Reklama

Spis treści:

  1. Bonobo też potrafią udawać
  2. Wyobraźnia nie tylko u człowieka
  3. Jak naukowcy testowali wyobraźnię bonobo?
  4. Czy Kanzi był wyjątkiem?

Zdolność do udawania i wyobrażania sobie sytuacji, które nie istnieją, do tej pory wydawała się cechą wyłącznie ludzką. Najnowsze badania pokazują jednak, że nasi najbliżsi żyjący krewni – bonobo – również rozumieją koncepcję zabawy „na niby”.

Bonobo też potrafią udawać

Naukowcy przeprowadzili serię eksperymentów przypominających zabawę w podwieczorek z udziałem Kanziego, genialnego bonobo wyszkolonego w komunikacji językowej. Przez dziesięciolecia Kanzi wnosił bezcenny wkład w naukę, umożliwiając badaczom lepsze poznanie umysłów naczelnych.

Wyniki badań, opublikowane na łamach prestiżowego czasopisma „Science” dowodzą, że Kanzi potrafił wykazywać rozumienie udawanych przedmiotów. Według naukowców stanowi to niepodważalny dowód na to, że przynajmniej niektóre naczelne potrafią postrzegać świat przez pryzmat wyobraźni. – To pokazuje, że nie jesteśmy jedynymi zwierzętami o tak złożonym życiu umysłowym – mówi Christopher Krupenye, współautor publikacji i psycholog poznawczy z Uniwersytetu Johnsa Hopkinsa.

Wyobraźnia nie tylko u człowieka

Ludzie zaczynają eksperymentować z wyobraźnią poprzez zabawę w udawanie. Dziecko tworzy lub przywołuje stan umysłu zwany reprezentacją wtórną, który różni się od otaczającej je rzeczywistości. Przez długi czas badacze byli przekonani, że zdolność do kreowania wyobrażonych scenariuszy jest cechą wyłącznie ludzką.

Zdarzało się, że naukowcy obserwowali, jak młode szympansy żyjące w niewoli przesuwają po podłodze wyimaginowane klocki, a dzikie samice kołyszą patyki lub kłody niczym niemowlęta. Jak jednak podkreśla Amalia Bastos, psycholożka z Uniwersytetu St. Andrews w Szkocji i współautorka nowego badania nad bonobo, takich osobliwych zachowań nigdy wcześniej nie badano w warunkach eksperymentalnych.

Wraz z zespołem postanowiła więc raz na zawsze rozstrzygnąć, co naprawdę kryje się za tymi relacjami. Czy małpy człekokształtne jedynie dobrze naśladują lub reagują na podpowiedzi badaczy? A może rzeczywiście potrafią angażować się w zabawę „na niby”? Aby znaleźć odpowiedzi na te pytania, badacze zwrócili się do Kanziego.

Kanzi urodził się w 1980 roku w Yerkes Field Station przy Uniwersytecie Emory. Później trafił na Uniwersytet Stanowy Georgii, a w 2005 roku został przeniesiony do ośrodka badawczego Ape Initiative w Des Moines, w stanie Iowa. Zmarł w marcu 2025 roku. Przez 44 lata życia Kanzi dostarczył przełomowych odkryć naukowych dotyczących zdolności poznawczych naczelnych, wczesnych form wytwarzania narzędzi oraz ewolucyjnych korzeni języka.

– Byliśmy Kanzim oczarowani. W naszej dziedzinie jest postacią absolutnie wyjątkową – wspomina Amalia Bastos. Ten niezwykle inteligentny bonobo potrafił reagować na polecenia słowne i porozumiewał się z badaczami za pomocą leksygramów oraz wskazywania. Dzięki temu był idealnym uczestnikiem eksperymentu. – Mogliśmy badać go niemal tak samo, jak testuje się małe dziecko pod kątem wyobraźni – wspomina Christopher Krupenye. Eksperyment przeprowadzono, gdy Kanzi miał 43 lata.

Jak naukowcy testowali wyobraźnię bonobo?

Podczas eksperymentu jeden z naukowców usiadł naprzeciwko Kanziego przy stole i ustawił między nimi pusty dzbanek oraz dwa przezroczyste kubki. Następnie „nalewał” wyimaginowany sok do każdego z nich, po czym udawał, że wlewa zawartość jednego kubka z powrotem do dzbanka. Na koniec zapytał Kanziego: „Gdzie jest sok?”.

