Popularny mit mówi, że jesienią pająki wchodzą do domów. Tak naprawdę były z nami cały czas
Duże kątniki na ścianach i w wannach to jesienny klasyk polskich domów, który co roku wywołuje falę niepokoju. Jednak to wcale nie najazd z zewnątrz, a pająki mają w tym ważny cel. Są bardziej aktywne i widoczne, bo szukają partnerek.

Późne lato i początek jesieni to pora, gdy w polskich domach coraz częściej spotykamy duże, długonogie pająki, przemykające po podłodze lub znieruchomiałe w wannie. Wbrew intuicji i popularnemu przekonaniu nie oznacza to jednak, że przyszły z zewnątrz. Te pająki to kątniki i były z nami przez cały rok. Wczesną jesienią po prostu łatwiej je zauważyć, bo wchodzą w okres godowy.
Dlaczego kątniki pojawiają się właśnie teraz?
Sierpień, wrzesień i październik to czas, gdy wiele gatunków polskich pająków staje się dużo bardziej aktywnych. Samce opuszczają swoje kryjówki i wędrują w poszukiwaniu partnerek. Właśnie dlatego częściej trafiamy na nie na ścianach, sufitach, klatkach schodowych, w garażach czy w łazienkach.
Mit o jesiennej migracji pająków do domów jest więc sporym uproszczeniem. Znaczna ich część przebywa w naszym otoczeniu przez cały rok, a jesienią nakładają się na siebie aktywność rozrodcza samców i sprzyjające warunki w budynkach. Bohaterem tych spotkań są najczęściej kątniki, jedne z najpospolitszych dużych pająków Polski. Mamy u nas kilka gatunków z rodziny lejkowcowatych i rodzaju Tegenaria, m.in. kątnika domowego, kątnika większego oraz kątnika rdzawego.
Nie tylko kątnik. Inni domowi lokatorzy
Choć kątniki są najbardziej rozpoznawalne, to niejedyne pająki regularnie spotykane w domach i mieszkaniach. Bardzo częstym towarzyszem, zwłaszcza w piwnicach, łazienkach i ciemnych kątach, jest nasosznik trzęś (Pholcus phalangioides). To smukły pająk o wyjątkowo długich, cienkich nogach, który potrafi polować nawet na inne pająki, w tym kątniki, a niepokojony wprawia swoją sieć w charakterystyczne drgania.
W spokojnych, zacienionych zakątkach domów można też natrafić na zyzusia tłuściocha (Steatoda bipunctata), krępego pająka o kulistym odwłoku, który bywa mylony z czarną wdową, choć jest zupełnie niegroźny. W wilgotniejszych piwnicach i przyziemiach zadomawia się z kolei sidlisz piwniczny (Amaurobius ferox). Sezonowo do ludzkich siedzib trafiają również gatunki kojarzone raczej z ogrodem, jak krzyżak ogrodowy, oraz drobne, ruchliwe skakuny, które wpadają tam, gdzie krąży najwięcej owadów. Warto też pamiętać, że kosarz, którego często bierze się za pająka, w rzeczywistości należy do odrębnego rzędu pajęczaków.
Kątniki szukają partnerek, nie ciepła
U kątników i innych dużych pająków domowych samce jesienią porzucają stały tryb życia i ruszają na poszukiwanie samic gotowych do rozrodu. Ponieważ przemieszczają się szybko i po odsłoniętych powierzchniach, znacznie łatwiej wpadają nam w oko niż ukryte przez większość roku samice.
Domy i mieszkania są atrakcyjne także z innych powodów. Oferują kryjówki, spokój, potrzebną pająkom wilgoć oraz łatwy dostęp do pożywienia w postaci much, komarów czy ciem. Chłodne noce dodatkowo skłaniają do szukania schronienia we wnętrzach, ale nie jest to jedyne ani główne wyjaśnienie ich obecności.
Kątnik to pożyteczny lokator, nie intruz
Choć widok dużego pająka niektórych wprawia w panikę, kątniki spotykane w Polsce nie są groźne dla człowieka i same starają się trzymać od nas z daleka. To płochliwe zwierzęta, które kąsają sporadycznie, tylko gdy poczują się zagrożone, na przykład po przypadkowym przydepnięciu. Ich obecność bywa wręcz korzystna – polują na komary, muchy i inne owady.
W Polsce żyje ponad osiemset gatunków pająków. Odgrywają ważną rolę w ekosystemach i stanowią pokarm dla ptaków, płazów i drobnych ssaków. Dlatego zamiast zabijać kątnika napotkanego w mieszkaniu, warto ostrożnie wynieść go na zewnątrz.
Szukasz inspirujących podróży, fascynujących odkryć i opowieści ze świata nauki? Skorzystaj ze specjalnej oferty prenumeraty magazynów National Geographic Polska i National Geographic Traveler.
Nasza autorka
Magdalena Rudzka
Redaktorka i wydawczyni National-Geographic.pl. Wcześniej związana m.in. z National Geographic Traveler i magazynem pokładowym PLL LOT Kaleidoscope. Z wykształcenia humanistka (MISH i SNS PAN), ale to przyroda stanowi jej największą pasję. Szczególnie bliskie są jej ekosystemy słodkowodne, a prawdziwym „konikiem” są ryby. W National-Geographic.pl pisze o swoich przyrodniczych pasjach, nauce i medycynie. Prywatnie ceni sobie podróże po nieoczywistych kierunkach, ze szczególnym sentymentem do Europy Środkowej i Wschodniej.

