są filmowani przez aktywistów, dopuścili się prowokacyjnych i niesmacznych zachowań.

Hvalur hr. to ostatnia działająca na Islandii firma wielorybnicza. Jej działania od lat są przedmiotem gorących sporów na wyspie i poza nią. Polowania na wieloryby są bacznie obserwowane przez aktywistów, którzy dążą do ich ostatecznego zakazu. Kilka dni temu w firmie doszło do skandalicznych zachowań pracowników przy ciele martwego wieloryba.
Obsceniczne zachowanie i profanacja hymnu
Do incydentu doszło podczas wyładunku upolowanego płetwala zwyczajnego ze statku Hvalur 8. Jeden z młodych pracowników dopuścił się prowokacyjnego zachowania, wykonując obsceniczne gesty z wykorzystaniem narządów płciowych martwego zwierzęcia w stronę operatora kamery portalu Vísir.
Jakby tego było mało, podczas rozbioru tuszy wieloryba pracownicy puścili hymn narodowy Islandii, co według doniesień miało odbywać się za wiedzą kierownictwa stacji. Wydarzenia te stanowczo potępiła minister przemysłu Hanna Katrín Friðriksson, uznając je za absolutnie niedopuszczalne.
Dochodzenie urzędu i presja aktywistów
Atmosfera wokół firmy Hvalur hf. jest napięta. Wynika to nie tylko z bulwersującego zachowania personelu, ale i z trwającego dochodzenia Islandzkiego Urzędu ds. Żywności i Weterynarii (MAST). Służby badają sprawę z czerwca 2026 roku, kiedy to postrzelony wieloryb konał przez blisko pół godziny.
Organizacje prozwierzęce oraz aktywiści związani z Paulem Watsonem, których statek „Bandero” obserwuje działania firmy na wodach Islandii, domagają się natychmiastowego cofnięcia licencji na połowy. Watson to kontrowersyjny kanadyjski obrońca morskiej przyrody, założyciel organizacji Sea Shepherd Conservation Society.
Hvalur hf.: biznesowe imperium jednej rodziny
Firma Hvalur hf. to potężne przedsiębiorstwo, założone w 1947 roku w Reykjavíku przez Loftura Bjarnasona i Vilhjálmura Árnasona. Jego nazwa w języku islandzkim oznacza po prostu „wieloryb”. Dziś to wielobranżowe konsorcjum, posiadające udziały w kluczowych krajowych przedsiębiorstwach, takich jak Arion Bank, technologiczny potentat Marel, spółka informatyczna Origo hf. oraz firma rybacka Brim hf.
Flota wielorybnicza Hvalur hf. to dwa statki: Hvalur 8 (nabyty w 1962 roku) oraz Hvalur 9 (z 1966 roku). Baza operacyjna firmy mieści się w dawnej amerykańskiej stacji morskiej w fiordzie Hvalfjörður, którą zaadaptowano na stację wielorybniczą w 1948 roku.
Działalność firmy od lat znajduje się pod ścisłym nadzorem rządu i stanowi źródło nieustających sporów. W czerwcu 2023 roku islandzka minister rybołówstwa czasowo wstrzymała połowy z powodu domniemanych naruszeń ustawy o dobrostanie zwierząt, a ich jesienne wznowienie obwarowano znacznie surowszymi restrykcjami.
Obecny skandal znów stawia przyszłość islandzkiego wielorybnictwa pod znakiem zapytania, zwłaszcza że Islandzkie Stowarzyszenie Ochrony Zwierząt silnie naciska na definitywne zakazanie polowań na wieloryby. Napięcie wokół stacji potęguje stała obecność międzynarodowych obserwatorów i aktywistów.
Źródło: Iceland News
Nasza autorka
Magdalena Rudzka
Redaktorka i wydawczyni National-Geographic.pl. Wcześniej związana m.in. z National Geographic Traveler i magazynem pokładowym PLL LOT Kaleidoscope. Z wykształcenia humanistka (MISH i SNS PAN), ale to przyroda stanowi jej największą pasję. Szczególnie bliskie są jej ekosystemy słodkowodne, a prawdziwym „konikiem” są ryby. W National-Geographic.pl pisze o swoich przyrodniczych pasjach, nauce i medycynie. Prywatnie ceni sobie podróże po nieoczywistych kierunkach, ze szczególnym sentymentem do Europy Środkowej i Wschodniej.