Kanzi z łatwością wskazywał właściwy kubek. Choć naukowcy zmieniali naczynie, w którym rzekomo znajdował się sok, bonobo w 68 procentach prób odpowiadał poprawnie. Aby potwierdzić, że Kanzi naprawdę rozumiał, iż w rzeczywistości kubki nie zawierają soku, naukowcy przeprowadzili drugą serię prób. Bonobo miał wybierać między pustym kubkiem a szklanką z prawdziwym sokiem pomarańczowym – i regularnie wybierał prawdziwy sok.

Zespół badawczy odtworzył także pierwszy schemat eksperymentu, tym razem z wykorzystaniem „niby-winogron” umieszczonych w dwóch słoikach. Gdy badacz „opróżnił” jeden słoik, Kanzi musiał wskazać, gdzie znajdują się pozostałe owoce. Bonobo poprawnie odnajdywał fikcyjne winogrona w 69 procentach prób. Choć zwierzę nie było nieomylne, to – jak podkreśla Amalia Bastos – jego konsekwencja w śledzeniu różnych wyimaginowanych obiektów dowodzi niezwykłej zdolności do precyzyjnego wskazywania wymyślonych rzeczy.

Czy Kanzi był wyjątkiem?

Zdaniem Christine Webb, badaczki z Uniwersytetu Nowojorskiego zajmującej się zachowaniami społecznymi naczelnych, wyniki te dostarczają mocnych dowodów na to, że bonobo potrafią posługiwać się reprezentacją wtórną. Innymi słowy: rozumieją, na czym polega zabawa w udawanie. – Badanie to wpisuje się w nurt coraz liczniejszych dowodów naukowych potwierdzających, że nasi najbliżsi krewni są zdolni do złożonych procesów poznawczych, które niegdyś uznawano za cechę wyłącznie ludzką – podsumowuje Christine Webb.

Nowe ustalenia sugerują, że zdolność do wyobrażania sobie udawanych scenariuszy i obiektów może sięgać okresu sprzed 6–9 milionów lat, kiedy żył ostatni wspólny przodek ludzi i bonobo. Otwiera to również możliwość, że małpy człekokształtne potrafią wykorzystywać wyobraźnię do innych celów – na przykład do wizualizowania przyszłych zdarzeń lub do odczytywania myśli innych osobników.

Bonobo udowodniły już, że posiadają smykałkę do rozpoznawania braku wiedzy u innych. W 2025 roku zespół Krupenyego odkrył, że Kanzi i inne osobniki potrafiły bezbłędnie wyczuć, kiedy człowiek nie wiedział, gdzie ukryto smakołyki.

Mimo to Kanzi nie musi być reprezentatywny dla całego gatunku – zwłaszcza dla osobników żyjących na wolności. W końcu ten małpi geniusz całe życie spędził w ośrodkach badawczych, w stałym kontakcie z naukowcami. Właśnie dlatego Natalie Awad Schwob, psycholożka porównawcza z Uniwersytetu Bucknell badająca procesy poznawcze naczelnych zastanawia się, czy inne bonobo – poza Kanzim – również posiadają tak wyraźną umiejętność korzystania z wyobraźni.

– Chciałabym zobaczyć dane pochodzące od osobników dorastających w bardziej naturalnych warunkach, aby przekonać się, czy była to unikatowa umiejętność Kanziego, czy może inne bonobo również potrafią śledzić i wyobrażać sobie fikcyjne obiekty – mówi. Christopher Krupenye zgadza się co do konieczności przetestowania wyobraźni u innych małp człekokształtnych. Uważa, że możliwe jest przygotowanie układu doświadczalnego bez wskazówek werbalnych, dostosowanego do osobników mniej biegłych w komunikacji.

Mimo to brak dalszego wkładu Kanziego będzie niepowetowaną stratą. – Dzięki temu, że tak chętnie i bogato komunikował się z ludźmi, oferował nam bezpośredni wgląd w umysł bonobo – wspomina Christopher Krupenye. – Przez całe jego życie nauczyliśmy się naprawdę wiele nie tylko o psychice małp, ale także o tym, co czyni ludzki umysł wyjątkowym.

Źródło: National Geographic

Reklama
Reklama
Reklama