Reklama

Naukowcy z Uniwersytetu w Sydney dokonali odkrycia, które może zmienić oblicze kardiologii. Po raz pierwszy w historii wykazano, że ludzkie komórki mięśnia sercowego są zdolne do samoczynnej regeneracji po zawale. Wyniki, które zmieniają przyszłość leczenia niewydolności, opublikowano w czasopiśmie „Circulacion Research”.

Próbki z żywego serca pozwoliły na rewolucyjne odkrycie

Przełomowa w badaniu była możliwość pobrania żywych próbek mięśnia sercowego od pacjentów w czasie operacji bypassów w Royal Prince Alfred Hospital w Sydney. Te wyjątkowe próbki – tzw. pre-mortem (czyli będące przeciwieństwem analizy pośmiertnej) – pozwoliły naukowcom analizować procesy zachodzące w sercu tuż po zawale.

Metodę pobierania opracowali prof. Paul Bannon i prof. Sean Lal – specjalizujący się w niewydolności serca. Ich technika umożliwiła pozyskanie tkanek z uszkodzonych i zdrowych części, co było kluczowe dla przeprowadzenia porównań.

– Dzięki możliwości pracy z żywą ludzką tkanką otrzymujemy dokładniejsze i bardziej wiarygodne dane do tworzenia nowych terapii dla pacjentów z chorobami serca – mówi prof. Lal.

Serce po zawale jak nowe?

– Nasze badanie pokazuje, że choć serce po zawale zostaje naznaczone blizną, to jednocześnie wytwarza nowe komórki mięśniowe. Otwiera to zupełnie nowe możliwości terapeutyczne – mówi dr Robert Hume, kierownik Translational Reserach w Baird Institute, główny autor badania.

Dotychczas proces mitozy komórek mięśnia sercowego obserwowano jedynie u myszy. Teraz, gdy zjawisko to zostało zaobserwowane także u ludzi, stanowi ono wielki krok nawet w stronę regeneracji serca.

W Polsce żyje ponad milion pacjentów z niewydolnością serca – czy można im pomóc?

Zawał serca może zniszczyć nawet jedną trzecią jego komórek. Mimo postępów w leczeniu, wielu pacjentów po zawale rozwija niewydolność serca – stan, który obecnie można skutecznie leczyć jedynie za pomocą transplantacji. W Polsce, według statystyk, żyje 1,3 mln osób z niewydolnością, a rocznie wykonuje się zaledwie… 100–200 przeszczepów. Niewydolność serca wciąż pozostaje jedną z głównych przyczyną zgonów w naszym kraju. Tylko w Polsce w jej wyniku każdego roku umiera około 178 000 osób.

Nowe odkrycie przynosi jednak nadzieję – organizm sam potrafi inicjować procesy regeneracyjne. Choć ich obecny poziom nie wystarcza, by odwrócić skutki zawału, to możliwość jego wzmocnienia za pomocą terapii staje się jak najbardziej realna.

– Chcemy rozwinąć terapie, które wzmocnią naturalną zdolność serca do regeneracji po zawale – mówi dr Hume. To nie tylko naukowa sensacja, ale realna szansa na ratowanie życia i zdrowia milionów osób cierpiących na niewydolność. Nowe metody leczenia mogą być skuteczną alternatywą np. opracowanego niedawno sztucznego „plastra” na serce.

Źródło: Circulation Research, pacjent.gov.pl, Naczelna Izba Lekarska

Nasz autor

Jonasz Przybył

Redaktor i dziennikarz związany wcześniej m.in. z przyrodniczą gałęzią Wydawnictwa Naukowego PWN, autor wielu tekstów publicystycznych i specjalistycznych. W National Geographic skupia się głównie na tematach dotyczących środowiska naturalnego, historycznych i kulturowych. Prywatnie muzyk: gra na perkusji i na handpanie. Interesuje go historia średniowiecza oraz socjologia, szczególnie zagadnienia dotyczące funkcjonowania społeczeństw i wyzwań, jakie stawia przed nimi XXI wiek.
Jonasz Przybył
Reklama
Reklama
Reklama