Grał według zasad systemu – i ocalił ponad tysiąc istnień. Historia Oscara Schindlera nie jest oczywista
Oskar Schindler – bawidamek, ryzykant i agent niemieckiego wywiadu, przy okazji był człowiekiem, który zaryzykował cały swój majątek i życie, by wyrwać z rąk machiny zagłady 1200 istnień. Mówimy tu o jednej z najbardziej niejednoznacznych postaci historycznych. Heroizm nie zawsze ma czyste ręce. Jednak czy w kontekście czynów, których dokonał, ma to jakiekolwiek znaczenie?

Spis treści:
- Jak Schindler został „gaunerem”?
- Małżeństwo z Emilie Pelzl
- Szpiegostwo i Abwehra
- Krakowskie imperium Oskara Schindlera
- Ewolucja postawy
- Lista Schindlera
- Od bohatera do bankruta
Historia Oskara Schindlera nie jest czarno-biała, jak mogłoby się wydawać. Pozornie niemiecki przedsiębiorca wydaje się być postacią nieskazitelną. Nie można jednak nie wspomnieć, że w tym przypadku najwyższe poświęcenie przeplata się z egoizmem, a „narzędziem zbawienia” jest oportunizm. Nie zmienia to jednak faktu, że gdyby nie on, lista ofiar Holocaustu byłaby dłuższa.
Jak Schindler został „gaunerem”?
Oskar Schindler urodził się 28 kwietnia 1908 roku w Svitavach (Zwittau), przemysłowym mieście na Morawach, które w tamtym czasie były częścią Austro-Węgier. Był to wówczas wielokulturowy region, gdzie Morawianie koegzystowali z Niemcami sudeckimi i Żydami.
Rodzina Schindlerów reprezentowała lokalną klasę wyższą. Ojciec Oskara, Johann, pracował w branży ubezpieczeniowej, ale bez większych sukcesów. Los odwrócił się, gdy zaczął sprzedawać generatory prądu dla rolnictwa i przemysłu. Matka, Francisca z domu Luserová, nazywana w rodzinie Fanny, była opisywana jako kobieta elegancka, ale borykająca się z nieustannymi problemami zdrowotnymi. Zmarła w 1935 roku, w wieku 53 lat.
Edukacja i pierwsze skandale
W szkole Schindler nie odnosił spektakularnych sukcesów. Co więcej, już wtedy ujawnił drzemiącą w nim skłonność do sięgania po nieszablonowe, a przy tym – także moralnie wątpliwe rozwiązania.
Po ukończeniu szkoły podstawowej, uczęszczał do gimnazjum technicznego. Jego edukacja zakończyła się jednak już w 1924 roku. Młody Oskar został wydalony z placówki za fałszowanie dokumentów szkolnych.
To właśnie wtedy wśród lokalnej społeczności zyskał przydomek „Schindler-gauner”, czyli krętacz, oszust. Poprawa nie przyszła z postępującym wiekiem. Uwielbiał luksusowy, wystawny i hulaszczy tryb życia, co nierzadko sprowadzało na niego problemy. Dwukrotnie został aresztowany za pijaństwo, najpierw w 1930, później w 1932 roku.

Małżeństwo z Emilie Pelzl
8 marca 1928 roku Schindler ożenił się z córką majętnego rolnika ze Starego Maletína, Emilie Pelzl. Młoda para nie miała lekkiego startu. Rodzice wybranki Oskara nie widzieli w nim dobrego kandydata na męża dla swojej córki. Postrzegali go raczej jako człowieka nieodpowiedzialnego, a ich podejrzenia nie były bezpodstawne. Schindler szybko roztrwonił cały posag, jaki wniosła Emilie, a nie była to mała suma. 100000 koron czeskich wydał na swoje pasje i kochanki.
Ich małżeństwo było dalekie od ideału, ale Pelzl trwała przy swoim mężu przez cały okres wojenny. Historycznie odegrała niezwykle ważną rolę. To właśnie ona sprawowała opiekę nad więźniami.
Szpiegostwo i Abwehra
W latach 30. Oskar Schindler podejmował próby prowadzenia własnego biznesu, ale wszystkie kończyły się fiaskiem. Tkwił w trudnej sytuacji finansowej, ale brak pieniędzy nie skłonił go do porzucenia wystawnego życia. To właśnie te czynniki pchnęły go w objęcia Abwehry, czyli niemieckiego wywiadu wojskowego.
