Reklama

Spis treści:

  1. Migrena to więcej niż ból głowy – czym naprawdę jest?
  2. Migrena to nie „zwykły ból głowy” – co naprawdę dzieje się w organizmie
  3. Hormony i nerw trójdzielny - kluczowy związek
  4. Migrena a cykl menstruacyjny i wiek
  5. Dlaczego potrzebujemy więcej badań o migrenie u kobiet?

Kobiety nie tylko częściej doświadczają migreny niż mężczyźni – statystycznie są na nią aż trzykrotnie bardziej narażone. Nowe badanie pokazuje również, że u kobiet napady migreny trwają dłużej. Analizę opublikowano w grudniu 2025 roku w prestiżowym czasopiśmie „The Lancet Neurology”. Naukowcy przeanalizowali dane dotyczące bólów głowy pochodzące od 41 tysięcy pacjentek i pacjentów z 18 krajów.

Sama częstość występowania niewiele nam mówi – podkreśla Andreas Kattem Husøy, jeden z głównych autorów badania i naukowiec z Norwegian Center for Headache Research. – Kluczowe jest również to, jak choroba wpływa na codzienne funkcjonowanie poszczególnych osób.

Migrena to więcej niż ból głowy – czym naprawdę jest?

Autorzy badania oparli się na ankietach wypełnianych przez pacjentów, w których zapisywali oni typowy czas trwania oraz częstotliwość napadów migreny. Po raz pierwszy przeanalizowano także, jak długo trwają napady migreny w zależności od wieku i płci. Wyniki pokazują, że łączny czas cierpienia z powodu migren u kobiet jest niemal dwukrotnie większy niż u mężczyzn.

Ponieważ kobiety doświadczają migren również częściej, autorzy publikacji w „The Lancet” wnioskują, że tzw. „obciążenie chorobą” jest u nich ponad dwa razy większe niż u mężczyzn. Skąd bierze się ta różnica? O najważniejsze obecne hipotezy zapytaliśmy neurologów.

Migrena to nie „zwykły ból głowy” – co naprawdę dzieje się w organizmie

Wbrew powszechnemu przekonaniu migrena nie jest zwykłym bólem głowy. Zwraca na to uwagę dr Messoud Ashina, dyrektor jednostki badań nad migreną u ludzi w Danish Headache Center. Podczas napadu wiele osób doświadcza także innych uciążliwych objawów, takich jak nudności i wymioty, silne zmęczenie czy nadwrażliwość na światło i zapachy.

Dokładne mechanizmy biologiczne migreny wciąż nie są w pełni poznane. Aktualne badania sugerują jednak, że choroba ta wiąże się z układem trójdzielno-naczyniowym – kluczowym systemem nerwowo-naczyniowym, który łączy nerw trójdzielny z naczyniami krwionośnymi wewnątrz i na zewnątrz mózgu człowieka. Naukowcy uważają, że rozszerzanie się naczyń krwionośnych w tej sieci może wywoływać ból głowy.

migrena działanie
Schemat napadu migreny. Czynniki zewnętrzne pobudzają podwzgórze (zaznaczone na zielono), co prowadzi do aktywacji neuronów unerwiających tętnice w oponach mózgowych (zielony obszar wokół mózgu). Neurony te uwalniają neuropeptydy w ścianach naczyń krwionośnych, wywołując stan zapalny i rozszerzenie naczyń, które prowadzą do bólu migrenowego. ilustracja: BSIP/Universal Images Group via Getty Images

Wyzwalacze migreny są różnorodne. Znaczenie mają m.in. czynniki genetyczne, nieprawidłowa dieta, niedobór snu, a także wahania hormonalne. U części pacjentów problemem okazuje się również zbyt częste sięganie po leki przeciwbólowe – zarówno dostępne bez recepty, jak i przepisywane przez lekarza. Może to prowadzić do tzw. bólu głowy z nadużywania leków, jak pokazuje badanie zespołu Husøya. Autorzy szacują, że około 20% całkowitego obciążenia bólami głowy można by uniknąć, gdyby leki były stosowane w sposób prawidłowy.

Hormony i nerw trójdzielny – kluczowy związek

To właśnie hormony mogą tłumaczyć, dlaczego u kobiet napady migreny trwają dłużej – uważa Addie Peretz, neurolog i specjalistka w leczeniu bólów głowy na Uniwersytecie Stanforda, która nie brała udziału w opisywanym badaniu. Dziesięciolecia badań sugerują, że hormony istotnie wpływają na to, jak migrena przebiega u kobiet.

Receptory dla żeńskich hormonów płciowych – estrogenów i progesteronu – znajdują się w układzie trójdzielno-naczyniowym, co dodatkowo wskazuje na możliwy mechanizm hormonalny choroby. Peretz nie jest więc zaskoczona wynikami dotyczącymi dłuższego czasu trwania migren u kobiet.

– Różnice między płciami są przynajmniej częściowo napędzane przez hormony
podkreśla neurolog Addie Peretz. Eksperci wskazują obecnie kilka hipotez, które mogą wyjaśniać, dlaczego tak się dzieje.

Teoria spadku poziomu estrogenu jako wyzwalacza migreny sięga 1972 roku. Neurolog Brian Somerville, zaintrygowany zapisem z 1666 roku dotyczącym arystokratki, u której napady migreny pojawiały się w czasie miesiączki, przeprowadził niewielkie badanie. Sugerowało ono, że migreny mogą być wyzwalane w momentach, gdy poziom estrogenu – kluczowego hormonu regulującego cykl menstruacyjny – gwałtownie spada w organizmie.

