Reklama

Polska Stacja Antarktyczna im. Henryka Arctowskiego jest całoroczną jednostką naukowo-badawczą nazywaną nieformalnie polską „ambasadą” w Antarktyce.

Jak wygląda codzienność na polskiej stacji badawczej w Antarktyce?

Stacja rozpoczęła swoją działalność blisko pół wieku temu na wyspie Króla Jerzego, należącej do archipelagu Szetlandów Południowych. Obecnie jest jedną z około czterdziestu tego typu placówek działających w rejonie Antarktyki.

Ze względu na odosobnione położenie oraz bywającej skrajnie trudnej pogodzie, stacja wymaga stałej obecności ludzi. Polscy polarnicy nieustannie realizują tam szeroko zakrojone programy naukowe. Stacją kierują Instytut Biochemii i Biofizyki Polskiej Akademii Nauk (IBB PAN).

Aby jednostka mogła sprawnie funkcjonować, na miejscu przebywają nie tylko naukowcy. Niezbędny jest również personel, który zapewnia wsparcie logistyczne i dba o właściwe działanie całej bazy. I właśnie tacy ludzie są teraz poszukiwani do kolejnej ekspedycji.

Kto jest poszukiwany?

IBB PAN poszukuje członków dwóch zespołów. Pierwszym jest „grupa zimująca”, która będzie pracować w stacji przez okres całego roku – od listopada/grudnia do listopada kolejnego roku). Potrzebni są m.in.:

  • Kierownik wyprawy;
  • Energetyk/Elektryk – będzie odpowiedzialny za m.in. nadzór nad prawidłową pracą elektrowni Stacji, konserwacja, przeglądy i naprawy agregatów prądotwórczych, nadzór nad przepompownią i stacją paliw;
  • Mechanik maszyn budowlanych – odpowiedzialny m.in. za konserwację i remonty ciężkiego sprzętu przeprawowego czy skuterów śnieżnych i pojazdów samochodowych;
  • Administrator systemów IT/Informatyk (w zakres obowiązków wchodzi również obsługa łączności radiowej i satelitarnej);
  • Lekarz/Ratownik medyczny/Pielęgniarz;
  • Operator łodzi – zodiak driver.

Z kolei do grupy „letniej”, pracującej w stacji od listopada do końca marca/kwietnia potrzeba:

  • Szefa kuchni;
  • Pomocy kuchennej/Opiekuna części socjalnej;
  • Obserwatora ds. gatunków obcych i antropopresji;
  • Operatora PTS / łodzi z silnikiem zaburtowym (zodiak driver);
  • Mechanika maszyn budowlanych.

W komunikacie podkreślono, że podczas pobytu na stacji „wszyscy robią wszystko w miarę swoich możliwości i uprawnień, ponieważ niezbędna jest praca zespołowa.” Tak więc można spodziewać się różnych wyzwań. Jedna z ostatnich ekspedycji uczestniczyła nawet w badaniach archeologicznych!

Zgłoszenia przyjmowane są do 18 lutego na stronie Polskiej Stacji Antarktycznej.

Wyzwania na krańcu świata

Czy warto wziąć udział w wyprawie? – Wyjazd na wyprawę niewątpliwie wiąże się ze sporymi wyrzeczeniami, rozłąką z bliskimi, nierzadko koniecznością opuszczenia swojej strefy komfortu i weryfikacji osobistych przekonań odnośnie swoich umiejętności funkcjonowania w zróżnicowanej społecznie grupie – informuje National Geographic Polska Anna Kloc z IBB PAN.

Trwają intesywne prace budowlane nad nową kwaterą polarników
Trwają intesywne prace budowlane nad nową kwaterą polarników /Fot. K. Greń

– Zdolności adaptacji, akceptacji odmienności i szeroko pojęta elastyczność oraz życzliwość w stosunku do innych uczestników na pewno sprawią że praca i życie na stacji pozostawią przepiękne wspomnienia na całe życie – dodaje.

Nowa stacja jak śmigło

W 2018 roku Instytut Biochemii i Biofizyki PAN otrzymał z Ministerstwa Nauki i Szkolnictwa Wyższego dotację na modernizację stacji i jej infrastruktury. Dlatego sezon antarktyczny 2026-2027 będzie wiązał się z udziałem uczestników wyprawy z intensywnymi pracami nad budynkiem głównym stacji i w jego wnętrzu oraz pozostałą częścią infrastruktury krytycznej.

Powstający nowy budynek stacji jest wyniesiony około 3 metry ponad poziom gruntu. Ma to pozwolić bezpiecznie funkcjonować w ekstremalnych warunkach pogodowych i ograniczy wpływ warunków lodowo-śnieżnych na infrastrukturę.

„Nowy budynek pomieści nowoczesne laboratoria, zaplecze socjalne, pokoje mieszkalne, jadalnię z zapleczem kuchennym, bibliotekę, siłownię, chłodnię i mroźnię, co stworzy komfortowe warunki pracy dla zespołów całorocznych i sezonowych” – czytamy na stronie resortu nauki.

Z lotu ptaka stacja przypomina nieco śmigło lub rozgwiazdę, bo składa się z trzech części promieniście rozchodzących się z centrum.

Źródła: Stacja Arctowskiego, gov.pl, Natonal Geographic Polska

Nasz autor

Szymon Zdziebłowski

Dziennikarz naukowy i podróżniczy, z wykształcenia archeolog śródziemnomorski. Przez wiele lat był związany z Serwisem Nauka w Polsce PAP. Opublikował m.in. dwa przewodniki turystyczne po Egipcie, a ostatnio – popularnonaukową książkę „Wielka Piramida. Tajemnice cudu starożytności” o największej egipskiej piramidzie. Miłośnik niewielkich, lokalnych muzeów. Uwielbia długie trasy rowerowe, szczególnie te prowadzące wzdłuż rzek. Lubi poznawać nieznane zakamarki Niemiec, zarówno na dwóch kółkach, jak i w czasie górskiego trekkingu.
Reklama
Reklama
Reklama