Mazury to doskonały kierunek na wakacje. W krainie tysiąca jezior wciąż można znaleźć tajemnicze miejsca
W mazurskich kniejach idealnie jest się schronić przed letnimi upałami. Nic więc dziwnego, że co roku tłumy Polaków kierują się na północny zachód, by w krainie tysiąca jezior oddać się relaksowi. Mimo to Mazury to nadal nie do końca poznana kraina, a jej bogactwo przyrodnicze i kulturowe sprawiają, że co roku możemy odkrywać ten region na nowo.

Każdego lata mazurskie jeziora jawią się jako przyjemna alternatywa dla miejscami zatłoczonego nadmorskiego wybrzeża. Tutaj nie doświadczymy walki na parawany czy natrętnego zachęcania do kupienia kukurydzy i prażonych orzeszków. W Krainie Tysiąca Jezior odnajdziemy miejsca sprawiające wrażenie, jakby o ich istnieniu wiedziała jedynie garstka osób. Są też tereny, których nie spodziewalibyśmy się na północnych obszarach naszego kraju.
Gdzie są najczystsze jeziora?
Skoro letni wypoczynek, to pewnie przydałoby się znaleźć jakieś jezioro, w którym w upalne dni można się schłodzić. Na szczęście na Mazurach znajdziemy tysiące takich miejsc, więc bólu głowy dostać możemy jedynie od przybytku, a nie od udaru słonecznego.
Planując mazurski wypoczynek, warto zwrócić uwagę na jeziora mniej popularne turystycznie. Braki w wypoczynkowej infrastrukturze wynagrodzi nam piękno natury, która śmiało się rozwija w miejscach mniej zajętych przez człowieka. Jednym z czynników świadczących o tym, że obecność człowieka nie wpłynęła jeszcze znacząco na stan danego akwenu, jest rzecz jasna jego czystość. Spoglądając na listę najczystszych w Polsce jezior, dostrzegamy dwa, które są szczególnie nienaruszone i znajdują się na terenach Warmii i Mazur.
Kirsajty i Kownatki – mazurskie perły czystości
Czystość jeziora Kirsajty, stanowiącego część kompleksu Mamry, to w dużej mierze zasługa jego polimiktycznego charakteru. Płytki akwen jest regularnie mieszany przez wiatr, co zapewnia stałe i głębokie dotlenienie całej kolumny wody. Mętna woda w jeziorze, która jest jednym z efektów tego procesu, świadczy o niezwykłym bogactwie organicznym tego zbiornika.
Jedynym miejscem, w którym zejście z brzegu do jeziora jest możliwe, jest kąpielisko w okolicy Mostu Sztynorckiego. Na przystani Kirsajty znajdziemy plażę, pole kempingowe i pomost, do którego można przycumować swoją łódź.
Na zachodnim krańcu Mazur odnajdziemy drugie bardzo czyste jezioro. Nad Jeziorem Kownatki znajdziemy zdecydowanie bardziej rozbudowaną infrastrukturę turystyczną, niż ma to miejsce nad Kirsajtami. Plaża we wsi Kownatki pozwala na całodniowy relaks nad akwenem. Obok niej ulokowane są również bar i kemping. Miejsce to znajduje się mniej niż 30 kilometrów od Olsztynka.
Ślady III Rzeszy w mazurskich lasach
Po lekcję historii należy wybrać się do położonych niedaleko Węgorzewa Mamerek. Znajdujący się tu kompleks bunkrów z czasów II wojny światowej, będący kiedyś kwaterą Naczelnego Dowództwa Wojsk Lądowych, stanowi świetną alternatywę dla słynnego Wilczego Szańca. Tutaj możemy przejść się po zespole 30 bunkrów, których wycofujące się stąd wojska III Rzeszy nie zdążyły wysadzić w powietrze.
Poza zespołem fortyfikacji, który bywa nazywany ukrytym miastem, do dyspozycji turystów pozostaje Muzeum II Wojny Światowej poświęcone frontowi wschodniemu. Na ekspozycji odnajdziemy kilka makiet, m.in. bitew pod Kurskiem i Stalingradem, replikę okrętu podwodnego powiązanego z legendą Kanału Mazurskiego oraz kopię słynnej Bursztynowej Komnaty.
W Mamerkach zwiedzanie odbywa się po wyznaczonej trasie, a na obejście całości warto zarezerwować około 2–3 godzin. Ceny biletów wejściowych kształtują się następująco:
dorośli – 35 zł,
dzieci – 30 zł.

Górskie Mazury
Mazurski poeta ludowy Michał Kajka zachwycał się krajobrazem swojego regionu, pisząc: „Ty mazurski kraju nasz, co to słyniesz nam za wzór, tam, gdzie szumi wieczny las i gdzie sterczą pasma gór...”. Pofałdowania terenu doceniali także inni lokalni twórcy, w tym Emilia Sukertowa-Biedrawina. Wzgórza morenowe Pojezierza Mazurskiego tworzą tu najwyższe wzniesienia, będąc doskonałym celem dla miłośników długich spacerów.
Jedną z największych atrakcji tego typu jest Kurza Góra w Kurzętniku. Zimą zamienia się w pełnoprawny ośrodek narciarski z trzema trasami zjazdowymi, natomiast latem wciąż przyciąga turystów za sprawą wyjątkowej infrastruktury. Na szczycie wzniesienia stoi 35-metrowa drewniana wieża widokowa, do której prowadzi blisko dwukilometrowa ścieżka w koronach drzew. Ze szczytu rozpościera się panorama doliny Drwęcy oraz malowniczych krajobrazów Ziemi Lubawskiej. Taka perspektywa wiąże się jednak z odczuwalnym wydatkiem — bilety wstępu kosztują od 52 zł (dla uczniów, studentów i seniorów) do 59 zł za bilet normalny.

Źródła: Mamerki.com, Travelist.pl, Mazury24, National Geographic Polska
Nasz autor
Olaf Kardaszewski
Absolwent Instytutu Stosowanych Nauk Społecznych na Uniwersytecie Warszawskim. Obecnie student magisterskiego kierunku Studiów Miejskich na tej samej uczelni. Interesuje się społecznymi i kulturowymi aspektami zmieniającego się świata, o czym chętnie pisze w swoich pracach. Współprowadzący projekt „Podziemna Warszawa” w National Geographic Polska. Uwielbia podróże, w trakcie których zawsze stara się obejrzeć mecz lokalnej drużyny piłkarskiej.

