Reklama

Spis treści:

  1. Wygląd sromotnika bezwstydnego w różnych fazach rozwoju
  2. Skąd bierze się zapach sromotnika?
  3. Gdzie występuje sromotnik bezwstydny?
  4. Czy sromotnik smrodliwy jest trujący?

Sromotnik bezwstydny, znany również jako sromotnik smrodliwy (Phallus impudicus), należy do rodziny sromotnikowatych (Phallaceae). Gatunek został opisany naukowo przez Karola Linneusza w 1753 roku i zachował nadaną wówczas nazwę łacińską. Jej drugi człon, impudicus, oznacza po łacinie „bezwstydny” lub „bezpruderyjny” i odnosi się do charakterystycznego kształtu dojrzałego owocnika.

Także polska nazwa nie jest przypadkowa. Dawne słowo „sromotnik” oznaczało osobę okrytą hańbą lub siejącą zgorszenie, natomiast określenie „smrodliwy” nawiązuje wprost do intensywnego zapachu dojrzałego grzyba. W polskim piśmiennictwie można spotkać również takie nazwy jak sromotnik śmierdzący czy sromotnik wstydliwy. Funkcjonuje też wiele nazw regionalnych, między innymi śmierdziak, smrodnik, smrodziuch czy jajczak.

Wygląd sromotnika bezwstydnego w różnych fazach rozwoju

Najbardziej niezwykły jest jednak cykl rozwoju tego grzyba. Młody owocnik, zwany czarcim jajem, wygląda zupełnie inaczej niż jego dojrzała forma. Początkowo ma kształt białego lub kremowego jaja o średnicy kilku centymetrów. Jest ono częściowo ukryte w ziemi, a wewnątrz osłony znajduje się już zalążek przyszłego owocnika.

Czarcie jajo
Czarcie jajo / fot. Shutterstock

Kiedy grzyb zaczyna dojrzewać, osłona pęka, a ze środka bardzo szybko wydostaje się biała struktura przypominająca słupek. Dojrzały sromotnik może osiągać 10–30 cm wysokości. Jest pusty w środku, porowaty i stosunkowo kruchy. Na jego szczycie znajduje się stożkowata główka pokryta oliwkowozieloną, galaretowatą masą zawierającą zarodniki.

Skąd bierze się zapach sromotnika?

Dojrzały sromotnik bezwstydny wydziela bardzo intensywną woń przypominającą rozkładającą się padlinę. Dla człowieka jest ona wyjątkowo nieprzyjemna, ale z punktu widzenia biologii pełni bardzo konkretną funkcję.

Zapach wydzielany przez sromotnika bezwstydnego przyciąga muchy i inne owady. Siadając na główce grzyba, pobierają one śluz wraz z zarodnikami. Następnie przenoszą je w inne miejsca, umożliwiając w ten sposób rozprzestrzenianie się grzyba.

Co ciekawe, badania wykazały, że muchy nie tylko odwiedzają owocniki, lecz także żywią się ich śluzowatą masą. Wśród owadów związanych z tym procesem wymienia się między innymi plujki Calliphora vicina, Lucilia caesar i Lucilia ampullacea.

Grzyb, który wykorzystuje muchy zamiast wiatru

Sromotnik bezwstydny jest dobrym przykładem tego, jak różnorodne strategie wykształciły grzyby w toku ewolucji. Wiele gatunków uwalnia zarodniki, które następnie rozprzestrzeniają się z pomocą wiatru. Sromotnik postępuje inaczej.

Jego strategia opiera się na oszustwie zapachowym. Grzyb wytwarza substancje lotne, których woń przypomina rozkładającą się materię organiczną. Dla much jest to sygnał wskazujący miejsce potencjalnego źródła pożywienia. Owady przylatują, żerują na śluzowatej glebie, a przy okazji zabierają ze sobą zarodniki.

W ten sposób wyjątkowo nieprzyjemny zapach, który dla człowieka jest wadą grzyba, staje się jego najważniejszym narzędziem rozmnażania.

