Prawie połowa wilków we Włoszech to krzyżówki z psami. To zagrożenie dla gatunku w całej Europie
Czy prawdziwych wilków już nie ma? Najnowsze badania genetyczne rysują przyszłość drapieżników w słonecznej Italii w czarnych barwach. Okazuje się, że aż 47 proc. badanych wilków we Włoszech to hybrydy z psami. Zjawisko to, napędzane przez urbanizację i rozpad struktur stadnych, grozi tzw. genetycznym potopem, który może nieodwracalnie wymazać wilka apenińskiego z ekosystemu Europy.

Historia zatoczyła przewrotne koło. Tysiące lat po tym, jak pierwotne wilki zaczęły u boku naszych przodków ewoluować w psy, współczesna nauka dokumentuje proces odwrotny – genetyczną inwazję czworonogów domowych na ich dzikich kuzynów. Choć Włochy szczycą się jedną z największych populacji wilka szarego (Canis lupus) na kontynencie, ich czystość gatunkowa stoi pod ogromnym znakiem zapytania. Czy wilki apenińskie (to włoski podgatunek wilka szarego) to jeszcze wilki?
Szokujące wyniki testów DNA
Biolożka Rita Lorenzini, dyrektorka Instytutu Zooprofilaktycznego Lacjum i Toskanii, przeprowadziła wraz z zespołem szeroko zakrojone badania, których wyniki opublikowano w czasopiśmie „Biological Conservation”. Naukowcy przeanalizowali materiał genetyczny pobrany od 748 wilków znalezionych martwych w latach 2020–2024 oraz archiwalne próbki z lat 90.
Wyniki są jednoznaczne: 47% osobników posiadało geny psów domowych. Co gorsza, badania wykazały, że hybrydyzacja nie jest tylko echem przeszłości – proces ten wciąż aktywnie zachodzi, zwłaszcza w środkowych i południowych regionach kraju.
Ile wilków żyje we Włoszech?
Warto wspomnieć, że na półwyspie Apenińskim żyje około 3300 wilków szarych, co stanowi znaczną część europejskiej populacji – ta do 2022 roku wynosiła co najmniej 21 500 osobników. W Polsce – dla porównania – żyje jeszcze więcej drapieżników – już nawet 5000 wilków, a od 2000 r. populacja wzrosła ponad 4,5-krotnie. W naszym kraju wilki nadal są pod ścisłą ochroną.
Leśny mezalians między psem a wilkiem
W zdrowym, stabilnym stadzie wilki postrzegają psy jako konkurencję do pokarmu lub po prostu jako zdobycz. Dlaczego więc dochodzi do krzyżowania? Gdy struktura stada zostaje zniszczona (np. przez kłusownictwo), samotna samica wilka, nie mogąc znaleźć partnera własnego gatunku, może zaakceptować bliskość wolno żyjącego psa.
Dodatkowo dzika przyroda we Włoszech coraz częściej sąsiaduje z osiedlami ludzkimi, co zmusza drapieżniki do kontaktu z psami domowymi i zdziczałymi. W środkowych Włoszech populacja wolno biegających psów jest niezwykle wysoka, co zwiększa szanse na przypadkowe spotkania.
Nadciąga genetyczny potop
Prof. Paolo Ciucci, biolog z Uniwersytetu Sapienza w Rzymie, ostrzega przed zjawiskiem określanym jako genetyczny potop (ang. genetic swamping). To moment, w którym oryginalna pula genowa gatunku zostaje tak bardzo rozcieńczona genami hybryd, że czysty wilk przestaje istnieć.
– Tracimy autentyczność gatunku wraz z całą jego wartością kulturową, ekologiczną i ewolucyjną – ostrzega Ciucci.
To ciche zagrożenie. W przeciwieństwie do bajkowych opowieści, hybrydy są wizualnie niemal niemożliwe do odróżnienia od wilka. Choć niektórzy sugerują, że ciemniejsze futro może świadczyć o domieszce psiej krwi, naukowcy twierdzą, że jedynie zaawansowana analiza DNA daje pewność. Genetycznie są drastycznie różne.
Czy hybryda może być lepsza niż oryginał?
W Ameryce Północnej czarne wilki, będące dalekimi potomkami krzyżówek z psami, mają pewną przewagę – są bardziej odporne na niektóre choroby, takie jak nosacizna. Jednak Astrid Vik Stronen z Uniwersytetu w Lublanie uważa, że we Włoszech skala i tempo zmian są zbyt duże, by mówić o korzyściach.
Hybrydyzacja może zmienić wszystko: od fizjologii po zachowanie. Nie wiemy jeszcze, jak „zpsiałe” wilki będą bronić terytorium, jak zmieni się ich instynkt łowiecki i w jaki sposób wpłynie to na równowagę w lasach, gdzie wilk pełni rolę kluczowego regulatora populacji roślinożerców.
Walka o wilczą autentyczność
Prof. Luigi Boitani, legenda włoskiej ekologii, który odkrył pierwszą hybrydę już w latach 70., od dekad bije na alarm. Dla niego wilk to coś więcej niż zestaw genów – to symbol dzikości, który na naszych oczach staje się częścią domowego inwentarza.
W północnych Włoszech problem jest obecnie mniejszy, ale ze względu na ogromne dystanse, jakie pokonują te zwierzęta, to tylko kwestia czasu, aż genetyczna fala dotrze do Alp, a stamtąd do reszty Europy.
Źródło: Biological Conservation, bioGraphic
Nasz autor
Jonasz Przybył
Redaktor i dziennikarz związany wcześniej m.in. z przyrodniczą gałęzią Wydawnictwa Naukowego PWN, autor wielu tekstów publicystycznych i specjalistycznych. W National Geographic skupia się głównie na tematach dotyczących środowiska naturalnego, historycznych i kulturowych. Prywatnie muzyk: gra na perkusji i na handpanie. Interesuje go historia średniowiecza oraz socjologia, szczególnie zagadnienia dotyczące funkcjonowania społeczeństw i wyzwań, jakie stawia przed nimi XXI wiek.