W kolejnych latach wielu neurologów próbowało zweryfikować tę hipotezę. Często przywoływane jest badanie z 1962 roku, w którym ankietowano chłopców i dziewczęta. Wykazało ono, że przed 10. rokiem życia migrena występowała u obu płci z podobną częstością, natomiast po tym wieku ryzyko u dziewcząt wyraźnie rosło. Nowsze badania również wskazują na związek między dojrzewaniem a pojawieniem się migren.

Zaczyna się miesiączka i to wydaje się bardzo silnym czynnikiem wyzwalającym migrenę – mówi Addie Peretz. – Podczas cyklu menstruacyjnego poziom estrogenu co miesiąc się waha, a jego spadek następuje w późnej fazie lutealnej, tuż przed rozpoczęciem krwawienia.

Co istotne, kilka badań sugeruje, że na częstość i nasilenie migren wpływa także etap życia kobiety, co wiąże się z różnymi poziomami estrogenu. Przykładowo, u kobiet w ciąży często obserwuje się złagodzenie objawów migreny w drugim lub trzecim trymestrze, gdy poziom estrogenu jest wysoki. Z kolei w okresie perimenopauzy – zwykle w połowie lub pod koniec czwartej dekady życia – stężenie estrogenu waha się w sposób nieregularny.

W tym czasie migrena może się nasilać – zauważa Peretz. Jednocześnie dr Messoud Ashina podkreśla, że wahania estrogenu tylko częściowo tłumaczą mechanizmy migreny. Wiele kobiet doświadcza bólów głowy niezależnie od cyklu, a miliony mężczyzn również cierpią na migreny. Dr Ashina współtworzył artykuł z 2023 roku, w którym wskazano, że choć hipoteza spadku estrogenu jest szeroko akceptowana, opiera się ona na ograniczonych danych.

Badanie Somerville’a objęło zaledwie sześć osób i zostało przeprowadzone w latach 70. – przypomina drAshina. – Te dowody wymagają dalszego doprecyzowania. Jego zespół prowadzi obecnie badania nad molekularnymi mechanizmami migreny, a w przyszłości planuje szczegółowe analizy także u kobiet.

W ludzkim organizmie w tym czasie zachodzi bardzo wiele procesów – podkreśla dr Ashina. – Może być w nie zaangażowanych wiele różnych cząsteczek.

Mimo jednoznacznych danych pokazujących, że migrena częściej dotyczy kobiet, wciąż brakuje badań, które koncentrowałyby się na tym, jak choroba wpływa konkretnie na kobiety – argumentują autorzy publikacji z 2025 roku.

W przeszłości kobiety cierpiące na migreny były często stygmatyzowane. Jak wynika z analizy z 2024 roku, dr Harold G. Wolff – były główny neurolog Cornell Medical Center, uznawany za „ojca nowoczesnych badań nad bólami głowy” – inaczej diagnozował migrenę u kobiet i u mężczyzn. Migreny u kobiet interpretował jako „problem psychologiczny”, co wzmacniało stereotypy o „kruchych” kobiecych mózgach i sprawiało, że pacjentki były traktowane mniej poważnie. Taki sposób myślenia miał długofalowe konsekwencje. Do dziś zdrowie kobiet pozostaje obszarem relatywnie słabiej zbadanym i niedofinansowanym.

– To może przekładać się na nierówne obciążenie chorobą – mówi Andreas Kattem Husøy. Zaburzenia bólowe głowy są szóstą najbardziej ograniczającą sprawność grupą schorzeń na świecie, a migrena należy do głównych przyczyn absencji w pracy. U kobiet choroba często nasila się w okresie życia, w którym nakładają się szczyt kariery zawodowej i wychowywanie rodziny. Husøy zwraca uwagę, że najwyższa częstość migren występuje u obu płci około 30. roku życia, a dodatkowo w perimenopauzie, czyli w czwartej dekadzie życia, objawy u kobiet mogą się pogarszać.

Najlepszym sposobem przeciwdziałania nieproporcjonalnemu cierpieniu są badania – podkreśla Husøy, który planuje dalej analizować, jak różni się wpływ migreny na kobiety i mężczyzn.

Lepsze zrozumienie mechanizmów choroby może też prowadzić do bardziej skutecznych terapii dla kobiet.

Lepsze zrozumienie mechanizmów choroby może też prowadzić do bardziej skutecznych terapii dla kobiet. Suchitra Joshi, adiunktka neurologii w University of Virginia Brain Institute, opublikowała w 2025 roku badanie dotyczące roli progesteronu – hormonu regulującego cykl menstruacyjny i produkowanego we wczesnej ciąży. Wykazano w nim, że aktywacja receptorów progesteronu u samic myszy zwiększała wrażliwość na objawy migreny, natomiast ich zablokowanie osłabiało te objawy.

Choć wyników badań na zwierzętach nie da się bezpośrednio przenieść na ludzi, Joshi podkreśla ich znaczenie:
Zrozumienie roli kluczowych żeńskich hormonów może istotnie pogłębić wiedzę o patofizjologii migreny. Migrena jest chorobą wyniszczającą, a kobiety w najlepszym wieku są szczególnie narażone na wpływ hormonów. – Jeśli zrozumiemy, co wywołuje migreny, zwłaszcza u kobiet, możemy w przyszłości zidentyfikować terapie celowane, które realnie zmniejszą ich cierpienie.

Źródło: National Geographic

Reklama
Reklama
Reklama