Od 1935 roku działał jako agent. Miał za zadanie zbierać informacje o czeskich instalacjach wojskowych, ruchach wojsk i infrastrukturze kolejowej. Był to wybór czysto oportunistyczny, choć ułatwiony przez rosnące nastroje narodowosocjalistyczne wśród Niemców sudeckich, skupionych wokół Partii Niemców Sudeckich Konrada Henleina, do której Schindler wstąpił w 1935 roku.
18 lipca 1938 roku został aresztowany przez czechosłowacki kontrwywiad w hotelu Ungar w Svitavach. Schindler został oskarżony o zdradę stanu, za co trafił do więzienia w Brnie. Paradoksalnie, moment, który mógł być końcem jego historii, okazał się początkiem zupełnie nowej drogi. Po układzie monachijskim został zwolniony na mocy ogólnej amnestii w październiku 1938 roku. Szybko wstąpił do NSDAP, stając się pełnoprawnym członkiem partii, co miało mu otworzyć drzwi do kariery w okupowanej Polsce.
Krakowskie imperium Oskara Schindlera
W 1939 roku wybuchła II wojna światowa. Schindler dostrzegł w globalnym kryzysie szansę dla siebie. W październiku 1939 roku przybył do Krakowa. Przyświecał mu jasny cel – wzbogacić się na wojennej koniunkturze.
Przejęcie fabryki „Rekord”
Kluczowym elementem jego planu było przejęcie zakładu produkcyjnego. Wybór padł na upadłą fabrykę „Rekord” na ulicy Lipowej 4 na Zabłociu, która przed wojną produkowała naczynia emaliowane. 15 stycznia 1940 roku oficjalnie uruchomił Deutsche Emailwarenfabrik (DEF), potocznie zwaną „Emalią”.
Schindler od początku wykazywał się niezwykłym zmysłem biznesowym. Wykorzystał fakt, że żydowska siła robocza była najtańsza. Wynagrodzenia płacone SS za więźniów były ułamkiem stawek rynkowych dla Polaków. Ekonomiczne wyrachowanie? Tak, jednak to właśnie chciwość Oskara stała się fundamentem systemu, który później pozwolił na ocalenie setek ludzi. Pod koniec 1942 roku, fabryka uzyskała status zakładu zbrojeniowego, co czyniło jej pracowników „niezbędnymi dla wysiłku wojennego” i chroniło ich przed natychmiastową wywózką do obozów zagłady.
Rola Itzhaka Sterna i Abrahama Bankiera
Nie można nie wspomnieć o wpływie, jaki na Schindlera wywarli jego żydowscy współpracownicy. Itzhak Stern stał się nie tylko mózgiem operacyjnym firmy, ale także „moralnym katalizatorem dla Oskara”. To właśnie on uświadomił Schindlerowi skalę niemieckich zbrodni i przekonał go, że fabryka może stać się azylem. Z kolei Abraham Bankier, bankrutujący właściciel „Rekordu”, pomógł mu poruszać się w zawiłościach czarnego rynku i finansowania przedsięwzięć w warunkach okupacyjnych. Dzięki nim Schindler zrozumiał, że w systemie totalitarnym pieniądze i łapówki są jedynym sposobem na obejście nieludzkiego prawa.
Ewolucja postawy
W 1943 roku przeprowadzona została likwidacja krakowskiego getta. Był to moment zwrotny w życiu Schindlera. Widok brutalnych egzekucji i bezmyślnego okrucieństwa SS wywołał u niego głęboki wstrząs. To wtedy egoistyczny cel pomnażania majątku ustąpił miejsca obsesyjnej wręcz chęci ratowania Żydów.
Relacje z Amonem Göthem
Żeby móc zrealizować swój plan, Oskar musiał nawiązać stosunki towarzyskie z Amonem Göthem. Wspólne libacje, dostawy luksusowych towarów z czarnego rynku i gigantyczne łapówki pozwoliły Oskarowi na wynegocjowanie zgody na budowę własnego podobozu na terenie fabryki DEF.

Dzięki temu więźniowie pracujący dla Schindlera nie musieli znosić nieludzkich warunków obozu w Płaszowie i codziennie narażać się na śmierć z ręki sadystycznego i nieobliczalnego komendanta. W podobozie na Zabłociu panowały o wiele lepsze warunki.