Sromotnik bezwstydny pokazuje więc, że w świecie grzybów czasem właśnie najbardziej odpychająca cecha okazuje się precyzyjnie przystosowanym mechanizmem pozwalającym przetrwać i skutecznie się rozmnażać.

Gdzie występuje sromotnik bezwstydny?

Sromotnik bezwstydny jest gatunkiem szeroko rozpowszechnionym na półkuli północnej. Szczególnie sprzyjającym środowiskiem są miejsca bogate w resztki drewna. Sromotnik może rosnąć zarówno w lasach liściastych, jak i iglastych, a także na terenach trawiastych. Występuje między innymi w Europie i Ameryce Północnej, a jego obecność odnotowano również w różnych częściach Azji. Znany jest także z innych regionów świata.

W Polsce należy do grzybów pospolitych. Można go spotkać przede wszystkim w lasach i zaroślach, ale nie ogranicza się wyłącznie do naturalnych kompleksów leśnych. Pojawia się również w parkach, ogrodach i innych miejscach, w których występuje odpowiednia ilość rozkładającego się materiału organicznego.

W Polsce gatunek jest na tyle rozpowszechniony, że nie jest objęty ochroną gatunkową. Warto jednak pamiętać, że jego status nie zawsze wyglądał tak samo. W 1983 roku sromotnik bezwstydny został objęty ochroną jako jeden z pierwszych 20 gatunków grzybów chronionych w Polsce. Ochronę zniesiono w 2004 roku, między innymi ze względu na znaczne rozpowszechnienie gatunku.

Czy sromotnik smrodliwy jest trujący?

Sromotnik bezwstydny nie należy do grzybów trujących. Jego dojrzałe owocniki są jednak niejadalne przede wszystkim ze względu na bardzo intensywny, nieprzyjemny zapach. Nie oznacza to jednak, że cały gatunek należy automatycznie traktować jako niejadalny.

Kluczowe znaczenie ma tutaj stadium rozwoju. Choć nie jest to gatunek tak atrakcyjny dla grzybiarzy jak rydz, borowik szlachetny czy podgrzybek brunatny, to młode owocniki, zanim jeszcze przebiją osłonę i przyjmą charakterystyczną postać, są jadalne. Właśnie dlatego w przypadku tego grzyba określenie „jadalny” wymaga doprecyzowania.

Dojrzały owocnik pokryty oliwkową masą zarodnikonośną trudno pomylić z atrakcyjnym grzybem kulinarnym. Jego zapach skutecznie zniechęca do spożycia. W niektórych krajach europejskich, między innymi we Francji i Niemczech, po usunięciu warstwy zarodnikonośnej wykorzystywane są jednak także starsze owocniki. Spożywa się je na surowo lub w marynacie, a także stosuje jako składnik niektórych wyrobów, między innymi kiełbas.

Źródło: National Geographic Polska

Chcesz znaleźć więcej inspirujących podróży, fascynujących odkryć i opowieści ze świata nauki? Skorzystaj ze specjalnej oferty prenumeraty magazynów National Geographic Polska i National Geographic Traveler.

Nasza autorka

Marzena Wardyn-Kobus

Autorka tekstów z pogranicza przyrody, kultury i podróży. W serwisie tworzy artykuły popularnonaukowe o otaczającym nas świecie, łącząc rzetelną wiedzę z przystępnym językiem i dbałością o szczegóły. Pisze, by zachęcać innych do uważnego kontaktu z przyrodą – nawet tą najbliższą, tuż za domem. Kaszubka mieszkająca na Kujawach, zakochana w górskich szlakach i leśnych bezdrożach. Jej przydomowy ogródek to strefa zrównoważonego eksperymentowania – dąży do tego, by uprawiać rośliny ekologicznie, z szacunkiem dla natury. Wolne chwile spędza z książką, wędrując po lesie lub tworząc makramy.
Marzena Wardyn-Kobus
Marzena Wardyn-Kobus
Dziękujemy, że przeczytałaś/eś nasz artykuł do końca. Bądź na bieżąco! Obserwuj nas w Google.
Reklama
Reklama
Reklama
Loading...