Reklama

Spis treści:

  1. Piast Kołodziej – majordomus w służbie władzy?
  2. Język zdradza nasze sekrety
  3. Koniec mitu o „izolowanych plemionach”
  4. Historia pisana na nowo
  5. Posłuchaj całej rozmowy o początkach państwa polskiego

Wszyscy znamy tę historię – Piast, skromny kołodziej, który dzięki boskiej opatrzności kładzie podwaliny pod najsłynniejszą polską dynastię. Ta malownicza legenda od pokoleń kształtuje naszą wyobraźnię, skutecznie maskując brutalną, polityczną rzeczywistość tamtych czasów. Co jeśli za tym mitem nie kryje się pokora, lecz wyrachowany polityczny przewrót, przypominający walki o wpływy na wielkich dworach średniowiecznej Europy?

Piast Kołodziej – majordomus w służbie władzy?

Dziś, dzięki nowoczesnym badaniom genetycznym i świeżemu spojrzeniu lingwistów, wreszcie zdejmujemy z historii maskę podyktowaną dawnymi ideologiami. Jedna z najstarszych polskich legend opowiada o Piaście, który zajmował się kołami wozów. Tymczasem historycy coraz częściej wskazują na bardziej prozaiczną, choć fascynującą interpretację. Słowo „piast” prawdopodobnie nie wywodzi się od koła, lecz od funkcji piastuna – opiekuna, zarządcy dworu.

– Jest duża szansa, że ten praprzodek naszych Piastów był po prostu takim majordomusem na dworze [...] być może Popielidów – wyjaśnia prof. Bożena Czwojdrak. Historia zna takie przypadki – podobny mechanizm zadziałał w dynastii Karolingów, którzy jako zarządcy dworu Merowingów stopniowo przejęli pełnię władzy. Czy zatem nasza pierwsza dynastia to historia „dyplomatycznego przewrotu” na dworze poprzedników?

Język zdradza nasze sekrety

Czy zastanawialiście się kiedyś, skąd w naszym języku wzięło się słowo „lekarz”? Choć wydaje się ono rdzennie słowiańskie, kryje w sobie ślad prastarych kontaktów. Nasza polszczyzna, wbrew mitom o czystej izolacji, od zawsze była językiem „wymiany”.

– Bardzo proste słowo „lekarz” jest pochodzenia gockiego, języka, który już nie istnieje – zdradza historyczka. To tylko wierzchołek góry lodowej. Słownictwo, którym posługujemy się na co dzień – od „dziękuję” (wywodzącego się z niemieckiego dankes), po nazwy urzędów i pojęć religijnych – to mozaika wpływów, która świadczy o tym, jak otwarte na świat było wczesne państwo Piastów.

Dziś, dzięki nowoczesnym badaniom genetycznym i świeżemu spojrzeniu lingwistów, wreszcie zdejmujemy z historii maskę podyktowaną dawnymi ideologiami. Okazuje się, że wczesne państwo Piastów nie było odizolowaną słowiańską wyspą, lecz tętniącym życiem europejskim tyglem, w którym krzyżowały się losy wikingów, Gotów i przybyszów z różnych stron świata.

Koniec mitu o „izolowanych plemionach”

Podręczniki często rysują mapę wczesnej Polski jako mozaikę odizolowanych, „czystych” plemion – Polan, Wiślan czy Opolan. Dziś historycy i archeolodzy patrzą na to zupełnie inaczej. Zamiast hermetycznych wspólnot mamy do czynienia z wielkim europejskim konglomeratem.

– Te wszystkie kultury, które tutaj mieliśmy... Mamy teraz dodatkowe elementy badań. Jesteśmy w stanie na podstawie DNA wytworzyć, skąd pochodzili dani ludzie – podkreśla prof. Czwojdrak. Badania genetyczne ostatecznie rozprawiają się z wizją „czystej Słowiańszczyzny”. Na naszych ziemiach krzyżowały się szlaki wikingów, Skandynawów, Gotów i Germanów. To, co z tego miksu wyłoniło się później jako państwo polskie, nie było efektem izolacji, lecz wynikiem przenikania się kultur i ludzi z całej Europy.

Historia pisana na nowo

Jeszcze kilkadziesiąt lat temu interpretacje wykopalisk były ściśle podporządkowane polityce. Dziś, dzięki nowoczesnym technologiom, nie musimy już „naciągać” faktów do z góry założonych tez.

– Te badania, które teraz są, pokazują, że tutaj był wielki konglomerat, że nie możemy mówić tylko i wyłącznie o Słowiańszczyźnie – podsumowuje badaczka. To zmiana paradygmatu, która sprawia, że historia wczesnych Piastów staje się fascynującym śledztwem. Nie szukamy już mitycznych „początków”, ale próbujemy zrozumieć, jak w tyglu różnorodnych wpływów, języków i ambicji narodziła się tożsamość, którą dziś nazywamy polską.

Posłuchaj całej rozmowy o początkach państwa polskiego

Rozmowę z prof. Bożeną Czwojdrak poprowadził Łukasz Załuski, redaktor naczelny National Geographic Polska. Wideo z rozmową można obejrzeć poniżej, a także na naszym kanale YouTube i w serwisie Spotify.

Video placeholder

Źródło: National Geographic Polska

Nasz ekspert

Łukasz Załuski

Od ponad 20 lat opowiada o świecie – jego historii, nauce i miejscach, do których warto wyruszyć z otwartą głową. Jest redaktorem naczelnym „National Geographic Polska” oraz National-Geographic.pl. Wcześniej kierował m.in. „Focusem”, „Focusem Historia” czy „Sekretami Nauki”, konsekwentnie rozwijając tematykę popularnonaukową i podróżniczą. Jest inicjatorem projektu pierwszej naukowej rekonstrukcji wizerunków władców z dynastii Jagiellonów. Po godzinach miłośnik gimnastyki sportowej, książek kryminalnych i europejskich stolic.

Łukasz Załuski
Reklama
Reklama
Reklama