Indonezja właśnie traci ostatnie tropikalne lodowce całej Azji. Mało prawdopodobne, że przetrwają do końca dekady
Indonezja kojarzy się z gęstą dżunglą, rajskimi plażami i wilgotnym upałem. Jednak wysoko nad linią palm, na szczycie Puncak Jaya w Papui, wciąż bieleją ostatnie tropikalne lodowce całej Azji. Dla rdzennych mieszkańców to „wieczny śnieg”, ale nazwa ta staje się bolesną ironią. Lodowce umierają i według badań najprawdopodobniej nie przetrwają nawet do końca obecnej dekady.

Według badań opublikowanych w czasopiśmie „Cold Regions Science and Technology”, proces degradacji lodu w Indonezji osiągnął punkt krytyczny. To, co jeszcze niedawno było potężną pokrywą lodową, dziś jest zaledwie cieniem dawnej wielkości. Majestatyczny i dziki Puncak Jaya, najwyższy szczyt Oceanii, zmienia się bezpowrotnie. A jest jednym z ostatnich miejsc, w którym można oglądać tropikalne lodowce.
3500 boisk zmieniło się w 40
Skala zniszczeń, jakiej doświadczył najwyższy szczyt Azji Południowo-Wschodniej, jest trudna do wyobrażenia. W ciągu ostatnich 44 lat Puncak Jaya (nie tak dawno zdobyty przez polskiego podróżnika-youtubera Jakuba Pateckiego) stracił aż 97% swojego lodu. Cztery z tamtejszych lodowców już przestały istnieć, a dwa pozostałe – Carstensz oraz East Northwall Firn – kurczą się w zastraszającym tempie.
W 1850 roku powierzchnia tamtejszych lodowców wynosiła około 19,3 km2, co odpowiada powierzchni z grubsza 3500 boisk piłkarskich. Do okresu 2022–2024 obszar ten skurczył się do zaledwie 0,16–0,23 km2. Obecnie pozostałości lodu zajmują powierzchnię odpowiadającą zaledwie… 40 boiskom.
El Niño może wydać wyrok już w 2026 roku
To nie kolejna abstrakcyjna prognoza na koniec stulecia. Naukowcy, tacy jak dr Donaldi Permana z indonezyjskiej agencji meteorologicznej BMKG, alarmują, że śmierć lodowców przyspieszają zjawiska klimatyczne, które dzieją się tu i teraz. Kluczowym czynnikiem jest coraz bardziej gwałtowny El Niño, który w tym regionie przynosi suchą i gorącą aurę.
Podczas silnego El Niño w latach 2015–2016 tempo pionowego topnienia lodu wzrosło niemal pięciokrotnie – z 1 metra do ponad 5 metrów rocznie. Zjawisko to powoduje, że granica zamarzania przesuwa się wyżej, przez co zamiast śniegu, który wzmacnia lodowiec, pada deszcz, który go rozpuszcza.
– Z rosnącym prawdopodobieństwem wystąpienia silnego El Niño w drugiej połowie 2026 roku, zniknięcie indonezyjskich lodowców prawdopodobnie nastąpi w latach 2026–2027 – ostrzega dr Permana.
Śmierć lodowca to koszmar dla lokalnej społeczności
Dla świata nauki zniknięcie lodu to katastrofa ekologiczna, ale dla rdzennych społeczności Papui to tragedia kulturowa i duchowa. Szczyt góry jest uważany za miejsce święte, w którym przebywają duchy przodków.
„Salju abadi”, czyli wieczny śnieg, był fundamentem tożsamości duchowej mieszkańców. Jego utrata oznacza dla nich erozję dziedzictwa kulturowego i dowód na to, że nawet to, co uważano za trwałe, jest bezbronne wobec zmian klimatycznych wywołanych przez człowieka.
Lodowce jak kanarek w kopalni węgla
Dr Mike Kaplan, geolog z Columbia Climate School, zauważa, że lodowce tropikalne są wyjątkowo wrażliwe ze względu na swoje niewielkie rozmiary. Pełnią one rolę „kanarka w kopalni” dla reszty świata, ostrzegając o nadchodzących zmianach – tych, których, tak jak górnicy, możemy jeszcze nie wyczuwać. Nawet jednak gdybyśmy dziś drastycznie ograniczyli emisję gazów cieplarnianych, bezwładność systemu klimatycznego sprawi, że temperatury będą rosły jeszcze przez pewien czas.
Wkrótce Indonezja może dołączyć do Wenezueli i Słowenii na liście państw, które bezpowrotnie utraciły wszystkie swoje lodowce. To ostrzeżenie dla innych regionów wysokogórskich – proces, który dziś kończy się w Papui, jest zapowiedzią losu, jaki czeka lodowce niemal na całym globie. Jeśli oczywiście się nie zatrzymamy.
Źródło: Cold Regions Science and Technology
Nasz autor
Jonasz Przybył
Redaktor i dziennikarz związany wcześniej m.in. z przyrodniczą gałęzią Wydawnictwa Naukowego PWN, autor wielu tekstów publicystycznych i specjalistycznych. W National Geographic skupia się głównie na tematach dotyczących środowiska naturalnego, historycznych i kulturowych. Prywatnie muzyk: gra na perkusji i na handpanie. Interesuje go historia średniowiecza oraz socjologia, szczególnie zagadnienia dotyczące funkcjonowania społeczeństw i wyzwań, jakie stawia przed nimi XXI wiek.

