Reklama

Przeciętny Polak spożywa rocznie ponad 40 kilogramów cukru, a z każdym rokiem rośnie też u nas liczba chorych na Alzheimera (obecnie z demencją mierzy się w Polsce około pół miliona osób). Jak łączą się te dwa fakty? Dotychczas wiedzieliśmy, że nadmiar słodkości to prosta droga do otyłości i cukrzycy. Są jednak jeszcze inne powody do niepokoju. Okazuje się, że pierwsze 1000 dni rozwoju dziecka (od początku ciąży do mniej więcej drugich urodzin) to krytycznie ważny czas, w którym dosłownie „programujemy” odporność naszego mózgu na całe życie.

Zaskakujący eksperyment z czasów II wojny światowej

Naukowcy z Guangzhou Medical University wykorzystali niezwykły zbieg okoliczności. W trakcie i po II wojnie światowej w Wielkiej Brytanii obowiązywały kartki na cukier – dzieci poniżej 2. roku życia nie otrzymywały go zresztą wcale. Kiedy we wrześniu 1953 roku zniesiono racjonowanie, spożycie tego węglowodanu w społeczeństwie błyskawicznie wzrosło niemal dwukrotnie.

Badacze przeanalizowali dane medyczne ponad 60 tysięcy osób z brytyjskiej bazy UK Biobank, urodzonych w latach 1951–1956. Pozwoliło to w warunkach klinicznych porównać osoby, których pierwsze miesiące życia przypadły na przymusowy „cukrowy detoks”, z rówieśnikami urodzonymi tuż po zniesieniu restrykcji.

Mózg biologicznie młodszy o prawie pół roku

Wyniki, opublikowane właśnie w czasopiśmie „npj Aging”, zaskoczyły środowisko naukowe. Osoby, których pierwsze 1000 dni życia doświadczały racjonowania cukru, wykazywały o 46% niższe ryzyko zachorowania na Alzheimera oraz o 27% niższe ryzyko rozwoju jakiejkolwiek innej formy demencji. Co ciekawe, odnotowano u nich również mniejsze prawdopodobieństwo zapadnięcia na depresję i stany lękowe (odpowiednio o 11 i 20%.).

Statystyki zostały fizycznie potwierdzone przez skany rezonansu magnetycznego. Mózgi osób poddanych w dzieciństwie rygorystycznej diecie były biologicznie młodsze o średnio 0,39 roku. Miały też m.in. większą objętość hipokampu i wzgórza, co zapewnia narządowi lepszą ochronę przed naturalnym, związanym z wiekiem zanikiem tkanki.

Niewidzialne mikrouszkodzenia. Dlaczego cukier nam szkodzi?

Nadmierna podaż węglowodanów prostych we wczesnym etapie rozwoju sprzyja insulinooporności i przewlekłym stanom zapalnym. Te czynniki tworzą zaś idealne środowisko, w którym dekady później łatwo rozwijają się choroby neurodegeneracyjne. Mózg jest po prostu gorzej odżywiony na poziomie komórkowym.

Obiecujące dane z haczykiem

Zanim jednak zaczniemy upatrywać w wyeliminowaniu cukru magicznego i gwarantowanego lekarstwa na demencję, autorzy studzą emocje. Należy pamiętać, że niezwykła analiza powojennych pacjentów to nadal badanie obserwacyjne, a nie wyizolowany eksperyment kliniczny.

Oznacza to, że naukowcy znaleźli bardzo silną korelację, ale nie potrafią bezwzględnie wykluczyć wpływu innych powojennych czynników środowiskowych. Dodatkowo – o czym często zapomina się w krzykliwych nagłówkach – spośród 60 tys. badanych ostatecznie zdiagnozowano jedynie 123 przypadki Alzheimera. Szacunki procentowe oparto więc na stosunkowo małej, wyselekcjonowanej grupie osób głównie pochodzenia europejskiego.

Źródło: npj Aging

Nasz autor

Jonasz Przybył

Redaktor i dziennikarz związany wcześniej m.in. z przyrodniczą gałęzią Wydawnictwa Naukowego PWN, autor wielu tekstów publicystycznych i specjalistycznych. W National Geographic skupia się głównie na tematach dotyczących środowiska naturalnego, historycznych i kulturowych. Prywatnie muzyk: gra na perkusji i na handpanie. Interesuje go historia średniowiecza oraz socjologia, szczególnie zagadnienia dotyczące funkcjonowania społeczeństw i wyzwań, jakie stawia przed nimi XXI wiek.
Jonasz Przybył
Dziękujemy, że przeczytałaś/eś nasz artykuł do końca. Bądź na bieżąco! Obserwuj nas w Google.
Reklama
Reklama
Reklama
Loading...