Reklama

Spis treści:

  1. Różne oblicza tłuszczu w organizmie
  2. Beżowe komórki tłuszczowe pod lupą
  3. Geny, enzymy i wpływ na ciśnienie
  4. Co może to oznaczać dla zdrowia człowieka?

Nowe badanie na myszach sugeruje, że „beżowy” tłuszcz otaczający naczynia krwionośne potrafi wysyłać do tętnic sygnały uspokajające. Odsłania to nieoczekiwane biologiczne powiązanie między tkanką tłuszczową a zdrowiem serca.

Zbyt duża ilość tłuszczu w organizmie wiąże się z całym szeregiem negatywnych skutków, w tym z wysokim ciśnieniem krwi – czyli nadciśnieniem. To problem, z którym zmaga się niemal 50 procent dorosłych mieszkańców USA. Łatwo więc założyć, że mniej tłuszczu zawsze oznacza lepiej. Wpływ tłuszczu nie jest jednak tak jednoznaczny. Zależy to od rodzaju: tkanka tłuszczowa może być biała, brązowa lub beżowa.

W nowym badaniu na myszach naukowcy stwierdzili, że beżowe komórki tłuszczowe, „ukryte” przy niektórych naczyniach krwionośnych, wysyłają sygnały pomagające tętnicom się rozluźniać. Dzięki temu ciśnienie krwi pozostaje niższe. Wyniki, opublikowane 15 stycznia w prestiżowym czasopiśmie „Science” pokazały też, że osoby z pewnymi wariantami genetycznymi związanymi z ekspresją beżowych komórek tłuszczowych częściej mają nadciśnienie. To sugeruje, że ta wyspecjalizowana tkanka tłuszczowa – oraz sygnały chemiczne, które wysyła – mogą w przyszłości wskazać nowe kierunki leczenia.

Różne oblicza tłuszczu w organizmie

Z biologicznego punktu widzenia tkanka tłuszczowa nie jest jednym, jednolitym „bytem”. Naukowcy traktują ją raczej jak narząd dokrewny: zbiór różnych typów komórek, które wysyłają do organizmu sygnały hormonalne. – Ludzie zwykle myślą o tkance tłuszczowej jako o czymś nieprzyjemnym i szkodliwym – mówi Patrick Seale, biolog z University of Pennsylvania w Filadelfii, który nie brał udziału w badaniu. – A jest dokładnie odwrotnie.

Tkanka tłuszczowa zarówno magazynuje, jak i spala energię. Może też zwiększać lub zmniejszać ilość energii zużywanej przez organizm, czyli wpływać na tempo metabolizmu. – Problemem nie jest samo posiadanie tkanki tłuszczowej – dodaje Seale. – Problemem jest tkanka tłuszczowa, która nie działa zbyt dobrze.

Beżowe komórki tłuszczowe pod lupą

Tkankę tłuszczową można podzielić na trzy główne typy komórek. Białe komórki tłuszczowe magazynują nadmiar energii i uwalniają ją, gdy jest potrzebna. To ten tłuszcz, który tworzy „poduszeczki” pod skórą i wokół narządów wewnętrznych. – Białego tłuszczu są zwykle całe kilogramy – mówi Paul Cohen, kardiolog i naukowiec z Rockefeller University w Nowym Jorku. Zbyt duża ilość białego tłuszczu wiąże się z wysokim ciśnieniem krwi.

– Z kolei brązowego tłuszczu dorosły człowiek może mieć jedynie kilkaset gramów – mówi Cohen. Zwykle znajduje się on w okolicach szyi i obojczyków. Ten typ tłuszczu jest termogenny: wytwarza ciepło i spala energię. Osoby z większą ilością brązowego tłuszczu rzadziej mają nadciśnienie, nawet jeśli mają większą masę ciała.

Jest jeszcze trzeci rodzaj tłuszczu, u myszy nazywany beżowym. Te komórki w jednych warunkach mogą magazynować energię jak tłuszcz biały, a w innych spalać ją jak tłuszcz brązowy. U ludzi ten typ określa się jako indukowalny tłuszcz brązowy. Jego komórki są „wplecione” w tkankę tłuszczu białego i występują w „poduszeczkach” otaczających niektóre z największych tętnic organizmu.

Geny, enzymy i wpływ na ciśnienie

Projekt zaczął się od obserwacji klinicznej. Cohen zauważył, że jego pacjenci z większą ilością brązowego tłuszczu rzadziej mieli nadciśnienie. Aby zrozumieć, dlaczego, połączył siły z badaczką Maschą Koenen, również z Rockefeller University.

U myszy tożsamość beżowych komórek tłuszczowych kontroluje białko o nazwie PRDM16. Naukowcy wykorzystali myszy, u których można było wyłączyć to białko. W praktyce eliminowało to beżowy tłuszcz i zamieniało tłuszcz otaczający tętnice zwierząt w tłuszcz biały.

Gdy beżowego tłuszczu zabrakło, u zwierząt wzrosło ciśnienie krwi. Wytwarzały też więcej angiotensynogenu – prekursora hormonu angiotensyny II, który silnie obkurcza naczynia krwionośne, podnosząc ciśnienie. – I faktycznie stwierdziliśmy, że te tętnice były szczególnie nadwrażliwe na angiotensynę II – mówi Koenen.

Co może to oznaczać dla zdrowia człowieka?

Aby sprawdzić, czy podobne zjawisko może dotyczyć ludzi, uczenu sięgnęli po banki ludzkiego DNA. Analizując geny ponad 200 tysięcy osób w brytyjskim UK Biobank oraz w programie Mount Sinai Million Health Discoverie, wykazali, że osoby z wariantami genu PRDM16 częściej miały wysokie ciśnienie krwi. W przeglądzie ponad 1700 echokardiogramów serca odkryli też, że osoby bez brązowego tłuszczu miały większą lewą komorę. To oznaka długotrwale podwyższonego ciśnienia.

– Naukowcy wiedzieli, że komórki tłuszczowe „przylegają” do naczyń krwionośnych – mówi Seale. Wiedzieli też, że beżowy i brązowy tłuszcz chronią przed nadciśnieniem. Tajemnicą pozostawało jednak to, w jaki sposób tłuszcz mógłby bezpośrednio wpływać na naczynia. – To jedna z pierwszych demonstracji, że ta tkanka naprawdę pełni ważną rolę i że prawdopodobnie ma znaczenie kliniczne – mówi. – To bardzo ekscytujące.

Badanie wskazuje nowy szlak, który może podnosić lub obniżać ciśnienie krwi. – To z kolei daje nowe cele, które mogłyby pomóc w jego kontrolowaniu – mówi Kazutaka Ueda, biolog molekularny układu krążenia z International University of Health and Welfare w Japonii. Zwraca też uwagę, że efekty różniły się w zależności od płci. Najsilniejszy wpływ beżowego tłuszczu na ciśnienie krwi zaobserwowano u samców myszy, natomiast samice były w pewnym stopniu pozbawione tego mechanizmu.

Choć wyniki mogą kiedyś pomóc w opracowaniu leków, pokazują też, że tłuszcz może mieć pozytywny wpływ na inne narządy. – Najbardziej ekscytująca jest dla mnie ta komunikacja między różnymi układami narządów – mówi Koenen. – Tkanka tłuszczowa rozmawia z układem naczyniowym. Gdy ta tkanka jest beżowa, jej „wiadomości” mogą działać kojąco.

Źródło: National Geographic

Reklama
Reklama
Reklama