Lista Schindlera
W 1944 roku Niemcy przegrywali na froncie wschodnim. Rozpoczęli wówczas likwidację obozów i zakładów przemysłowych w Polsce, by zatrzeć ślady swych zbrodniczych działań. Schindler podjął wówczas najbardziej brawurową decyzję w swoim życiu: postanowił przenieść fabrykę wraz z pracownikami do Brünnlitz w swoim rodzinnym Kraju Sudetów.
Tworzenie listy ocalenia
Dzięki wpływom i posiadanym funduszom udało mu się przekupić urzędników w Inspektoracie Uzbrojenia i uzyskać zgodę na relokację zakładu. Kluczową postacią w tworzeniu listy był Mieczysław Pemper, który jako osobisty sekretarz Götha miał dostęp do tajnych raportów o planowanej likwidacji fabryk. Pemper, we współpracy z Itzhakiem Sternem i przy użyciu nazwisk dostarczonych przez Marcela Goldberga, przygotował spis około 1200 osób.
Transporty rozpoczęły się w październiku 1944 roku. Jednak nie wszystko szło zgodnie z planem. Transport z 300 kobietami omyłkowo trafił do Auschwitz-Birkenau. Schindler, wykazując się niebywałą determinacją, wysłał swoją sekretarkę z łapówkami (m.in. diamentami i obietnicą wypłaty 7 marek dziennie za pracownicę), co doprowadziło do jedynego znanego przypadku, gdy tak duża grupa ludzi żywa opuściła komory gazowe fabryki śmierci.
Ratunek więźniów z Goleszowa
W styczniu 1945 roku, w samym środku mroźnej zimy, pod bramę fabryki w Brünnlitz podstawiono dwa zaplombowane wagony z 120 więźniami z Goleszowa. Emilie Schindler odegrała tu kluczową rolę – powstrzymała komendanta SS przed odesłaniem transportu, a Oskar przekonał go, że więźniowie są mu niezbędni do pracy.
Od bohatera do bankruta
Po 9 maja 1945 roku, jako nazista i były szpieg, Schindler musiał uciekać przed Armią Czerwoną. Schronił się w Niemczech, gdzie kilka lat spędził w nędzy, do której nie przywykł. W 1949 roku wyemigrował do Argentyny, gdzie starał się odbudować finansową potęgę. Wszystkie przedsięwzięcia, których się podejmował, kończyły się jednak fiaskiem. W obliczu osobistej porażki, zdecydował się na powrót do Niemiec, zostawiając Emilie w Argentynie bez środków do życia.
Tam podejmował kolejne próby biznesowe, ponownie z marnym skutkiem. Oskar Schindler, niegdyś potężny przemysłowiec, spędził ostatnie lata życia w skromnym mieszkaniu, utrzymując się głównie z darów i emerytury wypłacanej przez Schindlerjuden i organizacje żydowskie.
Zmarł 9 października 1974 roku. Zgodnie z jego ostatnią wolą, ciało Oskara przewieziono do Izraela. Spoczął na katolickim cmentarzu, na Górze Synaj w Jerozolimie. Do dziś jego grób jest miejscem pielgrzymek ocalonych i ich rodzin, którzy kładą tam kamienie w geście żydowskiej tradycji pamięci.
Źródło: National Geographic Polska
Nasz autor
Artur Białek
Współpracownik National-Geographic.pl. Wcześniej związany m.in. z redakcjami regionalnymi, technologicznymi i motoryzacyjnymi. Pisał dla tytułów takich jak: „Kulisy Powiatu”, „AndroidNow” (gdzie pełnił także funkcję redaktora naczelnego) i „Bezpieczna Podróż”. Z wykształcenia jest ekonomistą, ale bardziej z przypadku niż zamiłowania. Jego największą pasją są podróże, zwłaszcza do miejsc wysokich, stromych i skalistych. Niewiele brakuje mu do zdobycia Korony Gór Polski, ale jego ambicje sięgają dalej. Lepiej niż w otoczeniu betonu i wielkopłytowej zabudowy czuje się wśród drzew i gór, które są jego największą miłością (zaraz obok ekosystemów leśnych), a obiektyw jego aparatu woli architekturę zabytkową niż nowoczesną. Najbardziej interesuje go historia współczesna, jako ta najlepiej poznana i pozostawiająca najmniej znaków zapytania. Wszystkie zwierzęta uważa za równorzędnych mieszkańców Ziemi. Zgodnie ze swoimi zainteresowaniami, w „National-Geographic.pl” pisze przede wszystkim o przyrodzie i historii. Zagorzały przeciwnik betonozy. Prywatnie opiekun dwóch wspaniałych gryzoni.

