Rekordowe upały w Europie Zachodniej. Śmiertelne pożary w Hiszpanii, alerty we Francji i Włoszech
Trzecia tegoroczna fala upałów przynosi Europie tragiczne pożary i temperatury rzędu 45°C. Czy kopuła ciepła dotrze do Polski? Najnowsze prognozy modelu GFS wskazują na mocne uderzenie gorąca.

Europa zachodnia po raz kolejny zmaga się z ekstremalnymi upałami, które w Hiszpanii przyniosły śmiercionośne pożary. Najbardziej dotknięte kraje to znów Hiszpania, Francja i Włochy. Za tę najnowszą anomalię odpowiada także zjawisko kopuły ciepła. Upał wędruje na wschód – w tej chwili modele pogodowe nie są zgodne, czy ta fala dotrze do Polski. Tak jak w przypadku czerwcowej fali, najbardziej prawdopodobne jest to w zachodniej części kraju.
Gorąco i tragiczne pożary w Europie zachodniej
W Paryżu ogłoszono najwyższy, czerwony alert pogodowy, co zdarza się już po raz drugi w tym roku. Temperatury przekraczają tam 35 stopni Celsjusza. Do Włoch zbliża się trzecia już tego lata fala gorąca, podczas której termometry na Sardynii mogą wskazać od 43 do nawet 45 stopni Celsjusza. Ministerstwo Zdrowia wprowadziło najwyższy, czerwony stopień alarm dla Florencji i Perugii.
Ekstremalne warunki panują również w Hiszpanii – w Barcelonie odnotowano rekordowe 40,7 stopnia Celsjusza, a w południowej części kraju szaleją tragiczne pożary lasów. Najnowsze doniesienia mówią o 12 ofiarach śmiertelnych pożaru w prowincji Almeria.
Zagrożenie pożarowe we Francji doprowadziło do wprowadzenia pomarańczowego alertu w 63 departamentach. Rząd rozważa odwołanie pokazów sztucznych ogni zaplanowanych na święto narodowe 14 lipca, w rocznicę zburzenia Bastylii.
Eksperci podkreślają, że najmocniej cierpią osoby powyżej 75. roku życia, a odczuwalne temperatury w zurbanizowanych centrach miast, takich jak Rzym, mogą sięgać nawet 57 stopni Celsjusza.
Skutki upałów: tysiące ofiar, problem z utylizacją zwierząt
Skutki poprzedniej fali upałów z końca czerwca, są poważne. W Niemczech Instytut Roberta Kocha oszacował liczbę zgonów związanych z gorącem na ponad 5 tysięcy. We Francji ministra zdrowia poinformowała o śmierci 2025 osób. Pożary we francuskich Pirenejach zmusiły do ewakuacji 10 tysięcy ludzi i strawiły blisko 5 tysięcy hektarów lasów.
Według informacji portalu Farmer.pl we Francji umarło też tyle zwierząt, że problemem stała się ich utylizacja. Doliczono się ponad 9 tysięcy ton martwych zwierząt – większość stanowił drób, a najbardziej dotkniętym regionem była Bretania.
Czy nowa fala dotrze do Polski?
Na razie w Polsce panuje wyjątkowo chłodny lipiec, z temperaturami niższymi o 1-2 stopnie od normy. Jednak w modelach meteo widać już nadciągające gwałtowne ocieplenie. Pierwsze oznaki zmiany pogody pojawią się już w weekend 11–12 lipca, kiedy na zachodzie termometry wskażą 27–28 stopni Celsjusza.
Możliwe uderzenie upału prognozowane jest na kolejny tydzień. We wtorek 14 lipca wartości zbliżą się do 30 stopni, a w kolejnych dniach temperatura w większości regionów przekroczy tę barierę.

Kulminacja fali gorąca spodziewana jest w sobotę, 18 lipca, kiedy to w cieniu może być od 35 do 38 stopni Celsjusza, szczególnie w województwach dolnośląskim i opolskim. Warto zaznaczyć, że tak wysokie temperatury przewiduje na razie tylko model GFS. Ta średnioterminowa prognoza wciąż może się zmienić.
Źródła: Onet, Guardian, Euronews, Farmer.pl, IMGW
Nasza autorka
Magdalena Rudzka
Redaktorka i wydawczyni National-Geographic.pl. Wcześniej związana m.in. z National Geographic Traveler i magazynem pokładowym PLL LOT Kaleidoscope. Z wykształcenia humanistka (MISH i SNS PAN), ale to przyroda stanowi jej największą pasję. Szczególnie bliskie są jej ekosystemy słodkowodne, a prawdziwym „konikiem” są ryby. W National-Geographic.pl pisze o swoich przyrodniczych pasjach, nauce i medycynie. Prywatnie ceni sobie podróże po nieoczywistych kierunkach, ze szczególnym sentymentem do Europy Środkowej i Wschodniej.

