Polska Stacja Antarktyczna poszukuje… informatyka i szefa kuchni. Ruszyła niezwykła rekrutacja
To jedna z najbardziej niezwykłych ofert pracy na świecie. Polska Stacja Antarktyczna im. H. Arctowskiego potrzebuje ludzi gotowych zamieszkać na jakiś czas na krańcu świata. Trwa rekrutacja do kolejnej wyprawy. Czas na decyzję upływa 18 lutego.

Polska Stacja Antarktyczna im. Henryka Arctowskiego jest całoroczną jednostką naukowo-badawczą nazywaną nieformalnie polską „ambasadą” w Antarktyce.
Jak wygląda codzienność na polskiej stacji badawczej w Antarktyce?
Stacja rozpoczęła swoją działalność blisko pół wieku temu na wyspie Króla Jerzego, należącej do archipelagu Szetlandów Południowych. Obecnie jest jedną z około czterdziestu tego typu placówek działających w rejonie Antarktyki.
Ze względu na odosobnione położenie oraz bywającej skrajnie trudnej pogodzie, stacja wymaga stałej obecności ludzi. Polscy polarnicy nieustannie realizują tam szeroko zakrojone programy naukowe. Stacją kierują Instytut Biochemii i Biofizyki Polskiej Akademii Nauk (IBB PAN).
Aby jednostka mogła sprawnie funkcjonować, na miejscu przebywają nie tylko naukowcy. Niezbędny jest również personel, który zapewnia wsparcie logistyczne i dba o właściwe działanie całej bazy. I właśnie tacy ludzie są teraz poszukiwani do kolejnej ekspedycji.
Kto jest poszukiwany?
IBB PAN poszukuje członków dwóch zespołów. Pierwszym jest „grupa zimująca”, która będzie pracować w stacji przez okres całego roku – od listopada/grudnia do listopada kolejnego roku). Potrzebni są m.in.:
- Kierownik wyprawy;
- Energetyk/Elektryk – będzie odpowiedzialny za m.in. nadzór nad prawidłową pracą elektrowni Stacji, konserwacja, przeglądy i naprawy agregatów prądotwórczych, nadzór nad przepompownią i stacją paliw;
- Mechanik maszyn budowlanych – odpowiedzialny m.in. za konserwację i remonty ciężkiego sprzętu przeprawowego czy skuterów śnieżnych i pojazdów samochodowych;
- Administrator systemów IT/Informatyk (w zakres obowiązków wchodzi również obsługa łączności radiowej i satelitarnej);
- Lekarz/Ratownik medyczny/Pielęgniarz;
- Operator łodzi – zodiak driver.
Z kolei do grupy „letniej”, pracującej w stacji od listopada do końca marca/kwietnia potrzeba:
- Szefa kuchni;
- Pomocy kuchennej/Opiekuna części socjalnej;
- Obserwatora ds. gatunków obcych i antropopresji;
- Operatora PTS / łodzi z silnikiem zaburtowym (zodiak driver);
- Mechanika maszyn budowlanych.
W komunikacie podkreślono, że podczas pobytu na stacji „wszyscy robią wszystko w miarę swoich możliwości i uprawnień, ponieważ niezbędna jest praca zespołowa.” Tak więc można spodziewać się różnych wyzwań. Jedna z ostatnich ekspedycji uczestniczyła nawet w badaniach archeologicznych!
Zgłoszenia przyjmowane są do 18 lutego na stronie Polskiej Stacji Antarktycznej.
Wyzwania na krańcu świata
Czy warto wziąć udział w wyprawie? – Wyjazd na wyprawę niewątpliwie wiąże się ze sporymi wyrzeczeniami, rozłąką z bliskimi, nierzadko koniecznością opuszczenia swojej strefy komfortu i weryfikacji osobistych przekonań odnośnie swoich umiejętności funkcjonowania w zróżnicowanej społecznie grupie – informuje National Geographic Polska Anna Kloc z IBB PAN.

– Zdolności adaptacji, akceptacji odmienności i szeroko pojęta elastyczność oraz życzliwość w stosunku do innych uczestników na pewno sprawią że praca i życie na stacji pozostawią przepiękne wspomnienia na całe życie – dodaje.
Nowa stacja jak śmigło
W 2018 roku Instytut Biochemii i Biofizyki PAN otrzymał z Ministerstwa Nauki i Szkolnictwa Wyższego dotację na modernizację stacji i jej infrastruktury. Dlatego sezon antarktyczny 2026-2027 będzie wiązał się z udziałem uczestników wyprawy z intensywnymi pracami nad budynkiem głównym stacji i w jego wnętrzu oraz pozostałą częścią infrastruktury krytycznej.
Powstający nowy budynek stacji jest wyniesiony około 3 metry ponad poziom gruntu. Ma to pozwolić bezpiecznie funkcjonować w ekstremalnych warunkach pogodowych i ograniczy wpływ warunków lodowo-śnieżnych na infrastrukturę.
„Nowy budynek pomieści nowoczesne laboratoria, zaplecze socjalne, pokoje mieszkalne, jadalnię z zapleczem kuchennym, bibliotekę, siłownię, chłodnię i mroźnię, co stworzy komfortowe warunki pracy dla zespołów całorocznych i sezonowych” – czytamy na stronie resortu nauki.
Z lotu ptaka stacja przypomina nieco śmigło lub rozgwiazdę, bo składa się z trzech części promieniście rozchodzących się z centrum.
Źródła: Stacja Arctowskiego, gov.pl, Natonal Geographic Polska
Nasz autor
Szymon Zdziebłowski
Dziennikarz naukowy i podróżniczy, z wykształcenia archeolog śródziemnomorski. Przez wiele lat był związany z Serwisem Nauka w Polsce PAP. Opublikował m.in. dwa przewodniki turystyczne po Egipcie, a ostatnio – popularnonaukową książkę „Wielka Piramida. Tajemnice cudu starożytności” o największej egipskiej piramidzie. Miłośnik niewielkich, lokalnych muzeów. Uwielbia długie trasy rowerowe, szczególnie te prowadzące wzdłuż rzek. Lubi poznawać nieznane zakamarki Niemiec, zarówno na dwóch kółkach, jak i w czasie górskiego trekkingu.

