Potężne nawałnice przeszły przez Polskę. Grad wielkości piłek tenisowych zniszczył domy i samochody
Grad wielkości piłek tenisowych przetoczył się w czwartek przez Polskę. Najmocniej ucierpiało województwo warmińsko-mazurskie, gdzie niszczycielski żywioł uszkodził m.in. samochody, dachy i drzewa. Policja w związku z burzami przeprowadziła ponad 1000 interwencji.

Pogoda tego lata ma charakter iście sinusoidalny. Po dniach ekstremalnych upałów przyszedł czas na silne burze z gradem osiągającym nawet 7 cm średnicy. Takie zjawisko meteorologiczne jest w stanie wyrządzić wiele szkód.
Gradobicie na Mazurach
Najmocniej – przynajmniej według liczby zgłoszeń – ucierpiało województwo warmińsko-mazurskie. W czwartek przed godziną 19 straż pożarna poinformowała, że w wyniku ekstremalnych burz uszkodzonych zostało 19 budynków mieszkalnych i 10 budynków gospodarczych.
Występujący tam grad mógł osiągać nawet 7 cm średnicy, co dokumentują liczne fotografie internautów. Takie opady znacząco przyczyniły się do uszkodzenia dachów wykonanych z dachówek oraz eternitu. Lodowe „piłeczki tenisowe” rozbiły również szyby kilku znajdujących się w tamtym regionie aut.
Szkody wyrządził również wiatr, który według IMGW może osiągać prędkość do nawet 100 km/h. Jak przyznaje rzecznik warmińsko-mazurskiej straży pożarnej mł. bryg. Łukasz Wróblewski: „Dotychczas odnotowano 180 interwencji związanych z usuwaniem powalonych drzew i wiatrołomów (fragmenty lasu powalone przez silny wiatr), 70 zdarzeń dotyczących drzew blokujących drogi, lokalne podtopienia posesji i przypadki drzew, które uszkodziły budynki”.
Poszkodowani w gwałtownych burzach
Z informacji przekazywanych przez Straż Pożarną w wyniku gwałtownych burz ucierpiała jedna osoba w regionie Warmii i Mazur. To 57-letni kierowca, który w trakcie nawałnicy zatrzymał się na bocznej drodze, aby przeczekać ulewę. W wyniku silnego wiatru jedno z drzew stojących w miejscowości Polany koło Korsz przewróciło się na zaparkowany samochód, w którym siedział mężczyzna wraz z żoną. Pasażerce nic się nie stało, a kierowca z obrażeniami głowy został przewieziony do szpitala.
Ekstremalne zjawiska pogodowe przetoczyły się również przez inne regiony naszego kraju. W województwie śląskim zerwany z drzewa konar spadł na grupę pielgrzymujących do Częstochowy osób, raniąc dwie z nich. Na Podlasiu jedna osoba została poszkodowana po tym, jak w wyniku wiatru spadł na nią fragment dachowego poszycia. Na mazurskim jeziorze Seksty na skutek silnych podmuchów wywróceniu uległa żaglówka, wrzucając aż 30 osób do wody – służby ratunkowe odnalazły i przetransportowały na okoliczną plażę każdego pasażera.
To nie koniec burz
Sezon burzowy ma się nie skończyć na czwartku. Synoptycy przewidują na piątek burze w południowo-wschodniej Polsce. Ma tam spaść grad z opadami do 30–50 mm i porywami wiatru do 90 km/h. Na zachodzie i w centrum wystąpi małe i umiarkowane zachmurzenie z rozpogodzeniami. Temperatura maksymalna wyniesie od 19°C na Pomorzu do 29°C na południowym wschodzie. Noc przyniesie spokojną pogodę w całym kraju z zachmurzeniem małym i umiarkowanym.
IMGW na terenach zagrożonych burzami wydało alert drugiego stopnia. Komunikat ten prognozuje zjawiska, które mogą powodować szkody materialne, utrudnienia w komunikacji drogowej i lotniczej, przerwy w dostawie prądu czy lokalne podtopienia. W obliczu takiego zagrożenia apeluje się o szczególną uwagę na drogach i unikanie przebywania pod drzewami oraz w pobliżu niestabilnych konstrukcji.
Źródła: IMGW, RMF24, Polskie Radio 24
Nasz autor
Olaf Kardaszewski
Absolwent Instytutu Stosowanych Nauk Społecznych na Uniwersytecie Warszawskim. Obecnie student magisterskiego kierunku Studiów Miejskich na tej samej uczelni. Interesuje się społecznymi i kulturowymi aspektami zmieniającego się świata, o czym chętnie pisze w swoich pracach. Współprowadzący projekt „Podziemna Warszawa” w National Geographic Polska. Uwielbia podróże, w trakcie których zawsze stara się obejrzeć mecz lokalnej drużyny piłkarskiej.

