Czy klimatyzacja jest szkodliwa? Nie, ale… Fakty, mity i zasady bezpiecznego użytkowania
Klimatyzacja stała się nieodłącznym elementem współczesnego życia, także w Polsce. Zapewnia ulgę w upalne dni w domach, biurach, szpitalach i samochodach. Mimo powszechności, wokół jej wpływu na organizm wciąż krąży wiele informacji częściowo lub całkiem fałszywych. Czy przebywanie w chłodzonych pomieszczeniach rzeczywiście może być szkodliwe dla zdrowia? Przyglądamy się najważniejszym faktom i mitom, aby wyjaśnić jak korzystać z chłodzenia bez ryzyka dla zdrowia.

Spis treści:
- Mit przeziębienia od chłodu – jak wilgotność wpływa na śluzówki?
- Syndrom chorego budynku – fakt czy mit?
- Mikroorganizmy w klimatyzacji – od zarodników grzybów po wirusy
- Lekcja z historii: odkrycie bakterii Legionella pneumophila
- Jak bezpiecznie i zdrowo korzystać z klimatyzacji?
Pytania o wpływ klimatyzacji na ludzki organizm powracają jak bumerang każdego lata. Wiele osób łączy korzystanie z niej z nawracającymi infekcjami dróg oddechowych, bólami głowy czy chronicznym zmęczeniem. W rzeczywistości to nie samo chłodzenie jest przyczyną dolegliwości, lecz błędy popełniane podczas eksploatacji urządzeń oraz zaniedbania w ich regularnym serwisowaniu. Oto kluczowe fakty, zagrożenia mikrobiologiczne oraz zasady bezpiecznej eksploatacji.
Mit przeziębienia od chłodu – jak wilgotność wpływa na śluzówki?
Jeden z najpowszechniejszych mitów głosi, że zimne powietrze z klimatyzatora samo w sobie wywołuje przeziębienia. Ale niska temperatura nie jest patogenem – do infekcji potrzeba przecież chorobotwórczych mikroorganizmów. To raczej gwałtowny szok termiczny wywołany przejściem z rozgrzanego otoczenia do mocno wychłodzonego pomieszczenia osłabia mechanizmy obronne organizmu.
Istotnym fizjologicznym czynnikiem jest też fakt, że schładzanie powietrza wiąże się z drastycznym obniżeniem jego wilgotności. Długotrwałe przebywanie w środowisku o niskiej wilgotności prowadzi do wysuszania błon śluzowych nosa, zatok, gardła i górnych partii oskrzeli. Wysuszone śluzówki tracą swoją naturalną barierę ochronną, która zatrzymuje drobnoustroje, co w konsekwencji ułatwia bakteriom oraz grzybom wnikanie do organizmu i zwiększa ryzyko infekcji.
Syndrom chorego budynku – fakt czy mit?
Długotrwałe przebywanie w niewłaściwie wentylowanych i klimatyzowanych obiektach może prowadzić do rozwoju tzw. syndromu chorego budynku (ang. sick building syndrome). To zespół dolegliwości, do których należą: uporczywe bóle i zawroty głowy, zatkany nos, przewlekły kaszel, podrażnienia skóry, zmęczenie oraz trudności z koncentracją. Problem ten dotyka w szczególności pracowników biur oraz dużych placówek publicznych, takich jak szpitale.
Badanie przeprowadzone w Indiach w 2023 roku na grupie 400 dorosłych wykazało, że osoby pracujące codziennie w klimatyzowanych biurach częściej cierpiały na objawy syndromu chorego budynku, miały gorsze parametry wydolności płuc oraz częściej brały zwolnienia lekarskie w porównaniu z grupą nie pracującą w klimatyzacji.
Przyczyną tych dolegliwości są często źle konserwowane systemy chłodzenia, które zamiast oczyszczać powietrze, rozprowadzają w nim alergeny, drobnoustroje oraz toksyczne związki chemiczne z detergentów i czynników chłodniczych, takie jak benzen, formaldehyd czy toluen.
Mikroorganizmy w klimatyzacji – od zarodników grzybów po wirusy
Nagromadzenie kurzu i wilgoci w instalacjach klimatyzacyjnych tworzy idealne warunki do rozwoju całej gamy mikroorganizmów. W zaniedbanych systemach stwierdzano m.in. obecność grzybów z rodzajów Aspergillus, Penicillium, Cladosporium oraz Rhizopus. Zakażenia grzybicze są szczególnie groźne dla osób o obniżonej odporności, np. pacjentów po przeszczepach, osób poddawanych dializom czy wcześniaków.
