Efekt jojo to nie kwestia słabej woli. Naukowcy udowodnili, że tkanka tłuszczowa trwale „pamięta” otyłość
Osoby, które próbują zrzuć zbędne kilogramy, doskonale znają ten przykry scenariusz – waga zawsze w końcu zaczyna powoli wracać. Naukowcy odkryli właśnie biologiczny mechanizm, który za to odpowiada. Okazuje się, że pewne komórki w naszej tkance tłuszczowej trwale zapamiętują okres otyłości, aktywnie sabotując późniejsze próby utrzymania szczupłej sylwetki.

Otyłość to jeden z największych kryzysów zdrowotnych XXI wieku. Według danych Światowej Organizacji Zdrowia (WHO) z otyłością zmaga się już ponad miliard ludzi na całym świecie. Walka z nadmiarem kilogramów wymaga ogromnego wysiłku, ale według osób zmagających się z otyłością prawdziwym wyzwaniem jej uniknięcie tzw. efektu jojo. Dlaczego utrzymanie wypracowanej wagi jest tak trudne, nawet przy restrykcyjnym trzymaniu diety? Najnowsze badania, opublikowane w czasopiśmie „Science Translational Medicine” dowodzą, że to nie tylko kwestia siły woli.
Błąd w odczycie genów
Zespół japońskich badaczy przyjrzał się z bliska makrofagom tkanki tłuszczowej (w skrócie ATM). Są to komórki odpornościowe przebywające wewnątrz tłuszczu, których zadaniem jest zarządzanie stanami zapalnymi oraz sprzątanie martwych i uszkodzonych struktur. Eksperymenty – przeprowadzone na myszach, ale potwierdzone w badaniach ludzkich komórek – wykazały, że okres otyłości wywołuje w makrofagach permanentne uszkodzenia.
Kluczem jest proces tzw. splicingu RNA, czyli skomplikowanej edycji instrukcji genetycznych. Otyłość powoduje w tkance tłuszczowej nasilony stan zapalny, który drastycznie obniża poziom białka o nazwie CWC22. Bez niego geny zaczynają być odczytywane z błędami. Najważniejszym odkryciem jest jednak to, że ponad połowa tych genetycznych błędów pozostaje w komórkach nawet wtedy, gdy waga ciała wraca do normy.
Komórkowy „śmietnik” blokuje chudnięcie
Naukowcy nazwali to zjawisko „pamięcią otyłości”. W jaki sposób sprawia ono, że tyjemy na nowo? Uszkodzony proces edycji genów uderza bezpośrednio w system oczyszczania tkanek. Z powodu błędu uprzątanie martwych komórek z tkanki tłuszczowej staje się niewydolne, przez co rośnie w niej „komórkowy śmietnik”.
Nagromadzenie odpadów wywołuje reakcję łańcuchową i drastyczny spadek poziomu inozyny – cząsteczki stymulującej naturalny proces rozpadu tłuszczu. Mówiąc prościej – nasz własny układ odpornościowy wewnątrz tkanki tłuszczowej tworzy barierę, która fizycznie blokuje spalanie tłuszczu, co drastycznie ułatwia organizmowi szybki powrót do dawnej wagi.
Nowe leki na otyłość?
Zrozumienie tego mechanizmu to gigantyczny krok dla medycyny. Dowodzi, że sama siła woli i modyfikacja stylu życia to często za mało, by wygrać z oporną biologią. Odkrycie otwiera jednak drogę do stworzenia innowacyjnych terapii. W przyszłości leki potrafiące wymazać „pamięć otyłości” z naszych komórek mogą skutecznie pomagać pacjentom utrzymać zdrową wagę już na zawsze.
Źródło: Science Translational Medicine
Szukasz więcej inspirujących podróży, fascynujących odkryć i opowieści ze świata nauki? Skorzystaj ze specjalnej oferty prenumeraty magazynów National Geographic Polska i National Geographic Traveler.
Nasz autor
Jonasz Przybył
Redaktor i dziennikarz związany wcześniej m.in. z przyrodniczą gałęzią Wydawnictwa Naukowego PWN, autor wielu tekstów publicystycznych i specjalistycznych. W National Geographic skupia się głównie na tematach dotyczących środowiska naturalnego, historycznych i kulturowych. Prywatnie muzyk: gra na perkusji i na handpanie. Interesuje go historia średniowiecza oraz socjologia, szczególnie zagadnienia dotyczące funkcjonowania społeczeństw i wyzwań, jakie stawia przed nimi XXI wiek.

