Reklama

W laboratoriach w Los Angeles zespół powiązany z Terasaki Institute for Biomedical Innovation przedstawił koncepcję soczewki kontaktowej, która ma nie tylko monitorować to, co dzieje się w oku, ale też błyskawicznie reagować. Urządzenie zaprojektowano jako bezbateryjną, w pełni polimerową platformę do stałego monitorowania ciśnienia wewnątrzgałkowego (IOP) i uruchamiania podania leku, gdy wartości zaczynają rosnąć.

Gdy ciśnienie w oku rośnie, soczewka ma zareagować natychmiast

Jaskra to choroba podstępna: może rozwijać się latami, zanim pacjent zauważy pierwsze ubytki w polu widzenia. Jednym z kluczowych, modyfikowalnych czynników ryzyka jest podwyższone ciśnienie wewnątrzgałkowe. Problem w tym, że w praktyce klinicznej jego pomiar (tonometria) często odbywa się w gabinecie i daje jedynie punktowe odczyty – w odstępach rzędu miesięcy. Taki „fotograficzny” zapis bywa niewystarczający, jeśli ciśnienie faluje w rytmie dobowym lub skacze epizodycznie.

Soczewka w trakcie testów
Soczewka w trakcie testów / ryc. Yangzhi Zhu, Terasaki Institute for Biomedical Innovation

Właśnie tu pojawia się idea soczewki terapeutyczno-diagnostycznej. Noszona na co dzień, łączy diagnostykę i terapię. Opisywana konstrukcja ma na bieżąco śledzić zmiany IOP, a następnie – w modelu pętli zamkniętej – uruchamiać podanie leku wtedy, gdy jest to potrzebne.

Bez baterii i „masywnej” elektroniki: projekt stawia na komfort i prostotę

W świecie „smart” urządzeń łatwo wpaść w pułapkę rozbudowanej elektroniki. Tymczasem soczewka kontaktowa to środowisko wymagające: każdy sztywny element i potrzeba zewnętrznego zasilania mogą odbić się na wygodzie, a nawet bezpieczeństwie użytkowania. Dlatego badacze postawili na projekt, który ma omijać ciężar klasycznych rozwiązań elektronicznych.

Kluczową rolę pełnią niskokosztowe komponenty polimerowe oraz mikroprzepływowy czujnik ciśnienia. Czułość ma wzmacniać biomimetyczna „gąbka jedwabna”, zaprojektowana tak, by lepiej wychwytywać subtelne zmiany. W soczewce umieszczono też komorę umożliwiającą uwalnianie wielu dawek leku — nie jednorazowy „zastrzyk”, lecz powtarzalne podania w reakcji na wykryte skoki ciśnienia.

W testach przedklinicznych platforma podawała sprawdzone leki przeciwjaskrowe: tymolol lub brymonidynę. Uwalnianie następowało po przekroczeniu ustalonych progów ciśnienia — zgodnie z logiką systemu, który ma reagować na konkretną zmianę fizjologiczną.

Testy na zwierzętach i ex vivo to dopiero początek drogi

Opisane wyniki dotyczą badań eksperymentalnych. Soczewkę sprawdzono na królikach oraz w modelu ex vivo z użyciem gałek ocznych krów. W tych warunkach miała skutecznie śledzić ciśnienie wewnątrzgałkowe i uruchamiać uwalnianie leku, gdy IOP wzrastało. To ważny krok, bo pokazuje, że w jednym, noszonym urządzeniu da się połączyć stały pomiar i terapię „na żądanie”. Jednak to nadal etap przedkliniczny, który nie rozstrzyga jeszcze najważniejszego pytania dla pacjentów: jak taka technologia sprawdzi się w codziennym życiu ludzi — w ruchu, w różnych warunkach, przez długi czas i przy indywidualnie zmiennych potrzebach terapeutycznych.

Badacze sygnalizują, że platforma ma być kompatybilna z komercyjnymi soczewkami, a sama koncepcja może zostać dostosowana do innych zastosowań okulistycznych. W tle jest też szerszy kontekst: jaskra ma dotyczyć 134 mln osób do 2040 r., a więc każda technologia, która ułatwia wczesne wychwycenie choroby i wspiera skuteczne leczenie może mieć realne znaczenie dla zdrowia populacji.

Soczewki kontaktowe od lat są przedmiotem zainteresowania inżynierów medycznych. Przez pewien czas zapowiadano, że będą mogły służyć do ciągłego monitorowania poziomu glukozy u osób cierpiących na cukrzycę. Ostatnio pojawiają się rozwiązania pozwalające widzieć w ciemności i przy zamkniętych oczach.

Źródło: Science Translational Medicine

Reklama
Reklama
Reklama