Przykładem jest Aspergillus, który może wywoływać m.in. grzybicę płuc – choć należy zaznaczyć, że jest to choroba bardzo rzadka, dotykająca wyjątkowo osłabionych osób. Poza tym klimatyzacja może stanowić drogę transmisji niektórych wirusów – opisywano przypadki, w których norowirus wywołujący tzw. grypę żołądkową rozprzestrzenił się właśnie tą drogą. To także bardzo rzadkie przypadki.
Podkreślmy: prawidłowo serwisowane klimatyzatory, wyposażone w sprawne i regularnie czyszczone filtry skutecznie wychwytują zanieczyszczenie i zmniejszają ilość krążących w powietrzu patogenów.
Lekcja z historii: odkrycie bakterii Legionella pneumophila
Najsłynniejszy epizod związany z zagrożeniami zdrowotnymi ze strony klimatyzacji rozegrał się w lipcu 1976 roku w Filadelfii. Podczas zjazdu organizacji kombatanckiej American Legion w hotelu Bellevue-Stratford, kilkaset osób nagle zachorowało na ciężkie zapalenie płuc, a ponad trzydzieści zmarło. Prowadzone przez amerykańskie służby medyczne śledztwo doprowadziło do wyizolowania nowej bakterii, którą na pamiątkę tego wydarzenia nazwano Legionella pneumophila.
Jak się później okazało, bakteria znalazła sobie doskonałe warunki do rozmnażania w ciepłym i wilgotnym środowisku hotelowego systemu klimatyzacji. Wówczas były to urządzenia oparte na chłodzeniu wodnym, dziś już nie stosowane. Stamtąd, wraz z wytwarzanym aerozolem wodno-powietrznym patogen trafiał do płuc gości.
Odkrycie choroby legionistów wywołało rewolucję w inżynierii sanitarnej, wymuszając wprowadzenie surowych przepisów dotyczących dezynfekcji i kontroli mikrobiologicznej instalacji chłodniczych na całym świecie.
Jak bezpiecznie i zdrowo korzystać z klimatyzacji?
Aby klimatyzacja służyła naszemu zdrowiu i nie stwarzała zagrożenia infekcjami, wystarczy stosować się do kilku podstawowych zasad. Najważniejsza z nich to utrzymywanie umiarkowanej różnicy temperatur – optymalna temperatura w pomieszczeniu nie powinna być niższa o więcej niż 6–7 stopni Celsjusza w stosunku do warunków panujących na zewnątrz. Pozwala to uniknąć szoku termicznego oraz nadmiernego obciążenia układu krążenia. Do komfortowego funkcjonowania w domu wystarczy 24-26 st. Celsjusza.
Należy również pamiętać o regularnym wietrzeniu pomieszczeń (najlepiej wieczorem, gdy temperatura spada) oraz unikaniu kierowania strumienia chłodnego powietrza na ciało. Każdy nowoczesny klimatyzator pozwala na odpowiednie ustawienie nawiewu.
Jeśli upalnej pogodzie towarzyszy niska wilgotność powietrza, niemal na pewno w naszym klimatyzowanym domu również będzie zbyt niska. Jeśli spada do mniej więcej 40% warto spróbować ją podwyższyć, stosując np. nawilżacz powietrza.
Kluczowe jest też dbanie o czystość urządzenia: filtry powinny być regularnie czyszczone lub wymieniane (zależnie od modelu urządzenia), a cała instalacja poddawana profesjonalnemu przeglądowi przynajmniej raz lub dwa razy w roku. Poza tym instrukcję urządzenia trzeba znać, zachować i trzymać ją w łatwo dostępnym miejscu, o którym pamiętamy.
Źródła: The Conversation, WebMD, Carolina.pl
Nasza autorka
Magdalena Rudzka
Redaktorka i wydawczyni National-Geographic.pl. Wcześniej związana m.in. z National Geographic Traveler i magazynem pokładowym PLL LOT Kaleidoscope. Z wykształcenia humanistka (MISH i SNS PAN), ale to przyroda stanowi jej największą pasję. Szczególnie bliskie są jej ekosystemy słodkowodne, a prawdziwym „konikiem” są ryby. W National-Geographic.pl pisze o swoich przyrodniczych pasjach, nauce i medycynie. Prywatnie ceni sobie podróże po nieoczywistych kierunkach, ze szczególnym sentymentem do Europy Środkowej i Wschodniej.

