Reklama

To badanie powinni znać decydenci tworzący przepisy związane z walką z afrykańskim pomorem świń (ASF). Ciężka choroba trzody chlewnej, powodująca ogromne gospodarcze straty, została wzięta pod lupę przez naukowców z Francji i Rumunii. Analiza rozprzestrzeniania się epidemii w Rumunii w 2018 roku doprowadziła do niezwykle ważnych wniosków. Okazało się, że do większości zakażeń dochodziło między chlewniami, a uważane za rezerwuar choroby dziki także często zakażały się od świń. Wyniki badania opublikowano w prestiżowym czasopiśmie naukowym „Nature Communications”.

Nowy model śledzi rozprzestrzenianie się ASF

Zrozumienie mechanizmów transmisji ASF między świniami domowymi a dzikami jest kluczowe do opanowania choroby. Okazało się to jednak wyjątkowo trudne ze względu na liczne drogi transmisji oraz niekompletne dane o ASF w populacjach dzików.

Naukowcy z Uniwersytetu w Tuluzie oraz agencji i laboratoriów we Francji i Rumunii opracowali innowacyjny model epidemiologiczny, który uwzględnia zarówno chlewnie, jak i siedliska dzików. Skalibrowali go przy użyciu empirycznych danych z pierwszej fazy epidemii ASF w Rumunii (od czerwca do grudnia 2018 r.).

Były to urzędowe rejestry hodowli, dane dotyczące rozmieszczenia dzików, czasowe i przestrzenne wzorce infekcji u obu gatunków. Według raportu EFSA Rumunia pozostaje głównym ogniskiem ASF w Europie, odpowiadając za 66% zgłoszonych ognisk w gospodarstwach rolnych w UE w 2024 roku.

Świnie i dziki: kto zaraża się od kogo?

Dzięki modelowi wskazano najbardziej prawdopodobne drogi transmisji w czasie rumuńskiej epidemii i oszacowano udziału każdej z nich. Oto wyniki:

  • około 60% infekcji w chlewniach pochodziło z innych gospodarstw. Ta droga okazała się głównym czynnikiem napędzającym epidemię.
  • znaczna część przypadków (około 27%) została przypisana populacjom dzików. Rola dzikich zwierząt i odpowiedniej bioasekuracji została tym samym potwierdzona.
  • w populacjach dzików około 40% infekcji pochodziło od trzody chlewnej, co uwidacznia dwukierunkową transmisję między zwierzętami gospodarskimi a dzikimi.

Badacze wyciągnęli też wniosek, że obszary o dużym zalesieniu – będące korzystnym siedliskiem dla dzików – odegrały kluczową rolę w rozprzestrzenianiu się i utrzymywaniu wirusa ASF w ich populacjach.

Wyniki pokazują, że epidemia w Rumunii to kombinacja wielu dróg transmisji, choć na pierwszy plan wysuwają się chlewnie. Badanie stanowi znaczący krok w kierunku skuteczniejszego zarządzania ASF w Europie.

Źródło: Nature Communications

Nasza autorka

Magdalena Rudzka

Redaktorka i wydawczyni National-Geographic.pl. Wcześniej związana m.in. z National Geographic Traveler i magazynem pokładowym PLL LOT Kaleidoscope. Z wykształcenia humanistka (MISH i SNS PAN), ale to przyroda stanowi jej największą pasję. Szczególnie bliskie są jej ekosystemy słodkowodne, a prawdziwym „konikiem” są ryby. W National-Geographic.pl pisze o swoich przyrodniczych pasjach, nauce i medycynie. Prywatnie ceni sobie podróże po nieoczywistych kierunkach, ze szczególnym sentymentem do Europy Środkowej i Wschodniej.
Magdalena Rudzka
Reklama
Reklama
Reklama